Awatar cichy70

nasze koty

cichy70 173

nie może tak być, że tak ważny temat nie ma wątku na forum.
proponuję tutaj wklejać zdjęcia i wymieniać się opiniami.
ja na początek
księżniczka Aszka:

Odpowiedzi 173

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
a może założę nowy wątek pt.: nasze zapiekanki?


Jstem za! Jak Wam zaprezentuję arcydzieło kulinarne mojego pomysłu z makaronu, parówek i sera wędzonego, to Wam szelki popękają z wrażenia.

Awatar rbit9n
rbit9n

a propos kotów:





gdzieś jeszcze miałem zdjęcie kota Njorla, wylegującego się na moich papierach (kota, nie Njorla), ale nie wiem gdzie schowałem.

Awatar rbit9n
rbit9n

jeśli o to chodzi, to nie mam nic wspólnego z BSH Polska. mam inne zdjęcie, które bardziej zachęca do konsumpcji:

niestety ucięte, to była końcówka filmu ładowanego ze szpuli.
a może założę nowy wątek pt.: nasze zapiekanki? tylko pan tomwidlak będzie musiał zadać sobie nerwosolu K.

Awatar implicite
implicite

Zrobić takie zdjęcie jedzenia, żeby zachęcało do jedzenia (to znaczy do siebie) to nie lada wyczyn. Poległ już na tym niejeden specjalista od fotografii produktowej, choć z drugiej strony czy przypadkiem nie mamy tu do czynienia raczej z lokowaniem produktu?



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

lizol napisał:

Wczoraj zrobiłem zdjęcie pierogom!

Były takie dobre, że zasłużyły na to aby je zachować na kliszy. Dlaczego to zrobiłem?

Bo chciałem i mnie na to stać.

a ja znalazłem zdjęcie zapiekanki ziemniaczanej, była godna Jehowy!

Awatar MartaW
MartaW

lizol napisał:
a tak lubiłem ten wątek...

Nasze koty.

Po tej dygresji możemy przecież kontynuować:



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar lizol
lizol

a tak lubiłem ten wątek...

Nasze koty.

Awatar implicite
implicite

Dominik, uzgodnijmy zeznania. Mówiąc o porządnym sprzęcie miałem na myśli taki, który Cię nie zawiedzie i pozwoli zrealizować zamierzenie. Czy na nim jest napisane Pentax czy Zeiss to sprawa drugorzędna.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

no więc właśnie.. jak mawiała moja Ciocia-babcia.. baza sprzętowa jest, zasoby są, materiałów i chemii aż nadto! .. tylko te lepsze zdjęcia robić pozostało..

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Pet napisał(a):
hobbes napisał(a):
implicite napisał(a):
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.


A może jest

Odpowiedz sobie na pytanie czym robili zdjęcia (taka większa 'próba' - żeby było bardziej wiarygodnie):

- Werner Bischof
- Friedlander
- Robert Frank
- Lartigue
- Kertesz
- Weston
- Winogrand
- Capa
- Josef Koudelka
- Ansel Adams
- Lee Shelby Adams
- Helmut Newton
- Bill Brandt
- Cartier Bresson
- Elliott Erwitt
- Edward Hartwig
- Wacław Wantuch
- Krzysztof Gierałtowski
- Zofia Nasierowska
- Bogdan Łopieński
- Pierściński
- Bułhak
- (Cała szkoła kieleckiego krajobrazu)
- (tutaj dopisz sobie jeszcze ze 20 nazwisk jak Ci pasuje..)

..jak już zrobisz research - to się okaże, że to czym my tutaj focimy - to w części w/w Fotografowie właśnie używali, a w części mogli tylko pomarzyć .. o Contaxowym 80/2 czy innym Noctiluxie nikt z nich nawet nie marzył (o słyszeniu/widzeniu nie wspominając)..


Dokładnie to miałem na myśli gdym pisał: 'Ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że najbardziej wartościowe/historyczne/poruszające etc etc zdjęcia powstały przy użyciu stosunkowo 'przeciętnego' sprzętu.'

Do listy mogę dopisać, że taki np. Witold Dederko używał Reflecty II. Stoi sobie taka u mnie na półce popsuta i się kurzy. Kudy jej do mojej Jasi, czy Rolleikordiana


My sie tak spieramy i spieramy, a ja w sumie to samo twierdze przeciez :-) Umiejetnosc widzenia i wizja maja o wiele wieksze znaczenie niz sprzet i wiedza techniczna. Jak juz sie czlek uwrazliwi i nauczy "widziec" wtedy wiedza techniczna powinna zostac zglebiona zeby sie nauczyc fotografowac. A jak juz sie to wszystko posiadzie, wtedy dopiero powinno sie myslec o sprzecie.

Mnie osobiscie otorzyla oczy na fotografie mloda fotografka z Polski, jak bylem jeszcze w US, ktorej wlasnie pomagalem kupic sprzet jakis w miare, za grosze. Mialem wtedy wypasiony zestaw Canona za $15 000 a zdjec bym sie wstydzil pokazac dzis :-) Ona aparatem za $100 robila takie zdjecia ze wbijalo w podloge. Sprzedalem wszystko w cholere, kupilem analoga i zaczalem fotografowac :-) Wiem wiec dokladnie jak to jest byc "zagubionym", z pierwszej reki :-)

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Nie będę robił researchu bo jestem w pracy ale tak, oczywiście. To, czym fotografuje większość z nas ma aż nadto 'mocy reaktora' jak na nasze potrzeby. A że stosunkowo wysokiej klasy sprzęt jest ogólnie dostępny, więc zaczynamy niuansować, co jest zresztą normalną koleją rzeczy.

Ale z drugiej strony jeżeli masz sprzęt, który Cię zawiedzie wtedy, kiedy robisz ważne zdjęcia, albo spieprzysz je na etapie wołania/kopiowania bo oszczędzisz na porządnym koreksie/powięszkalniku to wtedy rozumiesz, że sprzęt pewne 'minimum programowe' musi sobą reprezentować.

Dlatego uważam, że problem jest wydumany tylko częściowo.


No to jak zrobisz kolejny risercz na czym tłukli swoje wiekopomne odbitki.. to też zobaczysz, że to co my tutaj prezentujemy, cały wątek "chwalipięctwa" to jest overkill.. Sprzęt porządny i solidny to jest zwykły Pentax ME Super i Takumar 50/1.4 na ten przykład.. czy Canon EOS50E z 50/1.8 - co najwyżej zdublowany jakimś backupem aby uniknąć sytuacji o której piszesz .. a nie Bessa III za milion pieniędzy..

Awatar implicite
implicite

Nie będę robił researchu bo jestem w pracy ale tak, oczywiście. To, czym fotografuje większość z nas ma aż nadto "mocy reaktora" jak na nasze potrzeby. A że stosunkowo wysokiej klasy sprzęt jest ogólnie dostępny, więc zaczynamy niuansować, co jest zresztą normalną koleją rzeczy.

Ale z drugiej strony jeżeli masz sprzęt, który Cię zawiedzie wtedy, kiedy robisz ważne zdjęcia, albo spieprzysz je na etapie wołania/kopiowania bo oszczędzisz na porządnym koreksie/powięszkalniku to wtedy rozumiesz, że sprzęt pewne "minimum programowe" musi sobą reprezentować.

Dlatego uważam, że problem jest wydumany tylko częściowo.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

tomwidlak napisał(a):
.. Ale czlek ktory kupuje kilkaset roznych motorow marki Harley-Davidson zeby je zamknac w klimatyzowanym garazu i nigdy nawet sie zadnym z nich nie przejedzie jest dla mnie tak samo zalosnym czlekiem jak ktos kupujacy mase super aparatow tylko po to by czasem je wypolerowac i cyknac zdjecie psu (mialem napisac kotu, ale nie chcialem urazic) :-) Tak wiec wiem wiem, kazdy moze robic co chce ze swymi pieniedzmi, absolutnie sie zgadzam, ale kochajac fotografie nie moge niestety przejsc obojetnie obok tego i udawac ze nie ma to na owa zadnego wplywu :-)


No jest to poniekąd denerwujące - ale wszystko ma swoje dobre i złe strony - wolny rynek i zasobny portfel też; Ludzkie zachcianki są nieprzewidywalne - ale to dobrze - być może kiedyś będziemy się zabijać o chińskie NoctiYuangChengluxy 50/0.8 ..tak jak jeszcze 60 lat temu, do głowy nie przyszło nikomu, że Japończycy mogą wyprodukować takie fajne Fujinony, Takumary czy Nikkory

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
implicite napisał(a):
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.


A może jest

Odpowiedz sobie na pytanie czym robili zdjęcia (taka większa 'próba' - żeby było bardziej wiarygodnie):

- Werner Bischof
- Friedlander
- Robert Frank
- Lartigue
- Kertesz
- Weston
- Winogrand
- Capa
- Josef Koudelka
- Ansel Adams
- Lee Shelby Adams
- Helmut Newton
- Bill Brandt
- Cartier Bresson
- Elliott Erwitt
- Edward Hartwig
- Wacław Wantuch
- Krzysztof Gierałtowski
- Zofia Nasierowska
- Bogdan Łopieński
- Pierściński
- Bułhak
- (Cała szkoła kieleckiego krajobrazu)
- (tutaj dopisz sobie jeszcze ze 20 nazwisk jak Ci pasuje..)

..jak już zrobisz research - to się okaże, że to czym my tutaj focimy - to w części w/w Fotografowie właśnie używali, a w części mogli tylko pomarzyć .. o Contaxowym 80/2 czy innym Noctiluxie nikt z nich nawet nie marzył (o słyszeniu/widzeniu nie wspominając)..


Dokładnie to miałem na myśli gdym pisał: "Ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że najbardziej wartościowe/historyczne/poruszające etc etc zdjęcia powstały przy użyciu stosunkowo "przeciętnego" sprzętu."

Do listy mogę dopisać, że taki np. Witold Dederko używał Reflecty II. Stoi sobie taka u mnie na półce popsuta i się kurzy. Kudy jej do mojej Jasi, czy Rolleikordiana

Awatar tomwidlak
tomwidlak

hobbes napisał(a):
Tomek, zapomniałeś dodać - że w Stanach kolekcjonuje się absolutnie _wszystko_ od butelek po coli przez auta, po karty z zawodnikami baseballa .. taki enterpreneurial spirit dlaczego więc aparaty foto miałyby się ostać ..takie szaleństwa są domeną społeczeństw żyjących w dostatku..i tyle. Ma to też swoje dobre strony - bo kupując jakiegoś fajnego 'analoga' masz świadomość i (prawie) pewność, że nie straci na wartości, jeśli dojdzie do jakichś (odpukać) podbramkowych sytuacji.. mój rollek 2.8d zdążył 3x podrożeć przez ostatnie 10 lat


Nie zgodze sie do konca z Toba, choc poniekad masz racje :-) Kolekcjonuje sie owszem niemalze wszystko, ale tez wszedzie :-) Amerykanie maja poprostu wiecej kasy niz inne narody :-)

Roznica polega na tym ze duza czes tego "wszystkiego" nie nadaje sie do niczego innego niz kolekcjonowanie - monety, znaczki i setki innych przedmiotow nie maja innego zastosowania :-) Ale czlek ktory kupuje kilkaset roznych motorow marki Harley-Davidson zeby je zamknac w klimatyzowanym garazu i nigdy nawet sie zadnym z nich nie przejedzie jest dla mnie tak samo zalosnym czlekiem jak ktos kupujacy mase super aparatow tylko po to by czasem je wypolerowac i cyknac zdjecie psu (mialem napisac kotu, ale nie chcialem urazic) :-) Tak wiec wiem wiem, kazdy moze robic co chce ze swymi pieniedzmi, absolutnie sie zgadzam, ale kochajac fotografie nie moge niestety przejsc obojetnie obok tego i udawac ze nie ma to na owa zadnego wplywu :-)

Post był edytowany 2012-05-14 15:57:24

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.


A może jest

Odpowiedz sobie na pytanie czym robili zdjęcia (taka większa "próba" - żeby było bardziej wiarygodnie):

- Werner Bischof
- Friedlander
- Robert Frank
- Lartigue
- Kertesz
- Weston
- Winogrand
- Capa
- Josef Koudelka
- Ansel Adams
- Lee Shelby Adams
- Helmut Newton
- Bill Brandt
- Cartier Bresson
- Elliott Erwitt
- Edward Hartwig
- Wacław Wantuch
- Krzysztof Gierałtowski
- Zofia Nasierowska
- Bogdan Łopieński
- Pierściński
- Bułhak
- (Cała szkoła kieleckiego krajobrazu)
- (tutaj dopisz sobie jeszcze ze 20 nazwisk jak Ci pasuje..)

..jak już zrobisz research - to się okaże, że to czym my tutaj focimy - to w części w/w Fotografowie właśnie używali, a w części mogli tylko pomarzyć .. o Contaxowym 80/2 czy innym Noctiluxie nikt z nich nawet nie marzył (o słyszeniu/widzeniu nie wspominając)..

EDYTA - o zapomniałem o Paulu Strandzie .. który używał i Graflexa i pod koniec życia Mamiyi C330 - więc Jacku, możesz być dumny!

Post był edytowany 2012-05-14 15:54:17

Awatar Pet
Pet

tomwidlak napisał(a):
Pierwszym i najwazniejszym co staralem sie zrobic to byl apel - starajmy sie robic lepsze zdjecia, przede wszystkim ! :-)

A problem ktory poruszylem bardziej elokwetnie opisal noritsu-koki, wiec zacytuje poprostu:

'w fotografii amatorskiej od dawna, ale dziś szczególnie roi się od ludzi stawiających sprzęt i kwestie techniczne ponad obraz i umiejętności i z tym trzeba walczyć zawsze i wszędzie bo to zabija dobrą, amatorską fotografię.'

To wszystko.


Pod tak postawionymi postulatami mogę się podpisać wszystkimi kończynami.

Awatar tomwidlak
tomwidlak

implicite napisał(a):
Tomie Widlaku, poruszyłeś następujące problemy:
- ludzie się podniecają sprzętem zamiast się starać robić coraz lepsze zdjęcia;
- kolekcjonerzy psują rynek wykupując najdroższy sprzęt;
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.



Pierwszym i najwazniejszym co staralem sie zrobic to byl apel - starajmy sie robic lepsze zdjecia, przede wszystkim ! :-)

A problem ktory poruszylem bardziej elokwetnie opisal noritsu-koki, wiec zacytuje poprostu:

"w fotografii amatorskiej od dawna, ale dziś szczególnie roi się od ludzi stawiających sprzęt i kwestie techniczne ponad obraz i umiejętności i z tym trzeba walczyć zawsze i wszędzie bo to zabija dobrą, amatorską fotografię."

To wszystko.

Awatar implicite
implicite

Tomie Widlaku, poruszyłeś następujące problemy:
- ludzie się podniecają sprzętem zamiast się starać robić coraz lepsze zdjęcia;
- kolekcjonerzy psują rynek wykupując najdroższy sprzęt;
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.