Jednak nie wchodzi się po raz drugi do tej samej rzeki. opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
W sumie to dobrze (choć nie posunę się do stwierdzenia, że się cieszę), bo przez to całe zamieszanie poczułam się silnie umotywowana do zajęcia się własną galerią, która leży od lat odłogiem. Ale to po piętnastym... Teraz idę dalej liczyć swoje barany.
opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe