Awatar dadanmafak

Ziarno i inne pogaduszki.

dadanmafak 112

Może kogoś zainteresuje: Post

Jak macie pytania to proszę tam zadawać.

Post był edytowany 2012-03-17 00:44:05

Odpowiedzi 112

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):
bowie napisał(a):
Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl

Hm, a co za problem sprzedać to poza granicami kraju? Nie żyjemy na Białorusi, granice są otwarte ...


Są nawet galerie internetowe wyspecjalizowane w takiej sprzedaży dla kolekcjonerów.

Post był edytowany 2012-03-17 20:07:35

Awatar jac123
jac123

bowie napisał(a):
Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl

Hm, a co za problem sprzedać to poza granicami kraju? Nie żyjemy na Białorusi, granice są otwarte ...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar dadanmafak
dadanmafak

mgmkom napisał(a):
Zdjęcie zrobione jakimś aparatem 6x9 z Allegro za 100PLN nie będzie tak perfekcyjne technicznie jak z Fuji GW690. .


Nie o takiej technice mówiłem....odnosilem sie tylko do kwesti obróbki negatyw/pozytyw. Swoje ulubione zdjęcia mam i z Zorki, i z Linhofa 8x10 z Apo Symmarem. Nie cenie żadnego wyżej.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

mgmkom napisał(a):

a nie zaczynać oglądanie od szkła powiększającego żeby wypatrzeć rozmycie w prawym górnym rogu.


Zgodzę się, ale pypciom i innemu niechlujstwu mówię: STANOWCZE NIE!

Awatar mgmkom
mgmkom

jac123 napisał(a):
Oczywiście dobrze jest mieć opanowane jedno i drugie, tyle że o ile techniki jestem w stanie się nauczyć, to z konceptem jest już gorzej, bo nie jest to li tylko kwestia formułek lub doświadczenia.


Prawda, ale jest jeszcze coś: możliwości finansowe. Jeśli ktoś fotografuje zawodowo to jasne jest, że inwestuje w technikę. Amator, choćby najzdolniejszy, nie zawsze może sobie pozwolić na duże wydatki. Zdjęcie zrobione jakimś aparatem 6x9 z Allegro za 100PLN nie będzie tak perfekcyjne technicznie jak z Fuji GW690. Novar to nie to samo co Fujinon. Portfela nie przeskoczysz.
Sztuką jest teraz takie wykorzystanie posiadanego sprzętu, żeby uzyskać interesujący efekt. Tak więc ocenę zdjęcia trzeba zaczynać od pytania "co poeta miał na myśli", a nie zaczynać oglądanie od szkła powiększającego żeby wypatrzeć rozmycie w prawym górnym rogu.

Awatar bowie
bowie

RagnarokIII napisał(a):
David chyba ludzi pomyliłeś, co?


sorry, zdecydowanie nie byłeś to Ty, misiu

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

bowie napisał(a):
analogowiec napisał(a):stykówkę 30x40


Owszem, istnieją takie stykówki, na przykład w mieście, gdzie San domierza

RagnarokIII napisał(a):Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.


Miałem przyjemność widzieć stykówki 30x40. Twój komentarz zirytował mnie dlatego, że chcąc nie chcąc odniosłem go do autora tychże stykówek, wymienionego w artykule dadanmafaka. Komu jak komu, ale jemu akurat nie można zarzucić przerostu formy nad treścią. Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl


David chyba ludzi pomyliłeś, co?

Awatar bowie
bowie

analogowiec napisał(a):stykówkę 30x40


Owszem, istnieją takie stykówki, na przykład w mieście, gdzie San domierza

RagnarokIII napisał(a):Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.


Miałem przyjemność widzieć stykówki 30x40. Komentarz tegieera zirytował mnie dlatego, że chcąc nie chcąc odniosłem go do autora tychże stykówek, wymienionego w artykule dadanmafaka. Komu jak komu, ale jemu akurat nie można zarzucić przerostu formy nad treścią. Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl

Post był edytowany 2012-03-17 19:26:25

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
A kto powiedział że jest czym popularnym?
Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.

no to mamy jasność, ja też przeczytałem, ale pewnie mam bardzo szybką sklerozę

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

analogowiec napisał(a):

Drogi Kolego to, że Amerykanie zbudowali sobie aparat o rozmiarach TIRa, nie ma dla mnie nic wspólnego z moją odpowiedzią. Zbudowali też aparat do fotografowania odległych galaktyk i wysłali go w kosmos... Dla zwykłego śmiertelnika zajmującego się fotografią nic to nie wnosi. Ja odniosłem się do wypowiedzi Bowie'go i powtarzam stykówki 30x40 nie są czymś popularnym co można sobie pooglądać, a więc Bowie chyba pomylił 'stykówkę' z 'powiększeniem' - kpw?


A kto powiedział że jest czym popularnym?

Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.

Awatar analogowiec
analogowiec

dadanmafak napisał(a):
Na zdjęciu w moim blogu jest odbitka...to właśnie stykówka 30x40...

czyli należało napisać o jaką/którą konkretnie stykówkę chodzi - ja nie zaprzeczyłem, że takie istnieją

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Na zdjęciu w moim blogu jest odbitka...to właśnie stykówka 30x40...

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
Pojęcie stykówki rozumiemy tak samo. Negatyw można sobie zrobić samemu.
Amerykanie skonstruowali aparat wielkości naczepy TIRa (czyli ciągnika siodłowego) gdzie format błony światłoczułej jest wielkości kilkumetrów (szczegółów nie pamiętam).

Drogi Kolego to, że Amerykanie zbudowali sobie aparat o rozmiarach TIRa, nie ma dla mnie nic wspólnego z moją odpowiedzią. Zbudowali też aparat do fotografowania odległych galaktyk i wysłali go w kosmos... Dla zwykłego śmiertelnika zajmującego się fotografią nic to nie wnosi. Ja odniosłem się do wypowiedzi Bowie'go i powtarzam stykówki 30x40 nie są czymś popularnym co można sobie pooglądać, a więc Bowie chyba pomylił 'stykówkę' z 'powiększeniem' - kpw?

Awatar jac123
jac123

dadanmafak napisał(a):
jac123 napisał(a):
A ja powiem tak, że wolę mieć słabą technikę, niźli słaby koncept fotograficzny.


Tylko, ze słaba technika to w dzisiejszym świecie zwykle lenistwo. Możesz czytać, pytać lub na warsztaty sie zapisać. To nie czarna magia która znają tylko najstarsi i trzymają ja w tajemnicy. ZEby znacząco podnieść jakość swoich negatywów to wystarczy minimum wysiłku.. Wystarczy tu, na AT odszukać dane naswietlania/wywoływania.

Poniekąd to prawda, choć mogą być różne przyczyny, ot choćby brak doświadczenia w tej materii, który oczywiście można nadrobić w jakimś czasie.
Pisząc o technice miałem na myśli raczej obróbkę pod powiększalnikiem, bo negatyw wiadomo musi być prawidłowo naświetlony, to jest materiał wyjściowy. Prawidłowo oznacza też, że nie muszę znać np. systemu strefowego.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Aparat nazywa się Eye of America. Szczegóły w necie.

Post był edytowany 2012-03-17 17:34:59

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

analogowiec napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):
analogowiec napisał(a):
bowie napisał(a):
Proponuję, abyś najpierw obejrzał stykówkę 30x40...

stykówkę 30x40


Są i większe (kilkumetrowe)- jak te robione w USA aparatem-naczepą do ciągnika (nie chodzi o traktor).

Zdaje się że 'stykówka' oznacza konieczność kopiowania (uzyskania obrazu pozytywowego)
poprzez styk/kontakt materiałów negatyw - pozytyw, a więc materiałów o tym samym rozmiarze... Jakoś nie sądzę, aby były u nas popularne negatywy w formacie 30x40, a już związku stykówek z traktorem kompletnie nie rozumiem...
sorry: z ciągnikiem


Pojęcie stykówki rozumiemy tak samo. Negatyw można sobie zrobić samemu.
Amerykanie skonstruowali aparat wielkości naczepy TIRa (czyli ciągnika siodłowego) gdzie format błony światłoczułej jest wielkości kilkumetrów (szczegółów nie pamiętam).

Edyta dodaje że robią z tego aparatu kopie stykowe.

Post był edytowany 2012-03-17 17:31:58

Awatar dadanmafak
dadanmafak

jac123 napisał(a):
A ja powiem tak, że wolę mieć słabą technikę, niźli słaby koncept fotograficzny.


Tylko, ze słaba technika to w dzisiejszym świecie zwykle lenistwo. Możesz czytać, pytać lub na warsztaty sie zapisać. To nie czarna magia która znają tylko najstarsi i trzymają ja w tajemnicy. ZEby znacząco podnieść jakość swoich negatywów to wystarczy minimum wysiłku.. Wystarczy tu, na AT odszukać dane naswietlania/wywoływania.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

zby napisał(a):


Ok, inaczej : zdjęcie ma wtedy dobry rozmiar, kiedy rozmiar dobrze służy temu co jest na zdjęciu. Co nie oznacza duże powiększenie jest lepsze od małego. Rozumiem już, że lubisz DUZE, ale nie jest to całe szczęście uniwersalna zasada.


Z pierwszym zdaniem oczywiście się zgodzę.
Z drugim połowicznie, małe powiększenie jest dobre do albumu, do portfolio dasz już A4 by na stronie było jedno (mozna w to wliczyś paspartu), ale w galerii to z portfolio jest za małe. Chodzi tu tylko o wygodę oglądania i przykucie uwagi widza i tu większe jest lepsze, z założeniem że mamy ten sam kadr i powiekszenia powiedzmy 13x18 i 30x40 - tą zależność zawarłeś w pierwszym zdaniu.
Z trzecim się nie zgodzę, nie napisałem że lubi DUŻE, wręcz napisałem że drogą kompromisu wolę średnie.
A w uniwersalizm nie wierzę.

Post był edytowany 2012-03-17 17:26:34

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
analogowiec napisał(a):
bowie napisał(a):
Proponuję, abyś najpierw obejrzał stykówkę 30x40...

stykówkę 30x40


Są i większe (kilkumetrowe)- jak te robione w USA aparatem-naczepą do ciągnika (nie chodzi o traktor).

Zdaje się że 'stykówka' oznacza konieczność kopiowania (uzyskania obrazu pozytywowego)
poprzez styk/kontakt materiałów negatyw - pozytyw, a więc materiałów o tym samym rozmiarze... Jakoś nie sądzę, aby były u nas popularne negatywy w formacie 30x40, a już związku stykówek z traktorem kompletnie nie rozumiem...
sorry: z ciągnikiem

Post był edytowany 2012-03-17 17:21:19

Awatar zby
zby

RagnarokIII napisał(a):
zby napisał(a):
Najwieksze znaczenie ma dopasowanie srodkow technicznych (w tym formatu negatywu i wielkosci powiekszenia) do tematu nad ktorym pracujesz. Mowienie takich rzeczy w oderwaniu od konkretnej realizacji mija sie z celem.


Sam zaczełeś tą dyskusję pisząc o popularności 135. Ja odbiłem piłkę na 120. I tyle.
Nie pisałem nic o 'największym znaczeniu' czekokolwiek.
Pisząc 'wielkość ma znaczenie' i to odnosząc się do poprzedniego swego postu, myślałem o lepszej jakości i lepiej wyglądających dużych powiększeniach na papierze co jest rzeczą oczywistą. Byle nie zapędzić się za daleko tak jak bohater Antonioniego


Ok, inaczej : zdjęcie ma wtedy dobry rozmiar, kiedy rozmiar dobrze służy temu co jest na zdjęciu. Co nie oznacza duże powiększenie jest lepsze od małego. Rozumiem już, że lubisz DUZE, ale nie jest to całe szczęście uniwersalna zasada.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.