Nie udało mi się kupić baterii do Pentaxa 6x7 w postaci jednej, więc kupiłem 4 sztuki A76 i włożyłęm je w opakowanie po poprzednich. Załadowałem do aparatu i nici. SPrawdziłem dokładnie bieguny i dobrze włożyłem, jednak same bateryjki były trochę ciepłe po wyjęciu. Czyżby była z nich za mała moc? Aparat leżał u kumpla spory kawał czasu nieużywany (jakieś 4-5 lat) i miał włożoną baterię, która po rozłożeniu miała 4 guziczki, przyczym dwa z nich wylały. Zaznaczam, że zrobiłem co należy, czyli załadowałem negatyw do środka (bez tego nie działa w ogóle migawka i nie podniesie się lustro). Macie jakieś propozycje co mogło się skopać? Może to jednak ja coś źle robię?



śniadanie z szafką na trawie ;)