Awatar kangurg

Fotograf-mistrz

kangurg 30

Witam,
Przypadkowo znalazłem kurs na fotografa, w linku jest plik w którym są zasady i pytania na egzamin, niektóre mnie zaskoczyły.
link

Ktoś jest po takim egzaminie?

pozdrawiam

Odpowiedzi 30

Awatar kangurg
kangurg

corel jest do wektorow, ps do bitmap

Awatar jarek
jarek

Cena



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar bolas
bolas

Egzamin napisał(a):
1.Jaka jest różnica pomiędzy programami graficznymi : Corel i Photoshop.



Bardzo mnie ciekawi jaka jest poprawna odpowiedź



Łódź okiem przechodnia
Awatar MartaW
MartaW

fiakier napisał:
...
bogdanm napisał(a):
Urocze są te pytania z rachunkowości :-)


I wbrew pozorom bardzo ważne - prowadzenie zakładu to nie tylko czynności okołofotograficzne ale też sporo administracyjnej roboty, a jak się skarbówce firma narazi to często lepiej od razu zamknąć działalność.

Obawiam się, że tylko tę część (rachunkowościowo-administracyjną) bym zdała



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar tomzyd
tomzyd

wcześniej napisałem, że szok i masakra.
ok. sam zostałem swego czasu wciągnięty przez kumpla do kółka fotograficznego gdzie powoli poznawałem tajniki fotografii. mam tutaj na myśli nie tyle zagadnienia dotyczące samego obrazu ale też budowę aparatu, procesu negatywowego i pozytywowego... bajka - wiecie co mam na myśli .
ale do brzegu.
moja hm... "masakryczna" reakcja nie była spowodowana negatywnymi odczuciami. ot jako amator mogę sobie pozwolić na nie znajomość definicyjno-encyklopedyczą pewnych spraw. intuicja i wytłumaczenie pewnych zegadnień w prostych słowach stawiam jednak troszkę wyżej /choć wiem, że nie wszystko tak się da wyrazić/. daje mi to satysfakcję, że np. w labie czy ze znajomymi mogę się porozumieć o interesującej mnie dziedzinie - tutaj fotografia. a jeśli do tego mogę czegoś się dowiedzieć czy komuś poradzić? to dobrze. nie jestem guru i mam dystans do swych obrazkowych wypowiedzi.
mam też luksus, że analogowe podejście do zdjęć dało mi wiedzę i gdy inni psioczą, że aparat za kilkaset zł nie robi super zdjęć i w labie nic się nie da wycisnąć troszkę się uśmiecham... ludziska nie wiedzą, że zdjęcia robi się serduchem a nie aparatem. tam jest klimat i coś co nazywa się duszą i czasem daje się przenieść na odbitkę. utrwalić.
z innej beczki.
brak pośpiechu i oszczędzanie klatek filmu /szacunek dla obrazu/ też jest fajnym aspektem fotografii analogowej.

bardzo dobrym obrazem poruszjącym więcej kwestii w tym temacie jest film "manofactured landscapes". polecam wszystkim .

Awatar sweetek
sweetek

w tym zakładzie byłem z pół roku temu, może trochę wcześniej i jak w nich wszystkich, nie wyglądało na straszny ruch...
to też chyba był stary zakład zorzy, tak wyglądał po wystroju..

Awatar fiakier
fiakier

Od paru lat też wróciłem do samodzielnego wołania c/b - jak coś będzie skopane to tylko do siebie mogę mieć pretensje.

sweetek napisał(a):
(...)
3. to mały zakład w przejściu między lubartowską a wodopojną...
(...)


Toś mi ćwieka zabił - aż jutro tam pomyszkuję bo jakoś nie potrafię sobie umiejscowić zakładu foto w tej okolicy

bogdanm napisał(a):
Urocze są te pytania z rachunkowości :-)


I wbrew pozorom bardzo ważne - prowadzenie zakładu to nie tylko czynności okołofotograficzne ale też sporo administracyjnej roboty, a jak się skarbówce firma narazi to często lepiej od razu zamknąć działalność.

Awatar sweetek
sweetek

no to dokładnie:
1. Foto Renata - na królewskiej
2. Foto Zorza Beata - Pani Beata - na placu zamkowym
3. to mały zakład w przejściu między lubartowską a wodopojną...
Na zielonej ceny faktycznie kosmiczne, ale czasem rarytas się znajdzie... filmy wołam sam i nigdzie nie oddaje, nie mam złych doświadczeń...
Jeszcze jedna ciekawostka... Wszyscy oni uważają, że do portretu to tylko format 10x15? że to dobre proporcje do portretu...

Awatar bogdanm
bogdanm

Urocze są te pytania z rachunkowości :-)

Awatar implicite
implicite

sweetek napisał:
zakładów jest sporo....

To oczywista, ale ciekawość kazała mi się zapytać o ten konkretny, z paniami-mistrzyniami.



Wstęp do wątpienia
Awatar fiakier
fiakier

sweetek napisał(a):
(...) ulicy przejściowej między Lubartowską a Rady Delegatów (obecnie jakaś-tam)(...)


Yyyy... a dawna Rady Delegatów to nie jeszcze przedwojenna Nowa a teraz Lubartowska (odcinek od pl. Łokietka do Kowalskiej)? W tamtejszej Zorzy swego czasu zostawiałem filmy do wołania i c/b (na miejscu) wychodziły dobrze.

sweetek napisał(a):
(...) i na Zielonej jest....,(...)


Jeżeli piszesz o tym zakładzie z komisem o kosmicznych cenach za złom to raz zostawiłem tam film do wołania i nigdy więcej - takiej liczby zacieków nie udało mi się stworzyć łącznie na kilkudziesięciu po partyzancku wołanych od tej pory filmach.

Awatar sweetek
sweetek

zakładów jest sporo....
na Placu Zamkowym... dawna Zorza, na Królewskiej - działający prawie nieprzerwanie od lat 30-tych w różnych miejscach - dziedzictwo po Hartwigu, na tej ulicy przejściowej między Lubartowską a Rady Delegatów (obecnie jakaś-tam), i na Zielonej jest...., wszyscy pracują jeszcze na Globikach i mimo pozorów mają jeszcze klientów na "prawdziwe zdjęcia" - choć rzadko - ale do ważnych dokumentów - prawnicy, lekarze chcą mieć "prawdziwe" zdjęcia

Awatar implicite
implicite

Z ciekawości zapytam, gdzie się rzeczony zakład zajmuje. Jedyny jaki mi przychodzi do głowy to ten na Szopena - przeurocze panie, które tam gospodarzą to właśnie owe mistrzynie?



Wstęp do wątpienia
Awatar sweetek
sweetek

ostatnio poznałem 3 panie, które prowadzą zakłady fotograficzne, staż od 20 do 30 lat. Wszystkie skończyły kursy i mają uprawnienia cechu. Ich umiejętności pobiłyby niektóre współczesne wynalazki, np:
- robiłem u jednej w zakładzie na powiększalniku (magnitarius 13x8) odbitki i jakoś kontrastowo wychodziły, przychodzi Pani ze swoim negatywem - bardzo ładnie wywołanym - i sru, wyłącza zegar - wkłada papier - liczy do 10 i wywołuje idealną dobitkę, pytam się jak woła negatywy - a ona, że w kuwetach liczy do 130 - ale chemia musi być używana - a odbitki robi na 10 - od zawsze....
- druga z kolei - poszedłem do niej popatrzeć jak robi kolodionowe porcelany - a ta zdejmuje patyczkiem do uszu kolodion ze szkła i nakłada na porcelanę - taką warstwę jak kożuch na mleku..
Panie te nie używają światłomierzy, jobo, lupek do ostrzenia pod powiększalnikiem, a wyniki ich pracy zawstydziłyby nie jednego...
Co Mistrz to Mistrz...
(a propos tematu - wszystkie one są w komisji egzaminacyjnej na mistrza fotografii)

Awatar fikumiku
fikumiku

gdyby w labach zatrudniali ludzi z połową tej wiedzy to byśmy nie narzekali na usługi poszczególnych zakładów:P...

Awatar tomzyd
tomzyd

Janeq-2010 napisał(a):
tomzyd napisał(a):
masakra... normalnie szok... lecz i tak sobie to poczytam


najpierw poczytaj, potem odwrotnie będzie trudno


dobra, dobra sprecyzuję - dokładnie sobie przeczytam po pierwszym nocnym szybkim zapoznaniu się z pytaniami.

Awatar fiakier
fiakier

Nie kurs na fotograf a wymagania stawiane przed chętnym na uzyskanie stopnia kwalifikacji zawodowych w rzemiośle. Czytając o problemach jakie niektórzy użytkownicy AT choćby mają z marną jakością usług zakładów "fotograficznych" można wręcz żałować, że minęły czasy wymagające od otwierającego taki zakład właśnie tytułu Mistrza.

Mój ojciec przykładowo był mistrzem stolarstwa a po bułki czasem chodzę na Furmańską do trzeciego już zdaje się pokolenia mistrzów piekarstwa.

I nie ma się z czego nabijać.
Pozdrawiam.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

tomzyd napisał(a):
masakra... normalnie szok... lecz i tak sobie to poczytam


najpierw poczytaj, potem odwrotnie będzie trudno



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.