Witam!
Mam pytanie- jak się zabezpieczacie przed wpływem chemikaliów podczas wykonywania odbitek? Są to co by nie mówić- substancje szkodliwe i łatwo parujące. O ile przez bardzo długi czas wykonywania odbitek czarno-białych nie zauważyłem żadnego negatywnego wpływu na mnie, to przy pierwszych pracach barwnych trochę kręciło mi się w głowie, przy późniejszych- przestało, ale lepiej chuchać na zimne niż potem czekać na nerki do przeszczepu. Czyli- jak się zabezpieczyć- osobiście przy każdej możliwej okazji otwieram okno ( o ile na zewnątrz jest cieplej niż 10 stopni) i kuwetki z wywoływaczem i odbielaczem utrwalającym nakrywam płytami szklanymi, zdejmowanymi na czas obróbki (CD) i na czas wkładania i wyjmowania (BF). Przerywacza- roztworu albo octu albo elektrolitu akumulatorowego(kwas siarkowy) nie nakrywam.

Jak zabezpieczacie się Wy i ewentualnie- jakie znacie możliwości zwiększenia bezpieczeństwa? Planuję pewien remont ciemni (malowanie, ulepszenie instalacji, wreszcie dostęp do wody- ale nie do odpływu) i chcę wiedzieć, co mogę zrobić. Niestety, wyciąg odpada- nie ma gdzie go zaczepić- szyb jest po drugiej stronie ciemni gdzie stołu nie da się postawić. W ciemni mam dostęp do normalnego szybu wentylacyjnego oraz do nieużywanego komina (tylko jedno wyjście- u mnie w ciemni- no i prosty szyb). Myślałem nad zastosowaniem wentylatora łazienkowego, ale nawiewającego świeże powietrze, nie wysysającego te, co jest- myślę, że sprawdzi się lepiej. Wysysać będzie szyb cyrkulacji cieplnej, może w niewielkim stopniu ale jednak.

pozdrawiam.



Forum fotograficzne