Awatar noritsu-koki

Babole przy wołaniu filmu.

noritsu-koki 67

Panowie, ostatnio coś takiego robi mi się przy wołaniu filmów. Znajduje się przy brzegu negatywu zwykle.



Wywoływacz rodinal 1:50, ten film akurat to trix, ale wcześniej to samo było na jakimś ilfordzie.

Moje pytanie jest następujące i usłyszycie je po naciśnięciu guziczka o tutaj:

guziczek z pytaniem



http://symbolicinteraction.wordpress.com

Odpowiedzi 67

Awatar chalkantyt
chalkantyt

To nasz wynalazek (choć podobno to tylko odpowiednik jakiegoś specyfiku Agfy). Tak samo jak Wywoływacz W-14 Fenal, Utrwalacz U1, Hydrofen.

Awatar mgmkom
mgmkom

noritsu-koki napisał(a):
Ja zaś uprzejmię melduję, że używałem dwóch płynów do mycia naczyń już, w sumie trzech, bo ludwika zarówno cytrynowego jak i klasycznego.

Cytrynowy podobno dobry jest przy fotografii przyrodniczej
noritsu-koki napisał(a):
I że tak powiem: za Fotonalu było lepij.

I z tym się zgadzam!
noritsu-koki napisał(a):
Płyny się nadają, ale czeski wynalazek robi to lepiej po prostu i o.

A tu, jeśli mnie skleroza nie okłamuje to wydaje mi się, że nieboszczyk Foton produkował ten cudowny specyfik. Jest to więc wynalazek braci Czechów czy też nasz?

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

mgmkom napisał(a):
Ja też niczego nie doradzam tylko melduję, że stosowałem różnorakie płyny do naczyń, a i zdarzał się szampon - dosłownie kropla na koreks. Filmy, czasem już wieloletnie, nadal żyją


Ja zaś uprzejmię melduję, że używałem dwóch płynów do mycia naczyń już, w sumie trzech, bo ludwika zarówno cytrynowego jak i klasycznego.

I że tak powiem: za Fotonalu było lepij.

Płyny się nadają, ale czeski wynalazek robi to lepiej po prostu i o.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar mgmkom
mgmkom

fiakier napisał(a):
Ludwika stosuję odkąd do wołania wróciłem - twarda (choć czysta) lubelska woda zacieków nie zostawia. Ale że zdążyłem tutaj 'opeer' za to dostać to tylko piszę co stosuję nie doradzając .


Ja też niczego nie doradzam tylko melduję, że stosowałem różnorakie płyny do naczyń, a i zdarzał się szampon - dosłownie kropla na koreks. Filmy, czasem już wieloletnie, nadal żyją

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Wpadł mi teraz do głowy koncept, że w zasadzie zawsze do tej pory po kąpieli zmiękczającej lekko polewałem prysznicem zimną wodą obie strony filmu. Celem pozbycia się bąbelków (które przy stosowaniu płynu do naczyń zawsze mi zostają, zresztą stabilizator też się pieni).

Dziś rano tego nie zrobiłem.

Czyżby wielkopolska woda miała takie same dobroczynne właściwości jak lubelska?

W każdym razie stwierdziłem, że zaryzykuję, rozwiesiłem filmy, wypłukałem jeszcze raz zacieki prysznicem, nie bawiąc się w zmiękczacze i czekam co dalej w napięciu.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar fiakier
fiakier

Zapomniałem dodać - ostatnie płukanie w demineralizowanej z tandeciaka - wyjmuję - kropla Ludwika do wody - bełtam palcem aż się zapieni - zanurzam szpulkę/szpulki z filmem/filmami na 2-5 sekund i na sznurek.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

fiakier napisał(a):
Ludwika stosuję odkąd do wołania wróciłem - twarda (choć czysta) lubelska woda zacieków nie zostawia. Ale że zdążyłem tutaj "opeer" za to dostać to tylko piszę co stosuję nie doradzając .


Też to robiłem w płynie do mycia naczyń z braku zmiękczacza.

Napisałbym, że teraz żałuję, ale wołałem dzisiaj dwa filmy, z czego jeden to film czarno-biały, który potraktowałem ludwikiem, a drugi to C41, potraktowany jeno stabilizatorem jako ostanią kąpielą.

Oba ten sam objaw, biały osad w formie zacieków na 3/4 długości filmu.

Czeski film się zaczyna od tego, że wywołałem w tym samym miejscu już chyba z 7 rolek różnych filmów (w trzech różnych wywojkach i dwóch różnych procesach, mały i średni obrazek) i nie było nic takiego. Film wołałem rano, wszedłem przed chwilą do domu by obejrzeć, czy się ładnie wysuszył i dostałem kota zonka prosto między oczy.

Goście od wodociągów nagle dostali świra i zaczęli mineralizować wodę, czy jak?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

noritsu-koki napisał(a):
Panowie, krótkie, ważne pytanie.


Jest film. Mokry. Nasączony wodą z kranu, bieżącą, bez zmiękczacza. Brak do dyspozycji Fotonalu, ani innych tego typu specyfików. Woda z kranu raczej twarda i raczej zmineralizowana do bólu.

Jak to wysuszyć, żeby nie miec zacieków? Jest jakikolwiek sposób inny, niż zaczekać aż wyschnie, pozostawiając malownicze zacieki i wykąpać w Fotonalu (którym nie dysponuję?).


Ja płukam pod bieżącą i nigdy nie mam zacieków. Puszczam strumień w patyk na który zakłada się szpule(jest pusty w środku) i film płucze się od dołu do góry (nawinięty na szpulę) wciąż świeżą wodą przez minut 5 z niskim ciśnieniem wody. Nie pamiętam jak wygląda zaciek. Zmiękczaczy i innych płukanek nie stosuję.

Post był edytowany 2012-09-14 21:57:35

Awatar fiakier
fiakier

noritsu-koki napisał(a):
(...)
Jak to wysuszyć, żeby nie miec zacieków? (...)


rouge napisał(a):
(...)
Podobno płyn Ludwik się nadaje.


Ludwika stosuję odkąd do wołania wróciłem - twarda (choć czysta) lubelska woda zacieków nie zostawia. Ale że zdążyłem tutaj "opeer" za to dostać to tylko piszę co stosuję nie doradzając .

P.S. Edzia (jak to często bywa) dokonała niewielkiej zmiany w ostatnim zdaniu...

Post był edytowany 2012-09-14 22:00:17

Awatar rouge
rouge

noritsu-koki napisał(a):
Panowie, krótkie, ważne pytanie.

Jak to wysuszyć, żeby nie miec zacieków? Jest jakikolwiek sposób inny, niż zaczekać aż wyschnie, pozostawiając malownicze zacieki i wykąpać w Fotonalu (którym nie dysponuję?).


Podobno płyn Ludwik się nadaje.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Panowie, krótkie, ważne pytanie.


Jest film. Mokry. Nasączony wodą z kranu, bieżącą, bez zmiękczacza. Brak do dyspozycji Fotonalu, ani innych tego typu specyfików. Woda z kranu raczej twarda i raczej zmineralizowana do bólu.

Jak to wysuszyć, żeby nie miec zacieków? Jest jakikolwiek sposób inny, niż zaczekać aż wyschnie, pozostawiając malownicze zacieki i wykąpać w Fotonalu (którym nie dysponuję?).



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar filozof97
filozof97

jeśli to górna szpulka, to najprawdopodobniej trochę za mało chemii w koreksie (miałem tak samo w Tanku 200, ale nie wyszło mi poza obrzeża.)



Forum fotograficzne
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Tym razem to trochę wlazło na film, chociaż na skanie tego nie widać. Mam zamiar zaniedługo w tym koreksie wołać kolor i kurczę, chciałbym uniknąć niespodziewajek, stąd mój płacz tutaj.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Gata
Gata

mnie się takie szare brzegi zdarzają, mz nie dociera tam chemia.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Never ending story, mam ostatnio jakąś czarną serię, jak sam wywołam, jest źle, jak oddam do labu to mi skopią, męczy mnie już to.

Panowie i Panie, pomóżcie, jeżeli możecie:



Co powoduje tego babola po bokach? Dodam, że nie ma tego na całej długości filmu, tylko na fragmentach. Czy to brudne szpulki, jak ktoś już wcześniej sugerował?

Nalot wczoraj po wywojce był szary, dziś stał się brązowawy. Coś z czymś przereagowało, chemia nie dotarła, o co może chodzić?

Zalałem szpulki na noc wczoraj roztworem octu, dziś wieczorem zmienię roztwór i tak poleżą do jutra. Czy to ma jakąś szansę pomóc?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar p1ot3
p1ot3

hobbes napisał(a):
Oczywiście każda sroczka własny ogonek chwali.. Więc dla mnie naturalnym kandydatem prawicy jest koreks metalowy ze szpulkami do 35 i 120; jedyna wada ze po 5-7 latach zaczęły nieco przeczekać na wieczku. Ale żadnych bąbli, purchli, zaciekow itp.


kliknąłbym - 'lubie to'

szpulki nikora sa nie do pobicia (ważne, żeby nie były pobite, ba na zwichrowane nie nawiniesz nawet makaronu), ale na ebayu tego od groma. co do samej puszki, to mozna zainwestowac w 'hybryde' puszke z plastikowym wieczkiem - jak zacznie przeciekac to sie wieczko wymienia na nowe. jest to dość trwałe wbrew pozorom - ja, wymienialem wieczko ostatnio jakies 3 lata temu.

p.

Awatar rbit9n
rbit9n

a w zamrażarce. mam taki mały zapasik i dla spokoju trzymam je w -22*C, okres przydatności wydłuża się naonczas astronomicznie. papiery też można mrozić, ale ja nie mam takiej dużej zamrażarki.

o mrożeniu wspomina kodak w którejś specyfikacji, musiałbyś przejrzeć techpuby.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

rbit9n napisał(a):
to pewnie zależy od filmu. na neopanach i tri-x'ach z zamrażarki nie mam żadnych artefaktów, a na eFCe z lodówki mam odbite numerki.


To w zamrażarce aż je trzymasz, nie w lodówce?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar rbit9n
rbit9n

to pewnie zależy od filmu. na neopanach i tri-x'ach z zamrażarki nie mam żadnych artefaktów, a na eFCe z lodówki mam odbite numerki. no ale eFKe to klasa sama w sobie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.