Awatar noritsu-koki

Temat muzyczny, reaktywacja. Albo aktywacja.

noritsu-koki 667

Z powodu offtopicu w innym temacie postanowiłem odszukać na forum temat muzyczny, bo kiedyś chyba jakiś na forum działał. Ale szlag go trafił, zniknął, czy nie wiem co się stało, może po prostu kiepsko szukam.

Dlatego zakładam nową (a może pierwszą?) odsłonę tego wątku. Można wrzucać linki, dyskutować, okładać się sztachetami i butelkami po piwie po głowach, w sumie co kto woli.

A że ktoś musi zacząć, to wrzucam swoje dawne/niedawne odkrycie, uroczą Samijkę, Laponkę, czy jak tam się ich nazywa, żeby nie było obraźliwie:

Máddji

Ktoś zna podobne klimaty i mógłby coś zalecić w odpowiedniej dawce?



http://symbolicinteraction.wordpress.com

Odpowiedzi 667

Awatar rafi1977
rafi1977

Ja uwielbiam to

Post był edytowany 2013-07-03 18:22:29



Nie chodzi oto, żeby gnioty robić ;)
Awatar Pet
Pet

To bardzo proste:

Lato = The Clash; The Clash = Lato..

a zatem:

Post był edytowany 2013-07-02 11:04:05

Awatar rbit9n
rbit9n

no i powiem tak, wartało wydać 71zł na wydanie luksusowe "trzynastki". po pierwsze primo, mamy dwie płyty, bo do deluksa jest bonus. a po drugie, mamy animowaną okładkę w technologii sowieckiej linijki. natomiast melodie... cymes.

Awatar chucklinsky
chucklinsky

rbit9n napisał(a):
no i jasne. w empiku nas mają za chudopachołków, co to nie są w stanie wydusić z siebie 79,99zł na wersję de luxe. 54,99zł na zwykłą edycję też. żenada.

swoją drogą dobre. magazynowanie płyty na półce wyceniają na 9zł, bo o tyle jest tańsza płyta, kiedy ją zamówić przez Internaty.


W Empiku maja beznadziejny wybór.

melodic death metal

Awatar rbit9n
rbit9n

no i jasne. w empiku nas mają za chudopachołków, co to nie są w stanie wydusić z siebie 79,99zł na wersję de luxe. 54,99zł na zwykłą edycję też. żenada.

swoją drogą dobre. magazynowanie płyty na półce wyceniają na 9zł, bo o tyle jest tańsza płyta, kiedy ją zamówić przez Internaty.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

yoonson napisał(a):
ha! w lipcu akustyczny koncert Anathemy w warszawskiej Progresji...

uczta


Dzięki, będę monitorował zatem ten temat, może się uda.

Awatar Yoonson
Yoonson

ha! w lipcu akustyczny koncert Anathemy w warszawskiej Progresji...

uczta

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

U nas w mieście na przełomie lat '80 i '90 wszyscy się zjednoczyli: depesze, panki, kiury, metale i "brudasy" (neohipi) i tłukli skinów, a raczej skini ich tłukli

Po wczorajszej wymianie zdań, ponownie przesłuchałem tą płytę.
Chłopaki długą drogę przeszli, ale miejsce w którym wylądowali całkiem mi się podoba. Troszkę mi przypomina lata fascynacji Porcupine Tree.

Awatar rbit9n
rbit9n

u nas się nie pudrowali. u nas nazipunki wyewoluowali z gitów i kiboli.

Awatar Adriano
Adriano

rbit9n napisał(a):

to depesze takie były groźne? pytam serio, bo jako młody panek, miałem do czynienia jeno z nazipunkami.


To byli tacy Depesze, że w pewnym momencie pokupowali "flejersy" i zaczęli tłuc. Starszy brat jednego który mnie tłukł siedzi za pobicie ze skutkiem śmiertelnym - odpowiadając na Twoje pytanie.

Awatar rbit9n
rbit9n

Adriano napisał:
[...]
PS. Jako metalowiec dostałem kiedyś od Depeszy (6 do 1) straszny łomot i mało brakowało a byłbym jednoocznym fotografem

to depesze takie były groźne? pytam serio, bo jako młody panek, miałem do czynienia jeno z nazipunkami.

kurcze, objechałem wczoraj wszystkie trzy rzeszowskie sklepy z płytami i się okazało, że wydanie europejskie "trzynastki" sabbathów już wykupione, zostało tylko wydanie dla polskich chudopachołków, które wygląda tak, że Wania spod Astrachania by się nie powstydził na straganie takie wystawić.

dlatego w drodze do pracy słuchałem ładnie wydanego (przez MMP) albumu "deliverance" opeth.

Awatar Jamalski
Jamalski

RagnarokIII napisał(a):
Taki melancholijny się jakiś zrobiłem.

od melancholyi brzuch rośnie. siem kubo na wirtuozeryieprzerzuc
edyp:
wpadlem jeszcze jedno dorzucic

Post był edytowany 2013-06-13 22:09:42

Awatar Adriano
Adriano

RagnarokIII napisał(a):
Adriano napisał(a):

W sumie to mi to przypomina moje wieczne kłótnie z kolega z liceum czy lepszy jest Led Zeppelin (moja opcja) czy Dip Półpół (jego opcja) .


Ja pamiętam jeszcze z podstawówki Depeche Mode czy The Cure. Ja nosiłem koszule w kwiaty i natapirowane czarne włosy


OOO..The Cure tez bardzo lubiłem/lubię...tego drugiego nienawidziłem, dziś bardzo cenię i niektóre rzeczy mi sie bardzo podobają.

PS. Jako metalowiec dostałem kiedyś od Depeszy (6 do 1) straszny łomot i mało brakowało a byłbym jednoocznym fotografem

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Adriano napisał(a):

W sumie to mi to przypomina moje wieczne kłótnie z kolega z liceum czy lepszy jest Led Zeppelin (moja opcja) czy Dip Półpół (jego opcja) .


Ja pamiętam jeszcze z podstawówki Depeche Mode czy The Cure. Ja nosiłem koszule w kwiaty i natapirowane czarne włosy

Awatar Adriano
Adriano

RagnarokIII napisał(a):
Już pisałem na tych łamach że to może być dowód na Istnienie Świadomości Ludzkości (tak jak pomysły takie same pojawiające się równoczeście w różnych zakątkach świata, lub w innym czasie, ale niezależnie i bez wiedzy o poprzedniku - i tu nauka i sztuka). A od pojęcia 'Świadomość Ludzkości' już tylko kroczek do Wiadomo Kogo tylko w formie innej chyba...


Był taki odcinek Cejrowskiego o tym bardzo ciekawy. Pana WuCka bardzo lubię jak podróżuje i bardzo nie lubię jak politykuje stanowczo, choć cenię własne zdanie.

Awatar Adriano
Adriano

rbit9n napisał(a):
Adriano napisał:

No właśnie mnie się to tak średnio...takie to nie Sabbathowe. [...]

no właśnie bardzo sabbathowe. kwintesencja BS to black sabbath i paranoid, potem już różnie, powiedzmy że vol. 4 i bloody... były ok. aczkolwiek jak usłyszałem the end of the beginning, to myślałem w pierwszej chwili, że to st. Vitus.


W sumie to mi to przypomina moje wieczne kłótnie z kolega z liceum czy lepszy jest Led Zeppelin (moja opcja) czy Dip Półpół (jego opcja) . Możemy założyć, że przy większości dzisiejszej "muzyki" pop cały Sabbath jest niezły

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Adriano napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):
Ludzie są podobni, oj są.
Ale dziś już swej teorii na ten temat nie wygłoszę


Po powrocie z urlopu i pewnych obserwacjach wolałbym żeby tak nie było Wygłaszaj.


Już pisałem na tych łamach że to może być dowód na Istnienie Świadomości Ludzkości (tak jak pomysły takie same pojawiające się równoczeście w różnych zakątkach świata, lub w innym czasie, ale niezależnie i bez wiedzy o poprzedniku - i tu nauka i sztuka). A od pojęcia "Świadomość Ludzkości" już tylko kroczek do Wiadomo Kogo tylko w formie innej chyba...

Awatar rbit9n
rbit9n

Adriano napisał:

No właśnie mnie się to tak średnio...takie to nie Sabbathowe. [...]

no właśnie bardzo sabbathowe. kwintesencja BS to black sabbath i paranoid, potem już różnie, powiedzmy że vol. 4 i bloody... były ok. aczkolwiek jak usłyszałem the end of the beginning, to myślałem w pierwszej chwili, że to st. Vitus.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.