Witam Serdecznie!!!
Mam nietypową prośbę,pracuję jako wychowawca w Domu Dziecka w Gdyni.Próbuję zarazić dzieciaki pasją fotografii,oni nie interesują się właściwie niczym.Pomysł robienia zdjęć i wywoływania jakoś je poruszył.Ale mam problem,wszędzie cięcia i dyrekcja nie ma kasy na nic.Zaczynam zbierać po znajomych właściwie wszystko co może nam się przydać.Mam prośbę niezobowiązującą, jeżeli ktoś z Was ma cokolwiek do oddania to my chętnie przyjmiemy,zaczynamy od zera.
To co możemy zaoferować od siebie to może jakiś wspólny plener,no i radość dzieciaków.Aktualnie mają zadanie wymyślić nazwę dla naszego kółka.
Pozdrawiam,
Piotr Lach.