Ostatnio chodzi mi po głowie zakup nowego TLR-a do kolekcji, tak żeby Start miał parkę
Trudno mi sprecyzować wymagania, gdyż nie mam zbyt dużego doświadczenia w tego typu sprzęcie. Rolleicordy i podobne odpadają ze względu na cenę. Rozważam jakiegoś Flexareta, wersję VI lub VII albo Yashicę Mat lub 635. Które z tych modeli wydają się lepsze? Chcę aparat z możliwie najjaśniejszą matówką, który będę wykorzystywał głównie do portretów. Podwójnej ekspozycji nie wymagam. Chciałbym też spytać który z pożądanych przeze mnie aparatów jest solidniejszy, jak wygląda sprawa z jego serwisowaniem? Jakie te modele mają słabe strony (żebym zwracał na nie szczególną uwagę przy zakupie)?
Aha, widziałem na aukro Flexarety, które można kupić w przeliczeniu już za ~150-180zł. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z zakupami na południu? 
Post był edytowany 2012-01-01 16:57:16