Awatar Flawiusz

Zdjęcia które robią się same.

Flawiusz 26

Ot co:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=13903&zdjecia-zrobione-przez-samochody-google-street-view
W kontekście podejścia w stylu "przemyśl każdy kadr", "nie marnuj żadnej klatki na filmie" dokonania automatyki obrazującej wszystko co samo wlezie w obiektyw wydają się ciekawe. Oczywiście ktoś dokonał selekcji, ale zastanawiające jest, kto zrobił te foty? Kto jest autorem?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 26

Awatar snowman
snowman

Że tak się mało konstruktywnie wtrącę Sięgnijcie po "Ku filozofii fotografii" Flussera - o aparacie, programowaniu, zmaganiach z aparatem, nieodwracalności pewnych decyzji, w końcu o tym, że między procesem do decyzji o publikacji a interpretacją przez odbiorcę jest nieprzekraczalna granica.

Post był edytowany 2011-11-24 17:34:33

Awatar Flawiusz
Flawiusz

maciusza666 napisał(a):
Nie wiem czemu, ale chciałbym zacytować pewien fragment z sagi Wiedźmińskiej

'Gadacie tak mądrze, że aż łeb kręgiem wiruje – parsknęła Milva. – A przecie i tak wszystkie te mądrości koło tego się kręcą, co u baby pod kiecką. Filozofy zasrane.'

Filozofy zasrane oczywiście w pozytywnym nie obraźliwym znaczeniu


Zabawne, ale jednak ignoranckie.

implicite napisał(a):
Interpretacja pojawia się na poziomie odbioru a nie mechanicznej rejestracji obrazu.

A z drugiej strony czy to nie jest wspaniałe, że przy odrobinie wrażliwości możemy dowolną rzecz przekształcić w obiekt artystyczny?


Tak, w sumie to ciekawe, że w pewnych okolicznościach można pokazać ludziom pisuar i określić go jako dzieło sztuki. Dla mnie artysta to osoba która w swoim działaniu ma intencję przekazania czegoś. W moim rozumieniu artystą nie staje się dzięki wpisowi do ZPAP. Jeżeli ktoś ma coś do przekazania, to w sztuce wszelkie chwyty są dozwolone. Nie wiem tylko, co za intencje miał twórca wystawy googlowskich zdjęć. Może wiedział, że niektórzy będą się spierać, czy to jest sztuka, czy nie? Idzie jednak jeszcze o autorstwo. Istotnie, dla mnie jasne jest, że filozofia sztuki pozwala przekształcić dowolną rzecz w obiekt artystyczny, jednak czy autor przekształcenia jest, lub czy musi być autorem przekształcanego obiektu? Czy tu są jakieś granice? Pewnie sprawa umowna...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar xrog
xrog

Niezależnie od kwestii ideologicznych, ktoś wybrał interesujące zdjęcia.
Mogą się podobać. Mi się podobają.

Awatar maciusza666
maciusza666

Nie wiem czemu, ale chciałbym zacytować pewien fragment z sagi Wiedźmińskiej

"Gadacie tak mądrze, że aż łeb kręgiem wiruje – parsknęła Milva. – A przecie i tak wszystkie te mądrości koło tego się kręcą, co u baby pod kiecką. Filozofy zasrane."

Filozofy zasrane oczywiście w pozytywnym nie obraźliwym znaczeniu

Awatar implicite
implicite

Interpretacja pojawia się na poziomie odbioru a nie mechanicznej rejestracji obrazu.

A z drugiej strony czy to nie jest wspaniałe, że przy odrobinie wrażliwości możemy dowolną rzecz przekształcić w obiekt artystyczny?



Wstęp do wątpienia
Awatar Grisza
Grisza

jarek napisał(a):
Grisza napisał Fajne zdjęcia to sobie mogę wieszać na ścianie albo na tapetę kompa wrzucać - one nic poza przyjemnością estetyczną do mojego życia nie wniosą.

No chyba o to chodzi ?
Na ścianie nie powiesisz zdjęć, które nic nie wnoszą.
Są tam te, które działają na Twoje emocje.

Nie jarku, na ścianie wiszą najczęściej zdjęcia będące dekoracją, działają na moje poczucie estetyki. Nie powieszę sobie zdjęć Salgado z Afryki w pokoju, bo one właśnie wywołują emocje i to na dodatek mało przyjemne.

implicite napisał(a):
fotografowanie nawet statycznego pejzażu już jest interpretowaniem go

No właśnie w tym tkwi problem używania zdjęć technicznych typu googlowskich, powodem ich zrobienia nie jest interpretacja tylko rejestracja, tak samo jest w przypadku zdjęć lotniczych, czy satelitarnych lub w innych zastosowaniach technicznych - zdjęcie ma w takich przypadkach służyć jak najbardziej wiernemu oddaniu fotografowanego obiektu. Używanie takich zdjęć w celach artystycznych jest MZ wypaczeniem ich sensu.

Awatar implicite
implicite

Oj, wierzę. Zwłaszcza, że wierzę święcie, że jeszcze nikt nigdy nikogo do niczego nie przekonał.



Wstęp do wątpienia
Awatar tomaszt81
tomaszt81

oj uwierz mi, nie z wszystkimi, nie z wszystkimi

Awatar implicite
implicite

Popularne i całkowicie fałszywe przysłowie mówi, że o gustach się nie dyskutuje, bo każdy ma inny. Tymczasem właśnie różnorodność gustów jest fantastycznym tematem do rozmów. Gdybyśmy wszyscy lubili to samo, dopiero wtedy nie mielibyśmy o czym rozmawiać.



Wstęp do wątpienia
Awatar tomaszt81
tomaszt81

implicite napisał(a):
tomaszt81 napisał:
a widzieli foty zrobione przez goryli/szympansów czy cokolwiek innego? dali im lustrzanke cyfrową ustawioną w trybie auto, potem tylko zrobili selekcje i już

Właśnie dlatego pisałem o intencji. Jej brak prowadzi do komplikacji, których jeszcze nie potrafimy steoretyzować.

Jarku, fotografowanie nawet statycznego pejzażu już jest interpretowaniem go. A przekonanie, że istnieje obiektywny świat, który można adekwatnie odwzorować w umyśle podmiotu poznającego (lub w tym przypadku na kliszy) filozofowie nazywają wulgarną postacią epistemologii.


panowie, z dobrą fotografią jest jak z dobrym winem. Dobrą jest ta, która dla nas jest dobra, i choćbyście się z... nie przekonacie kogokolwiek do jakiejkolwiek fotografii od strony teoretycznej. Z muzyką przerabiałem ten temat wielokrotnie i nie ma szans, nikt nie doceni Bacha jeśli tego sam nie będzie chciał po prostu.

Awatar implicite
implicite

tomaszt81 napisał:
a widzieli foty zrobione przez goryli/szympansów czy cokolwiek innego? dali im lustrzanke cyfrową ustawioną w trybie auto, potem tylko zrobili selekcje i już

Właśnie dlatego pisałem o intencji. Jej brak prowadzi do komplikacji, których jeszcze nie potrafimy steoretyzować.

Jarku, fotografowanie nawet statycznego pejzażu już jest interpretowaniem go. A przekonanie, że istnieje obiektywny świat, który można adekwatnie odwzorować w umyśle podmiotu poznającego (lub w tym przypadku na kliszy) filozofowie nazywają wulgarną postacią epistemologii.



Wstęp do wątpienia
Awatar Flawiusz
Flawiusz

tomaszt81 napisał(a):
a widzieli foty zrobione przez goryli/szympansów czy cokolwiek innego? dali im lustrzanke cyfrową ustawioną w trybie auto, potem tylko zrobili selekcje i już


To jest zamiar twórczy - dać małpie aparat. Świadome i intencjonalne podejście. Małpa nie wzięła sama aparatu...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar tomaszt81
tomaszt81

a widzieli foty zrobione przez goryli/szympansów czy cokolwiek innego? dali im lustrzanke cyfrową ustawioną w trybie auto, potem tylko zrobili selekcje i już

Awatar Flawiusz
Flawiusz

jarek napisał(a):
Dla mnie gadanie o świadomości, woli i intencjach, jest chybione.


Teraz to przegiąłeś pałę na całego


jarek napisał(a):
Fotografia nie jest tworzeniem, tylko zapisem. A świadomość, nie ma tu nic do rzeczy.


Zmartwię Cię, fotografia jest tworzeniem. Np. sesja z modelem to proces twórczy, zwykle świadomy i intencjonalny. Nawet gdybyś próbował jakoś to podważyć, co nawiasem mówiąc nie może się udać, to nawet Twoja toporna, małostkowa logika skapituluje przy technice "światłopędzel". Powodzenia



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar jarek
jarek

Grisza napisał Fajne zdjęcia to sobie mogę wieszać na ścianie albo na tapetę kompa wrzucać - one nic poza przyjemnością estetyczną do mojego życia nie wniosą.

No chyba o to chodzi ?
Na ścianie nie powiesisz zdjęć, które nic nie wnoszą.
Są tam te, które działają na Twoje emocje.
Dla mnie gadanie o świadomości, woli i intencjach, jest chybione.
Fotografia, to tylko zamknięcie w kadr natury, która istnieje niezależnie od naszej woli. Fotografia nie jest tworzeniem, tylko zapisem. A świadomość, nie ma tu nic do rzeczy.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar DAAD
DAAD

Ja zdecydowanie potępiam samorobiące się fotografie!
Przez nie zapłaciłem w tym roku kilkaset złotych, na rzecz gminy



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Flawiusz
Flawiusz

implicite napisał(a):
Nie zapominajmy też, że w fotografii był i będzie element przypadku. Możemy go tylko zmusić do skurczenia się, ale nigdy nie wyeliminujemy całkowicie. W rozważanej przez nas sytuacji jest go po prostu więcej, niż kiedykolwiek widzieliśmy.


Rozsądna, filozoficzna wypowiedź. Podpisuję się.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar implicite
implicite

W tradycyjnie rozumianej fotografii istotna jest intencja. Nauczono nas następującego pojmowania procesu tworzenia fotografii: potrzebny jest fotograf i aparat - oraz WOLA zrobienia zdjęcia. Czy ono będzie głębokie czy płytkie, zrobione świadomie czy bezmyślnie to sprawa drugorzędna. Google pokazało, że między człowiekiem a aparatem jest luka, przerwa (ale czy pusta przestrzeń?). A może to kwestia skali lub - mówiąc inaczej - optyki: autorem jest osoba lub grupa osób, która przygotowała aparat i wypuściła go w świat. Wtedy element przypadkowości nie jest większy niż w przypadku niedzielnego pstrykacza, który fotografuje wszystko, co mu się nawinie pod obiektyw.

Bo przecież owe aparaty na kółkach nie wzięły się znikąd. Ktoś je stworzył i puścił w świat. Nie widząc sprawcy, nie potrafimy również znaleźć intencji bo przestrzeń pomiędzy fotografem a aparatem jest fizycznie tak rozległa, że jej nie ogarniamy.

Podobny problem jest z nowoczesną bronią. Kiedyś wróg był na wyciągnięcie miecza, więc i nasza odpowiedzialność za jego zabicie oczywista. Dzisiaj można zabić człowieka siedząc w fotelu i jedząc bułkę. Żeby zabić wroga, który jest tysiąc kilometrów stąd, wystarczy nacisnąć przycisk i zielone trójkąciki na ekranie zamienią się w czerwone.

Nie zapominajmy też, że w fotografii był i będzie element przypadku. Możemy go tylko zmusić do skurczenia się, ale nigdy nie wyeliminujemy całkowicie. W rozważanej przez nas sytuacji jest go po prostu więcej, niż kiedykolwiek widzieliśmy.



Wstęp do wątpienia
Awatar Grisza
Grisza

Mam na myśli prowokację poprzez podkreślanie faktu, że to są zdjęcia z Google Street view. Osiąga się to przez opis lub poprzez efekty na obrazie charakterystyczne dla takich zdalnych kamer poruszających się na pojeździe.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.