Woda i ucierasz aż do uzyskania właściwego nasycenia. To sie powinno robić w naczyniu z kamienia.
"Dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju" (Łk 1, 78-80)
Tusz rozciera się na płytce z matowego szkła, obok 'stawia' kilka kropel wody, po czym odpowiednio cienkim pędzelkiem miesza się do uzyskania żądanego stopnia zaczernienia. Tusz chiński nie rozpuszcza się, tworzy zawiesinę, prawidłowo roztarty - tak drobną, że doskonale nadaje się do retuszu. Jest to najlepszy materiał kryjący do usuwania drobnych plamek, jaki kiedykolwiek używałem.
Edyta: opisuję to, co sam robiłem setki razy. Pewnie są wymyślniejsze urządzenia aplikacyjne...