Za rok z kawałkiem wybieram się z żoną do Hameryki (wschodnie wybrzeże - tak od Bostonu do Miami) i umyśliłem sobie, że po powrocie zaprosimy przyjaciół i zrobimy oldskulowy pokaz slajdów z podróży (mam na stanie jakiś rzutnik socjalistycznej produkcji krajowej i czechosłowacki ekran).

Nigdy na slajdach jeszcze jednak nie fociłem i mam sporo wątpliwości.

1. W ciągu najbliższego roku zamierzam parę rolek slajdów przestrzelić i potrenować. Podobno są mniej tolerancyjne od negatywów. Jak naświetlać? Na co zwracać szczególną uwagę? Jak żyć, panie premierze?

2. Jakimi filmami warto się zainteresować (żeby nie zbankrutować) a które zdecydowanie omijać? Cenowo przystępne wydają się, choć może jedynie pozornie, Kodak Elite Chrome 100 (występuje w kilku smakach), Agfa Precisa CT 100 i Rollei CR 200 (ten jak sama nazwa wskazuje ma wyższą czułość a przezornie chciałbym zabrać chociaż ISO 100 i ISO 200).

3. Czy w ogóle taki materiał dojedzie i wróci w nienaruszonym stanie? Tzn. czy jest się o co bać podczas przepuszczania promieni X przez bagaż na lotnisku?

4. Gdzie wywoływać w procesie E-6 (we Wrocławiu lub wysyłkowo)?

5. Podróż dość długa, z północy na południe, więc i warunki oświetleniowe mieszane. Do tego pewnie część zdjęć robiona na zewnątrz, część w pomieszczeniach. Da się to zrobić jedynie na slajdach czy jednak zabrać ze sobą też coś "normalnego"?