Awatar cichy70

nasze koty

cichy70 173

nie może tak być, że tak ważny temat nie ma wątku na forum.
proponuję tutaj wklejać zdjęcia i wymieniać się opiniami.
ja na początek
księżniczka Aszka:

Odpowiedzi 173

Awatar tomwidlak
tomwidlak

MartaW napisał(a):
tomwidlak napisał(a):
... Jesli ktos sie nazwie swiadomie 'cykaczem' czy 'sprzetowym onanem' to wtedy calkiem inna sprawa, oznajmia swe zainteresowania wszem i wobec :-) Ale nikt tego nie robi, wszyscy sa fotografami :-)

Jak to nikt?
Ja nieustająco powtarzam, że nie jestem fotografem, ale radosną cykaczką
Na dodatek uwielbiam bawić się kolejno nabywanymi aparatami
No może nie z tej najwyższej półki, raczej z tych dolnych, ale jakiś rodzaj sprzetowego onanizmu to jest
I wiesz co?
Dobrze mi z tym
i chyba nikomu krzywdy tym nie robię


Hehe Marto, no nie tak calkiem do konca :-) Radosnym cykaniem nie robisz nikomu krzywdy a wiele przyjemnosci Sobie, wiec z tym masz absolutnie racje :-) Ale jesli chodzi o "uwielbiam sie bawic kolejno nabywanymi aparatami" to juz nie jest tak rozowo :-) Moze nie bede pisal tak bardzo o Tobie, bo jak wspominasz sa to aparaty z nizszej polki ktorych na rynku jest zatrzesienie :-) Ale sa ludzie ktorzy maja to samo podejscie, duzo pieniedzy i co za tym idzie zainteresowanie tymi z wysokiej polki niestety :-) A tu juz sie pojawia problem :-) Rynekj aparatow analogowych z wysokiej polki jest bardzo ograniczony i zamkniety, jako ze tych aparatow juz sie nie produkuje i ich liczba jest ograniczona, czasem mocno ograniczona :-) Tak wiec kolekcjonerzy takich aparatow nie dosc ze winduja ceny o wiele wyzej niz sprzet jest wart, bardzo czesto uniemozliwiajac zakup owych ludziom ktorzy sa zainteresowani uzywaniem ich do fotografi, to jeszcze bardzo ograniczaja ich dostepnosc :-)

Tak wiec cykanie nikomu nie szkodzi, ale kolekcjonerstwo juz absolutnie tak, szkodzi fotografom i fotografi samej w sobie :-) Handluje analogowym sprzetem z wyzszej polki juz od bardzo dawna, znam wiec rynek i wiem dokladnie o czym mowie :-) Celem kolekcjonerow sa najlepsze sprzety, takie ktore rzeczywiscie maja wplyw na jakosc efektu koncowego, zdjecia.

Zaraz ktos odpowie ze kazdy moze sobie robic z wlasnymi pieniedzmi co chce, co jest absolutnie prawda. Ale nie znaczy to ze taki proceder jest godnym akceptacji lub tym bardziej zachwalania. Cos jak Amerykanie bedacy 5% populacji a zuzywajacymi 40% zasobow i produkujacymi tylez samo smieci, calej naszej planety :-) Im tez wolno bo ich na to stac, ale zbytnio fajnym to nie jest :-)

Awatar MartaW
MartaW

tomwidlak napisał(a):
... Jesli ktos sie nazwie swiadomie 'cykaczem' czy 'sprzetowym onanem' to wtedy calkiem inna sprawa, oznajmia swe zainteresowania wszem i wobec :-) Ale nikt tego nie robi, wszyscy sa fotografami :-)

Jak to nikt?
Ja nieustająco powtarzam, że nie jestem fotografem, ale radosną cykaczką
Na dodatek uwielbiam bawić się kolejno nabywanymi aparatami
No może nie z tej najwyższej półki, raczej z tych dolnych, ale jakiś rodzaj sprzetowego onanizmu to jest
I wiesz co?
Dobrze mi z tym
i chyba nikomu krzywdy tym nie robię



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

tomwidlak napisał:
Ale wiedz ze sa jeszcze tacy na forach, ktorzy chca robic lepsze zdjecia a zostali omotani przez cykaczy i onanow, i miast myslec o zdjeciach mysla o zakupie nastepnego Zeissa, bo przekonano ich ze to wlasciwa droga :-)

Tak, z tym się wypada zgodzić. Z tym że nie Zeissa, ale Rolleiflexa.



Wstęp do wątpienia
Awatar tomwidlak
tomwidlak

cichy70 napisał(a):
tomwidlak napisał(a):
Oceniam to co widze, a widze to co jest :-) Dla tego wlasnie tu zapytalem na samym poczatku, czy nie szkoda Wam materialu na takie cykanie :-) Ciezko mi sie wypowiedziec na temat zdjec ktorych nie widze :-)


znaczy cierpliwosci i spokojnego ogladania
ps a gdzie twoje foty w galerii ? ja je znam, ale reszta tez by pewnie chetnie zobaczyła


O, znalazlem jak mozna cytowac

Faktycznie, racja, niby mozna wyguglowac ale strona nie dziala chwilowo i tak :-) Prosze bardzo, dla tych co chcieli by zobaczyc - http://www.facebook.com/TomWidlakNiedzielnaPhotography

Post był edytowany 2012-05-14 11:02:16

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Oczywiscie ze sie zmiescimy wszyscy, chyba ze filmu zabraknie kiedys, ewentualnie Ale wiedz ze sa jeszcze tacy na forach, ktorzy chca robic lepsze zdjecia a zostali omotani przez cykaczy i onanow, i miast myslec o zdjeciach mysla o zakupie nastepnego Zeissa, bo przekonano ich ze to wlasciwa droga :-) O tych bardziej mysle :-) Ci co swiadomie maja wypasiony aparat i cykaja co popadnie robia to swiadomie w koncu :-)

Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):
Oceniam to co widze, a widze to co jest :-) Dla tego wlasnie tu zapytalem na samym poczatku, czy nie szkoda Wam materialu na takie cykanie :-) Ciezko mi sie wypowiedziec na temat zdjec ktorych nie widze :-)


znaczy cierpliwosci i spokojnego ogladania
ps a gdzie twoje foty w galerii ? ja je znam, ale reszta tez by pewnie chetnie zobaczyła

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Oceniam to co widze, a widze to co jest :-) Dla tego wlasnie tu zapytalem na samym poczatku, czy nie szkoda Wam materialu na takie cykanie :-) Ciezko mi sie wypowiedziec na temat zdjec ktorych nie widze :-)

Awatar implicite
implicite

tomwidlak napisał:
z definicji celem fotografa jest jak najlepsza fotografia.

Cele w fotografii mogą być różne, "najlepsza fotografia" (cokolwiek to znaczy) to tylko jeden z nich. Tomie, mamy różnorodność, szerokie możliwości wyboru sprzętu, motywacji i motywu. Nie ma powodu nikomu narzucać normatywnego reżimu zmuszającego do zajęcia określonego miejsca w szeregu. Mam wypasiony aparat i żadnej chęci na podnoszenie swoich kwalifikacji za to ogromną do pstrykania co popadnie? Świat jest duży, zmieszczę się i ja ze swoim ekscentryzmem.



Wstęp do wątpienia
Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):
Fotografowanie wszystkiego moze byc fotografia swiadoma, cykac tez mozna wszystko :-) Obiekt fotografowany nie ma zadnego znaczenia, to juz zalezy od tego co kto lubi fotografowac :-) Fotografowanie swiadome przynosi efekty w postaci coraz lepszych zdjec, rozwoju, jako ze wtedy moim skromnym, celem fotografujacego jest uzyskanie jak najlepszej fotografi. Jesli zdjecia wygladaja zle, lub na cykniete przypadkiem/od niechcenia i sa takie caly czas, czy po miesiacu cykania czy po roku to cos moim zdaniem jest nie tak.


EDIT: A czemu zamiast cykania nie zaczac fotografowac ? Smiem twierdzic ze wiekszosc cykaczy moglo by robic naprawde dobre zdjecia, jesli zamiast sie skupiac na sprzecie, cykaniu czy foceniu analogiem dla samego procesu, skupili by sie bardziej na tym aby rozwijac sama sztuke 'widzenia'. Poprostu staram sie propagowac robienie lepszych zdjec, czyli tzw. fotografie :-)

ha ale skąd wiesz, jakie kto robi zdjecia ? na podstawie paru fot kota, czy też dwóch zdjęć w galerii czesto przypadkowych ?
posiedzisz trochę tutaj, poogladasz i wtedy ze zdziwieniem stwierdzisz, że jest tu duzoo wiecej dobrych fot i fotografów niz Ci sie wydaje, czego ci serdecznie zycze

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Ja to w pelni rozumiem, z tym ze z definicji celem fotografa jest jak najlepsza fotografia. Jesli ktos sie nazwie swiadomie "cykaczem" czy "sprzetowym onanem" to wtedy calkiem inna sprawa, oznajmia swe zainteresowania wszem i wobec :-) Ale nikt tego nie robi, wszyscy sa fotografami :-)

Awatar implicite
implicite

Tomie Widlaku, ludzie fotografują z różnych powodów. Ty wymieniłeś tylko jeden z nich. Ja też wymieniłem tylko jeden z nich. A skłonności do uważania swojej motywacji do fotografowania jako najsłuszniejszej najlepiej unikać.



Wstęp do wątpienia
Awatar tomwidlak
tomwidlak

Fotografowanie wszystkiego moze byc fotografia swiadoma, cykac tez mozna wszystko :-) Obiekt fotografowany nie ma zadnego znaczenia, to juz zalezy od tego co kto lubi fotografowac :-) Fotografowanie swiadome przynosi efekty w postaci coraz lepszych zdjec, rozwoju, jako ze wtedy moim skromnym, celem fotografujacego jest uzyskanie jak najlepszej fotografi. Jesli zdjecia wygladaja zle, lub na cykniete przypadkiem/od niechcenia i sa takie caly czas, czy po miesiacu cykania czy po roku to cos moim zdaniem jest nie tak.


EDIT: A czemu zamiast cykania nie zaczac fotografowac ? Smiem twierdzic ze wiekszosc cykaczy moglo by robic naprawde dobre zdjecia, jesli zamiast sie skupiac na sprzecie, cykaniu czy foceniu analogiem dla samego procesu, skupili by sie bardziej na tym aby rozwijac sama sztuke "widzenia". Poprostu staram sie propagowac robienie lepszych zdjec, czyli tzw. fotografie :-)

Post był edytowany 2012-05-14 10:45:52

Awatar cichy70
cichy70

problem jest w tym, że nie każdy ma modelkę pod bokiem, albo talent za obiektywem.
cykanie jak to nazwałeś sprawia radość, jeszcze większą gdy cyka się zeissem.
Rozumiem Tomek, Twój punkt widzenia, ale nie zgadzam się z nim całkowicie.
lepiej cykac sobie niż nie robić nic.
dodatkowo dużo fot jest robionych testowo, w to film sie próbuje, a to wywojke itd...
lepiej chyba to niz bateryjki co ?

Awatar tomwidlak
tomwidlak

To zalezy co jest priorytetem :-) Dla mnie od zawsze priorytetem w fotografi byla sama fotografia, ale moze pakuje blednie wszystkich do jednej (mojej) szuflady :-) Tak wiec nie, amator-hobbysta jak najbardziej nie musi focic Smiena czy innym Zenitem :-) Ale jesli ktos ma sprzetu za 10 000, czy 10 aparatow, a zdjecia nadal wygladaja jak cykniete Smiena czy innym Zenitem to chyba nieco priorytety sie poprzestawialy, ni ? :-) Bo cos w tym wszystkim wtedy jest nie tak :-) No chyba ze mowimy o onanie, ktory kupuje sprzet dla sprzetu a zwie sie dumnie fotografem bo sie owego procederu wstydzi :-) Ewentualnie ktos moze cykac zeby pocykac, bo lubi cykac i zdjecia jako takie go nie interesuja, ale wtedy tez nie rozumiem torby zapakowanej Leikami/Zeissami :-) No ale, moze moim problemem jest to ze dla mnie fotografia = jak najlepsze zdjecia, jak juz wspominalem :-)

Awatar cichy70
cichy70

a dlaczego uważasz, że fotografowanie ludzi to fotografowanie świadome, a kotków juz nie ?
to trochę tak jakbys zabraniał jeżdzenia rowerem za 20tys, amatorowi co to w sezonie 200km zrobi.
a niech se jeździ, co mu załowac.

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Czyli mowimy o cykaniu, jak wspominalem wczesniej :-) Nie wazne co wyjdzie, wazne zeby sobie pocykac ? :-) Widocznie cykanie na analogu sprawia wiecej przyjemnosci niz na syferce, nie wiem :-) Ja poprostu nauczony jestem szacunku do materialu wiec dla mnie takie podejscie jest dziwne - dla wyjasnienia dodam ze ja mam przeogromna radosc z fotografowania mimo ze fotografuje swiadomie :-) Jedno nie zabija drugiego :-)

Awatar implicite
implicite

Tomie Widlaku, podchodzisz do sprawy racjonalnie: film jako inwestycja która się ma zwrócić w postaci dobrego zdjęcia. To zabija radość fotografowania, a właśnie ona bywa często głównym motorem napędowym; zdjęcie zaś jedynie produktem ubocznym owej radości.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

tomwidlak napisał:
Ach to odwieczne zaslanianie sie amatorka Jak do zdjec to jam amator, a jak do torby zajrzec to pelna profeska - Leiki, Zeissy itp

czyli amator - hobbysta powinien według Ciebie fotografować smienami, holgami i innym szajsem?

Awatar cichy70
cichy70

np pewnie, że amator, a że z zeissami?, trudno, co zrobić
edyta-literówka.

Post był edytowany 2012-05-13 08:10:58

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Ach to odwieczne zaslanianie sie amatorka Jak do zdjec to jam amator, a jak do torby zajrzec to pelna profeska - Leiki, Zeissy itp

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.