Witam. Chyba w 1962 przejeżdżałem z klasową wycieczką przez Łowicz. Była to majowa niedziela. Tak pięknie ubrane dziewczyny paradowały po mieście. Spódnice oczywiście miały dużo dłuższe. Mini przyszło dopiero za dobrych parę lat. Rozpiętość wieku elegantek to od początków chodzenia do już tylko człapania z laseczką. Ciekawe czy jeszcze w zwykłą niedzielę, nie tylko od wielkiego dzwonu, można zobaczyć "zgrabną ale ładną" na mieście? Niestety stare klisze i większość odbitek nie zachowało się.
Łowicz, kurczę. W dzieciństwie za sprawą wycinanek jawił mi się jako bajkowa kraina piękna i szczęśliwości. Niedawno przejeżdżałem przez Łowicz i nie zobaczyłem ani jednego ani drugiego. Co prawda przejeżdżałem dosyć szybko więc się nie mogę w pełni podpisać pod własnym rozczarowaniem.