Jakiś czas temu kupiłem koreks Kaisera - nawijanie małego obrazka to bajka, średni też wchodzi spoko. Po przesiadce na średni miałem problem, bąbelki na boku kliszy (widać to tylko na jednolitym elemencie zdjęcia. Zacząłem lać więcej chemii, i myślałem, że problem znikł, aż tu po sesji w studio patrze na kliszę i co widzę? BĄBLE! Nie mam niestety odbity czy tez skanu żeby pokazać. Ciekawi mnie tylko czy ktoś miał podobny problem z tym koreksem. Sprawdziłem bez filmu jak się ma relacja bąbelki-szpula i okazuje się, że powietrze dość mocno się trzyma tworzywa... nawet po stuknięciu. Na małym obrazku tego nie widać bo jest tam jeszcze perforacja, na średnim już gorzej...

Więc jak miał ktoś coś podobnego?