Awatar dadanmafak

Ziarno i inne pogaduszki.

dadanmafak 112

Może kogoś zainteresuje: Post

Jak macie pytania to proszę tam zadawać.

Post był edytowany 2012-03-17 00:44:05

Odpowiedzi 112

Awatar m6nj
m6nj

Z przyjemnością oglądam odbitki ludzi którzy panują nad jej efektem końcowym, nawet najlepszy kadr do mnie nie przemawia jeśli proces jest niechlujny bądź intuicyjny..

Jeśli ktoś perfekcyjnie panuje nad procesami nie robi kiepskich kadrów..przynajmniej ja takiego nie znam.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar bowie
bowie

ito napisał(a):
widziałem Huberta powiększenia,szczena opadła...


Nie widziałem, ale wierzę. Topowy powiększalnik kondensorowy, wyjustowany na tip top + topowe szkło, pewnie apo + baryt + perfekcyjny negatyw = opadnięta szczęka

Awatar dadanmafak
dadanmafak

tomo72 napisał(a):
tak jest z małym obrazkiem. zwykle sensowena jakość odbitki konczy sie na formacie 24x30 cm. natomiast przy bezziarnistych negatywach ISO 25 mozna pociągnąć 30x40. pozdr


Znaczy nie widziałeś czy nie potrafisz większych zrobić?
Nie mam już sił po raz nie wiem który tłumaczyć...uwierz, ze mam u siebie paredziesiat odbitek 50x60 i większych którym nic nie brakuje...mam tez 30x40 ktore wyglądają jak z wielkiego formatu...

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Maciejka napisał(a):
... ale w co uwierzy, ze to prawda czy nieprawda ?


żartowniś.

Awatar maciejka
maciejka

... ale w co uwierzy, ze to prawda czy nieprawda ?

Post był edytowany 2012-03-19 19:22:35



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar Yoonson
Yoonson

tomo72 napisał(a):
tak jest z małym obrazkiem. zwykle sensowena jakość odbitki konczy sie na formacie 24x30 cm. natomiast przy bezziarnistych negatywach ISO 25 mozna pociągnąć 30x40. pozdr




no proszę Cię - nie pisz takich rzeczy, bo jeszcze kto w to uwierzy...

Awatar tomo72
tomo72

tak jest z małym obrazkiem. zwykle sensowena jakość odbitki konczy sie na formacie 24x30 cm. natomiast przy bezziarnistych negatywach ISO 25 mozna pociągnąć 30x40. pozdr

Awatar januszM
januszM

Jurek napisał(a):
Mam wrazenie, ze wielu z wypowiadajacych sie tutaj (z calym szacunkiem) nie widzialo w zyciu duzej, dobrej jakosci fotografii. Wcale mnie to nie dziwi, bo ja takie rzeczy zobaczylem dopiero mieszkajac w Londynie. Na duzym obrazie nawet male niedorobki techniczne po prostu rzucaja sie w oczy. Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze znaczenie warsztatu rosnie wraz z wielkoscia powiekszenia.

Wiekszosc wspolczesnej mlodziezy zyje w swiecie obrazkow elektronicznych - wyswietlanych na ekranie. Czesto ekranie laptopa czy telefonu. Tam moge nawet ja isc w zawody z Anselem Adamsem (jesli chodzi o warsztat). Ale tutaj rozmawiamy o fotografiach na papierze, do ktorych polecam kazdemu dotrzec w miare mozliwosci. To potrafia byc po prostu piekne przedmioty i wiele czynnikow ma na to wplyw. Z tego wszystkiego na ekranie tak naprawde g... widac.

Nawet Hendrix, choc byl geniuszem, stroil gitare i przywiazywal duza wage do jej jakosci i jakosci wzmacniaczy.

Jak wychodzą niedoróbki w dużym powiększeniu to wtedy trzeba przywalić na maxa kontrastem i mówić, że taką miałeś wizje tego zdjęcia .

A tak na serio to zauważyłem to boleśnie ostatnio jak zacząłem sobie robić powiększenia 30x40 z małego obrazka, niektóre kadry super wyglądające na monitorze kompletnie nie radzą sobie z takim przecież niezbyt dużym powiększeniem.

Awatar Jurek
Jurek

Mam wrazenie, ze wielu z wypowiadajacych sie tutaj (z calym szacunkiem) nie widzialo w zyciu duzej, dobrej jakosci fotografii. Wcale mnie to nie dziwi, bo ja takie rzeczy zobaczylem dopiero mieszkajac w Londynie. Na duzym obrazie nawet male niedorobki techniczne po prostu rzucaja sie w oczy. Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze znaczenie warsztatu rosnie wraz z wielkoscia powiekszenia.

Wiekszosc wspolczesnej mlodziezy zyje w swiecie obrazkow elektronicznych - wyswietlanych na ekranie. Czesto ekranie laptopa czy telefonu. Tam moge nawet ja isc w zawody z Anselem Adamsem (jesli chodzi o warsztat). Ale tutaj rozmawiamy o fotografiach na papierze, do ktorych polecam kazdemu dotrzec w miare mozliwosci. To potrafia byc po prostu piekne przedmioty i wiele czynnikow ma na to wplyw. Z tego wszystkiego na ekranie tak naprawde g... widac.

Nawet Hendrix, choc byl geniuszem, stroil gitare i przywiazywal duza wage do jej jakosci i jakosci wzmacniaczy.

Post był edytowany 2012-03-19 13:48:42



Simple Money Planner
Awatar Grisza
Grisza

Przeczytałem. Napisane dobrze, nie powiem, że zgadzam się z autorem w całej rozciągłości odnośnie jego poglądów na fotografię, ale jakbym się zgadzał to by było nudno. Mam inny zestaw z Tmaxem, którego nie skalibrowałem, a który lubię, robię mało odbitek, nie mam ambicji być printerem. Pisz więcej i częściej.

Awatar jac123
jac123

RagnarokIII napisał(a):
jac123 napisał(a):
Myślę, że za bardzo komplikujecie. Przepis jest prosty - zrobić dobre zdjęcie. Zauważcie, że w konkursach fotograficznych zwycięża nie ten kto wykona najlepszą technicznie odbitkę, ale ten kto zrobi najlepsze zdjęcie - naświetli negatyw (owszem, forma prezentacji też gra rolę, ale drugoplanową) i myślę, że tym się trzeba kierować, a reszta obroni się sama. Często zresztą kto inny robi zdjęcie, a kto inny je powiększa. Trzeba więc robić dobre zdjęcia, np. jak ten tu młody człowiek:
zrobił dobre zdjęcie


Prezentowany przez Ciebie przykład to zdjęcie cyfrakiem, gdzie trudno o złą jakość dobrym sprzętem.

A z mojego doświadczenia wiem że na konkursach (starszych z foto. trad.) pierwsza selekcja polegała na odrzuceniu zdjęć słabych technicznie, gdzie kryterium była tylko technika, dopiero po tej selekcji patrzono na resztę aspektów fotografii.


Samo body canona 40D to 1500-2000 zł, czy to dużo? I tak i nie, ale pewnie połowa z nas tutaj dysponuje sprzętem analogowym, którego wartość przekracza koszt tego aparatu (wraz z dobrym obiektywem).
Jeśli chodzi o dobre zdjęcia, konkursy, wystawy itp to nie dzielę zdjęć na cyfrowe i inne, po prostu trzeba się dobrze sprzedać i być dobrym, albo najlepszym.
Nie piszę też że zdjęcia, odbitki mają być słabe technicznie, ale przedkładam nad technikę motyw, kadr itd, bo bez tego mogę sobie podarować jakąkolwiek prezentację. Jeśli mam dobry kadr to nad techniczną stroną zdjęcia mogę popracować, odwrotnie się nie da.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

maciusza666 napisał(a):
Czyli jak się cyfrą robi zdjęcia to można technikę sobie podarować, bo aparat mi jakości nie zepsuje?


Można, można walnąć 9 na sekundę lub 60 nawet w nowym dobrym sprzętem cyfrowym, zawsze coś się wybierze. A jeśli chodzi o reportarze ślubno-weselne to nawet w wizjer nie trzeba patrzeć - opinie kolegów tak zarabiających i chwalonych za świetne zdjęcia z takich imprez - co prawda praca ciężka przy selekcji

Awatar maciusza666
maciusza666

Czyli jak się cyfrą robi zdjęcia to można technikę sobie podarować, bo aparat mi jakości nie zepsuje?

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):
Myślę, że za bardzo komplikujecie. Przepis jest prosty - zrobić dobre zdjęcie. Zauważcie, że w konkursach fotograficznych zwycięża nie ten kto wykona najlepszą technicznie odbitkę, ale ten kto zrobi najlepsze zdjęcie - naświetli negatyw (owszem, forma prezentacji też gra rolę, ale drugoplanową) i myślę, że tym się trzeba kierować, a reszta obroni się sama. Często zresztą kto inny robi zdjęcie, a kto inny je powiększa. Trzeba więc robić dobre zdjęcia, np. jak ten tu młody człowiek:
zrobił dobre zdjęcie


Prezentowany przez Ciebie przykład to zdjęcie cyfrakiem, gdzie trudno o złą jakość dobrym sprzętem.

A z mojego doświadczenia wiem że na konkursach (starszych z foto. trad.) pierwsza selekcja polegała na odrzuceniu zdjęć słabych technicznie, gdzie kryterium była tylko technika, dopiero po tej selekcji patrzono na resztę aspektów fotografii.

Awatar jac123
jac123

Musisz określić, które to są te dobre konkursy, a które mniej dobre, bo ja się kompletnie na tym nie wyznaję.
Drugi problem jest taki, że dla żuri nie ma znaczenia czym i na jakim podłożu (cyfra, negatyw) było robione zdjęcie.

Co do samego konkursu to z tego co wyczytałem, nie jest to taki znowu gminny konkurs ... Proponuję też poczytać więcej o zwycięzcy, bo akurat jego zdjęcie nie było dziełem przypadku, a wynikiem pasji.

cyt.
Now in its 48th year, the Wildlife Photographer of the Year competition is an international showcase for the very best nature photography. The competition is owned by two UK institutions that pride themselves on revealing and championing the diversity of life on Earth - the Natural History Museum and BBC Wildlife Magazine.
Being accepted into this competition is something to which wildlife photographers across the world aspire. Professionals win many of the prizes but amateurs succeed too.
Each year, tens of thousands of entries are received and judged by an international jury of photography experts.

Post był edytowany 2012-03-17 23:07:49



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Moge poprosić jakieś nagrodzone zdjęcie w porządnym konkursie ktore jest zrobione na negatywie i leży od strony technicznej? Jestem cierpliwy.

Zauwaz, ze tych paru którym udało sie zaistnieć wsród 40sto milionowego narodu przykladali sie do strony technicznej. Mówię o arenie międzynarodowej a nie gminnym competition z soltysem w jury.

Awatar jac123
jac123

Myślę, że za bardzo komplikujecie. Przepis jest prosty - zrobić dobre zdjęcie. Zauważcie, że w konkursach fotograficznych zwycięża nie ten kto wykona najlepszą technicznie odbitkę, ale ten kto zrobi najlepsze zdjęcie - naświetli negatyw (owszem, forma prezentacji też gra rolę, ale drugoplanową) i myślę, że tym się trzeba kierować, a reszta obroni się sama. Często zresztą kto inny robi zdjęcie, a kto inny je powiększa. Trzeba więc robić dobre zdjęcia, np. jak ten tu młody człowiek:
zrobił dobre zdjęcie

Post był edytowany 2012-03-17 21:58:28



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

MartaW napisał(a):

Tyle że to, co się pod zdjęciem pisze, to bardzo skrócona, czasem wynikowa, a najczęściej ledwie skojarzeniowa wersja procesu oglądania i oceny, którą komentujący w istocie przeprowadza, zanim zacznie klepać w klawiaturę.
Utożsamianie tego, co jest napisane, z tym, co autor komentarza czuł i widział, jest jedna z przyczyn licznych nieporozumień.


I tu dochodzimy do filozofii komunikacji międzyludzkiej, o tym jak być zrozumianym i o tym jak myśl ubrać w słowa...ale ja już o tym gdzieś na tych łamach pisałem.

Awatar MartaW
MartaW

mgmkom napisał:
... ocenę zdjęcia trzeba zaczynać od pytania 'co poeta miał na myśli', a nie zaczynać oglądanie od szkła powiększającego żeby wypatrzeć rozmycie w prawym górnym rogu.

Tyle że to, co się pod zdjęciem pisze, to bardzo skrócona, czasem wynikowa, a najczęściej ledwie skojarzeniowa wersja procesu oglądania i oceny, którą komentujący w istocie przeprowadza, zanim zacznie klepać w klawiaturę.
Utożsamianie tego, co jest napisane, z tym, co autor komentarza czuł i widział, jest jedna z przyczyn licznych nieporozumień.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar bowie
bowie

jac123 napisał(a):
Hm, a co za problem sprzedać to poza granicami kraju? Nie żyjemy na Białorusi, granice są otwarte ...


To przecież oczywiste, sprzedaje się tam, gdzie jest popyt. U nas każdy zna się na fotografii i sam robi lepsze zdjęcia swoim iphonem

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.