Niedawno zmarła babuszka po stronie rodziny mojej żony. Z tej okazji zostałem ze spadkiem w postaci dziesiątek zdjęć z jej zycia. Większość to oprawione slajdy z PRL-u, w skrzyneczkach eleganckich. Całość jednak mocno zakurzona, zastanawiam się jak się za to zabrać żeby nie porysować zdjęć, ani sobie nie zasyfić skanera. Płukać ? Dmuchać gruszką ? Robił coś ktoś takiego ?



Łódź okiem przechodnia