Awatar implicite

Plenery mazowieckie

implicite 109

Forum classic powiększa się o kolejny wątek. „Mazowieckie”, bo „warszawskie” mogą się okazać zakresowo niewspółmierne w stosunku do podejmowanych perygynacji. Poniżej fotorelacja z dzisiejszego, ad hoc zaplanowanego wyjazdu do Żelazowej Woli. Gdyby nie rzeczone "ad hoc", jestem przekonany, że towarzystwo byłoby świetniejsze. Na dobry początek przetarliśmy z Anią szlaki. Oto poszlaki:

Początek jak zwykle banalny:

----------------------------------------------------------------------------------------------

Szopin i jego Europa (trochę się wali, jak to Europa)

----------------------------------------------------------------------------------------------

Miało być 6x12, wyszło jak zwykle

----------------------------------------------------------------------------------------------

Wierzba dachowa

----------------------------------------------------------------------------------------------

Devires

----------------------------------------------------------------------------------------------

Syndrom braku dużego formatu

----------------------------------------------------------------------------------------------

Kofiheven

----------------------------------------------------------------------------------------------

Sie ściemnia (ściemnia sie)



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 109

Awatar MartaW
MartaW

jac123 napisał:
MartaW napisał(a):
...
Ojojoj! Dołączyłabym, gdyby nie indywidualne plany związane z tą imprezą


Nawet Marta okazała pacyfistką świat schodzi na psy ...


A niech się nade mną wszyscy święci zlitują, jak ja zostanę pacyfistką!



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar jac123
jac123

MartaW napisał(a):
...
Ojojoj! Dołączyłabym, gdyby nie indywidualne plany związane z tą imprezą


Nawet Marta okazała pacyfistką świat schodzi na psy ...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar MartaW
MartaW

AnnaN napisała:
Jutro wybieramy się na Białołękę, dokładnie na tę imprezę.
Może znajdą się inni chętni na mały militarny plenerek?


Ojojoj! Dołączyłabym, gdyby nie indywidualne plany związane z tą imprezą

Post był edytowany 2013-05-17 16:17:33



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar AnnaN
AnnaN

Jutro wybieramy się na Białołękę, dokładnie na tę imprezę.
Może znajdą się inni chętni na mały militarny plenerek?



flickr
Awatar implicite
implicite

bolas napisał:
Haha ładnie się zakopaliście Jacku może miast focić akcję trzeba było ciut pomóc i popchnąć

Nie chciałem kompromitować papaja i dlatego usiłowałem zachować dyskrecję. Marta jednak ujawniła nowe, nieznane fakty rzucające nowe światło na te dramatyczne wydarzenia.



Wstęp do wątpienia
Awatar MartaW
MartaW

clarksontop napisał:
...
ładne chmury

A owszem, momentami na niebie pięknie się działo



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar clarksontop
clarksontop

MartaW napisał(a):
bolas napisał:
Haha ładnie się zakopaliście Jacku może miast focić akcję trzeba było ciut pomóc i popchnąć

Ale pomagaliśmy z całych sił
I są na to dowody:



Edyta dopowiada, ze to jest ta akcja, której Jacek nie sfilmował, bo mu akumulator w kamerze wysiadł
Z mojego punktu widzenia to dobrze, bo jakby Jacek filmował, to ja bym musiała pchać


ładne chmury

Awatar MartaW
MartaW

bolas napisał:
Haha ładnie się zakopaliście Jacku może miast focić akcję trzeba było ciut pomóc i popchnąć

Ale pomagaliśmy z całych sił
I są na to dowody:



Edyta dopowiada, ze to jest ta akcja, której Jacek nie sfilmował, bo mu akumulator w kamerze wysiadł
Z mojego punktu widzenia to dobrze, bo jakby Jacek filmował, to ja bym musiała pchać

Post był edytowany 2013-04-14 10:47:39



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar bolas
bolas

Haha ładnie się zakopaliście Jacku może miast focić akcję trzeba było ciut pomóc i popchnąć



Łódź okiem przechodnia
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
Korzystając z pięknej pogody, która się potem przekształciła w pogodę zmienną (z której też korzystaliśmy), wybraliśmy się byli dzisiaj we trójkę na przejażdżkę fotograficzną. Rzeczona trójka składała się z MartyW, Marctwaina i mnie. Była jeszcze dzielna Renia, która nas ofiarnie woziła po Wiązownej i okolicach zapewniając moc niezapomnianych wrażeń.
5. Terenia nie dała się zmusić do bycia terenówką. Samochody mają charakter:

6. W oczekiwaniu na papaja:



Na kłopoty moja Hania!



mimo wyglądu w średnio ciężkim terenie Musso daje radę ...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marctwain
marctwain

Jacek, kilku zdjęć nie widać, na końcu

A tutaj przedstawiamy krótki z powodu awarii zasilania film. Odc 12, ostatni, "Jak złapać papaja."

Papajem lżej

Awatar implicite
implicite

Korzystając z pięknej pogody, która się potem przekształciła w pogodę zmienną (z której też korzystaliśmy), wybraliśmy się byli dzisiaj we trójkę na przejażdżkę fotograficzną. Rzeczona trójka składała się z MartyW, Marctwaina i mnie. Była jeszcze dzielna Renia, która nas ofiarnie woziła po Wiązownej i okolicach zapewniając moc niezapomnianych wrażeń.
1. Pierwsze zdjęcie musi być tradycyjne i dokumentować wyjazd z miasta:

2. Co tam na fejsie?

3. Będzie w sam raz na fejsa:

4. Wiązowna przywitała nas słońcem, chmurami i ogromną ilością przelewającej się przez pola wody:

5. Terenia nie dała się zmusić do bycia terenówką. Samochody mają charakter:

6. W oczekiwaniu na papaja:

7. Oczekiwanie na papaja umilaliśmy sobie zabawą w teatrzyk i innymi grami towarzyskimi:

8. Biedna, niezłomna Terenia w terenie:

9. Papaj. Tutaj zacząłem kręcić film, ale w 12 sekundzie dramatu skończyła mi się komórka. Pozostałą część fotorelacji musicie sobie utworzyć w teatrze wyobraźni:

10. Nie złamało to naszego ducha, a co najważniejsze, nie złamało to zawieszenia Tereni. Kontynuując rajd, natrafiliśmy na ogromne rozlewiska nad którymi złowieszczo jęła się czaić burza. Kolory były nieprawdopodobne:

11. Wycieczka zaprowadziła nas do fantastycznej ruiny, która w czasach swojej świetności była pono elegancką restauracją z pokojami gościnnymi:

12. Trafiliśmy też nad Wisłę, ale padało, to nie wysiadłem z samochodu, dlatego zdjęcie jest słabe, bo nic na nim nie widać:

Do Warszawy wracaliśmy w doskonałych humorach, rześko śpiewając pieśni turystyczne. Wycieczka krajoznawcza była ciekawa i pouczająca i bez wątpienia poszerzyła naszą wiedzę o okolicach naszej stolicy.



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

W najbliższą sobotę planuję spontaniczny spacer po Warszawie. Gdyby ktoś chciał mi dotrzymać towarzystwa, będzie mi bardzo miło.



Wstęp do wątpienia
Awatar rouge
rouge

implicite napisał(a):
Dzisiaj z Anią, Martą i Pawłem (Wadi-Akarit) udaliśmy się w plener szukać śladów wiosny.
__________________________________________________________________________
Sami oceńcie, czy udało się nam znaleźć ślady wiosny.



Fantastycznie. Super wypad i lubiane przeze mnie motywy i okoliczności na wędrówki.
Już sam ten wypad świadczy, że wiosna tuż tuż. U mnie na razie wystąpiły dwie wyraźne przesłanki:
a) zewnętrzna - spaliła się żarówka w aucie założona jesienią - tak się dzieje co rok w marcu nim pierwsze koty zaczną miauczeć.
b) wewnętrzna - czuję wiosnę, czyli wielką potrzebę zmiany opon na letnie.

Post był edytowany 2013-03-03 12:17:59

Awatar implicite
implicite

Niestety, nie dało się podejść do zakola rzeki i pokłonić słynnemu suchemu drzewku. Najwyraźniej byliśmy o tydzień za wcześnie.

A w kwietniu? Jak najbardziej.



Wstęp do wątpienia
Awatar marctwain
marctwain

O, byliście tam! Byłem na Sowiej Górze w styczniu. Mam identyczne panoramy doliny Liwca. Proponuję wyjazd na początku kwietnia, tą samą drogą ale dalej, na Siemiatycze. Jest ciekawie. I podlaskie klimaty z okna auta prawie. ????

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
Niemal równo roczek temu założyłem ten wątek, który wprawdzie nie odniósł jakiegoś spektakularnego sukcesu na AT, ale i tak go lubię. Dzisiaj z Anią, Martą i Pawłem (Wadi-Akarit) udaliśmy się w plener szukać wiosny.

Sami oceńcie, czy udało się nam znaleźć jej ślady.


Mieliście fajny wypad - zazdraszczam.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar implicite
implicite

Niemal równo roczek temu założyłem ten wątek, który wprawdzie nie odniósł jakiegoś spektakularnego sukcesu na AT, ale i tak go lubię. Dzisiaj z Anią, Martą i Pawłem (Wadi-Akarit) udaliśmy się w plener szukać śladów wiosny.

1. Najsamprzód rzucił nam się w oczy przypadkowy pejzaż pozaokienny. Mnie może trochę bardziej, niż innym.

___________________________________________________________________________

2. Droga do celu obfitowała w niespodzianki. W jednej z miejscowości z szacunkiem ustąpiliśmy asfaltu żniwiarzom zwożącym do gumna plon siewny. Choć mówienie o asfalcie jest tu chyba nieco na wyrost.

___________________________________________________________________________

3. A oto malownicze rozlewiska będące celem naszej podróży: Sowia Góra. Trochę ją już oswoiliśmy, więc jest to także swoja góra.

___________________________________________________________________________

4. Swoja, czy może raczej nasza góra w podobnym, choć nieco innym ujęciu. Jest to też dobra okazja, żeby podziękować Ani za to, że nas tam zabrała. I to już drugi raz. Niestety, przygotowywane rozdziewiczenie Graflexa Marty znowu nie doszło do skutku. Może za rok.

___________________________________________________________________________

5. Paweł i jego niepinhol (zapomniałem nazwy).

___________________________________________________________________________

6. Brzozy ukradły cały kadr i pyszny placek ze śliwkami wypieku Ani już się niestety nie zmieścił, a szkoda. Przy okazji zrobię ukłon akonto kolejnego pleneru i powiem, że plener bez placka Ani to nie plener. Każdy, kto go spróbował (placka, nie pleneru, choć w pewnym sensie pleneru też) z konieczności dostrzega głęboką słuszność tego spostrzeżenia.

___________________________________________________________________________

7. Rozlewiska w Ciapach. Godne elefa, ale Marta zamiast Graflexa wolała ćwiczyć dupkę od Kieva 88 przerobioną na pinhola.

___________________________________________________________________________
8. A po odwróceniu się i przejściu przez huczącą autostradę pokłoniliśmy się takiemu oto malowniczemu rozlewisku.

___________________________________________________________________________
Sami oceńcie, czy udało się nam znaleźć ślady wiosny.

Post był edytowany 2013-03-02 21:30:45



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

Janeq-2010 napisał:
...a ja zjeżdżałem - zimą na nartach -
ale raz to wbiegłem na górę zimą dróżką spod kolejki

latem, zimą, zawsze na nogach. raz tylko, jak się przeprowadzaliśmy do Rzeszowa, to wjechaliśmy kolejką na górę.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
... ileż to ja razy wbiegłem na Jaworzynę Krynicką.


...a ja zjeżdżałem - zimą na nartach -
ale raz to wbiegłem na górę zimą dróżką spod kolejki



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.