Będzie to nowy dział.....
Nie "Pochwalę się nabytkiem" --bo to nie nabytek.
Znalezione, odebrane menelom, fuksem otrzymane...... O to mi chodzi.

Idę sobie i patrzę--kontener i menele grzebią.
Jako Władca Meneli ( są władcy pierścienia to ja nie mogę też być jakimś władcą ?)--
nakazałem iść precz, a sam przystąpiłem do analizy .
I co powiecie ?
W idealnym stanie STATYW o nazwie "Meopta--Modrany". Cały wieczór==WD40.
Chodzi jak bajka !!! Co prawda ja się nie znam na statywach, ale mechanicznie --lux ! Lux maszynka !
Tylko nie ma bąbelka w libelce --odparował cały płyn z libelki i nie da się ustawić idealnie poziomowania.
Czy to sie da naprawić i czym wypełnić --jakim płynem ? Może ktoś to już robił ?
Ciężkie to to jest, ale ma podwójny teleskop i fajne szpice do wbijania w ziemię, z mechanizmem ich chowania na salonach !
Takim sprzętem można przedziurawić każdego klienta na śmierć ! Świetna broń.

Jakby było tego mało--patrzę == jest maszyna do pisania elektryczna. Wziąłem oczywiście. I co powiecie ?
Niemiecka maszyna najnowszej generacji z polską czcionką. Muszę zdobyć instrukcję bo jest sporo funkcji ; to już prawie komputer ...... Pisze jak najlepsza drukarka.
Tam jest taśma jakaś inna niż dawnemi czasy , podobna do drukarkowych ale nie z płótna lecz jakiś sztuczny pasek "celuloidowy" w stałym ruchu (przesuwie).
Jak dotąd pisałem na maszynie z 1935 roku dając najpierw nagłówki tytułowe na komputerowej drukarce.....a potem wyjmuję papier i piszę na tej maszynie bo mnie rozprasza monitor....... Teraz jest ta elektryczna ale powiem waszmościom, że to nie to, brak duszy. To jak analogi i cyfraki.
Czyli--proszę zaglądać do kontenerów. Czekam na jakiś aparat analogowy ale tym razem nie było a szkoda.