Dzisiaj po porannej kawie „wszedłem” na fotobloga jednego z użytkowników naszego elytarnego (bądź co bądź) forum AT. Oczom moim oprócz zdjęć i cytatów znanych, szanowanych oraz wielkich tego świata ukazało się i moje zdjęcie (dość marne technicznie…
o ironio noszące tytuł „strefa bezpłatnego internetu”, tfu!
Ucieszyłem się, że niejako pośrednio znalazłem się w tak szacownym gronie (twórczości właściciela fotoblogu na szczęście było niewiele…
. Ale zaraz potem zasmuciłem, że użytkownik ów skopiował zdjęcie po cichutku nawet mnie o tym nie informując, no i naruszając Regulamin naszego elytarnego Forum,na który wyraził zgodę.
Zamejlowałem więc o co kaman. I dostałem odpowiedź:
„Nie kopiowałem niczyich zdjęć. Zaszła chyba jakaś pomyłka.”
Czyli, pocałuj się w dupę!
A tutaj jest link do tego fotoblogu:
http://szymonyeee.soup.io/
Nie macie jednak po co tam wchodzić, blog ów stał się bowiem too private for you, czyli zablokowany dla obcych.
I co tu zrobić z tak młodym i niewychowanym człowiekiem?
marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...