Awatar usagi

czemu analogiem?

usagi 50

czemu analogiem?
między bogiem a prawdą
(lub prawdą a bogiem)
nie wiem
zacząłem dość dawno
a cyfrą?
nie mogę...

a w zasadzie mogę
ale mi się nie chce
bo nic tak jak analog
mi ego nie łechce



http://ellocomotiff.blogspot.com/

Odpowiedzi 50

Awatar dzemski
dzemski

a ja analogowo bo cyfra nie ma tej magii, im jestem starszy tym bardziej to doceniam



śniadanie z szafką na trawie ;)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

p1ot3 napisał(a):
a ja robię słeet foteczki analogowym lf z pięknym czerwonym miechem, na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


Pokaż choć jedną, zobaczymy czy warto tam przyjechać



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar orwo
orwo

TomaszK napisał(a):
cyfrą robię, gdy mam zapotrzebowanie na kolor, dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż z filmu.


wołaj kolor sam, będzie zupełnie odwrotnie.

Awatar Gata
Gata

januszM napisał:
Analoga lubię bo jak się trafi super kadr to:
- w canonecie akurat ustawiłem taki czas, że przysłona wychodzi powyżej 16 i migawka jest zablokowana
- film spadł ze szpuli i mam piękną multiekspozycję na tylnej ściance komory filmu
- załadowałem Trixa a tu zestaw kolorów jak marzenie
- film zaciął się w koreksie, udało się go wyjąc i wsadzić z powrotem, tylko dwie klatki się pogięły, akurat ta
- zawsze stawiam zlewkę z utrwalaczem jako trzecią na stole, zadzwoniła komórka, pogadałem i postawiłem jako pierwszą
umartwiać się lubię .


dobre

Awatar januszM
januszM

Analoga lubię bo jak się trafi super kadr to:
- w canonecie akurat ustawiłem taki czas, że przysłona wychodzi powyżej 16 i migawka jest zablokowana
- film spadł ze szpuli i mam piękną multiekspozycję na tylnej ściance komory filmu
- załadowałem Trixa a tu zestaw kolorów jak marzenie
- film zaciął się w koreksie, udało się go wyjąc i wsadzić z powrotem, tylko dwie klatki się pogięły, akurat ta
- zawsze stawiam zlewkę z utrwalaczem jako trzecią na stole, zadzwoniła komórka, pogadałem i postawiłem jako pierwszą
umartwiać się lubię .

Awatar maciejka
maciejka

Analog to tez otworek, Holga, stare aparaty o ciekawej i niepowtarzalnej optyce, techniki szlachetne ... cos co daje niepowtarzalny klimat.
Warto ... warto ... !



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar p1ot3
p1ot3

DAAD napisał(a):
p1ot3 napisał(a): na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


To tam u Ciebie, nieciekawe zapachy w okolicy muszą być.


mirra i kadzidło, nic specjalnego.

p.

Awatar DAAD
DAAD

p1ot3 napisał(a): na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


To tam u Ciebie, nieciekawe zapachy w okolicy muszą być.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar p1ot3
p1ot3

a ja robię słeet foteczki analogowym lf z pięknym czerwonym miechem, na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.

p.

ps. poprzestawiajcie sobie przecinki gdzie komu pasuje.

Awatar martian1
martian1

Analogiem ze względu na ten niepowtarzalny "feeling" (najlepszy przy całkowicie mechanicznych aparatach) i ze względu na cz.b. Ostatnio zauważyłem, że tak się w to wkręciłem, że zacząłem myśleć czarno-biało

Awatar MirekM
MirekM

A ja robie z lenistwa. Po prostu większy negatyw do styków w technikach łatwiej uzyskam z LFa niż z cyfry. Bo z cyfry to musiałbym to obrobić, zawieźć to gdzieś do naświetlania, odebrać. Nie wiadomo czy byłaby z tego dobra gęstość. A tak, w wolnej chwili do kotłowni 15min - do pół godzinki i już mam zrobione. Natomiast wszystko inne - cyfra.

Awatar analogowiec
analogowiec

TomaszK napisał(a):
... cyfrą robię, gdy mam zapotrzebowanie na kolor, dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż z filmu. Analogiem - gdy chcę cz.b. Dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż konwersja z RAW-a. A poza tym - uwielbiam wywoływać negatywy

Ja mam podobnie , dodatkowo cyfry używam gdy wykonane zdjęcia są potrzebne "na szybko" do jakiegoś materiału, ostatnio niestety mam tak częściej i mniej robię analogiem :/, a fotografowanie tym ostatnim też uważam za zdecydowanie przyjemniejsze

Awatar maciusza666
maciusza666

Dodam, że zamówiłem sobie tamrona 17-50/2.8 do mordki Pentaxa. Cyfrę też lubię. W lipcu okazyjnie robiłem zdjęcia na dwóch weselach. Panowie młodzi byli zdziwieni plastyką zdjęć "z kliszy". Co dziwne, mnie to również zaskoczyło.

Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

Irwin0 napisał(a):
Dyskusja czysto akademicka rzekłbym.
Ja robię analogiem tradycyjnym bo lubię.
Lubię jak mi leży w dłoni, lubię obraz na matówce z klinem, lubię podświetlane cyferki w światłomierzu, lubię kręcić pierścieniem przysłony i odległości, lubię dźwięk wyzwalanej migawki, lubię czekać na zdjęcia z labu, lubię ten dreszczyk emocji gdy otwieram kopertę ze zdjęciami, lubię drogę do domu, gdy jestem pochłonięty oglądaniem zdjęć.
Ostatnio zacząłem rozważać samodzielne wołanie negatywów i myślę, że jeszcze więcej rzeczy/czynności polubię

O! I o to chodzi! Kiedyś malarze toczyli dyskusje z fotografami w podobnym duchu: że fotografia to czysta mechanika, bez duszy, na co fotografowie odpowiadali że aparat jest ich pędzlem. Takie dyskusje można toczyć bez końca i bez jednoznacznego wyniku. A wywoływanie w zlewie daje ogrom radochy, w dodatku nie jest trudne

Awatar Irwin0
Irwin0

Dyskusja czysto akademicka rzekłbym.
Ja robię analogiem tradycyjnym bo lubię.
Lubię jak mi leży w dłoni, lubię obraz na matówce z klinem, lubię podświetlane cyferki w światłomierzu, lubię kręcić pierścieniem przysłony i odległości, lubię dźwięk wyzwalanej migawki, lubię czekać na zdjęcia z labu, lubię ten dreszczyk emocji gdy otwieram kopertę ze zdjęciami, lubię drogę do domu, gdy jestem pochłonięty oglądaniem zdjęć.
Ostatnio zacząłem rozważać samodzielne wołanie negatywów i myślę, że jeszcze więcej rzeczy/czynności polubię

Awatar jjb
jjb

Wbrew pozorom fotografia cyfrowa nie jest tania, kiedy interesuje nas przechowywanie w perspektywie kilkudziesięciu lat.
Ale dla mnie różnica jest taka, jak w pisaniu na komputerze i pisaniu piórem. Najlepsze teksty wychodzą mi, kiedy piszę starym, prawie stuletnim piórem, atramentem, który zrobiłem własnoręcznie... taki podświadomy bodzieć, że nie wypada takim sposobem robić byle czego.

Awatar DAAD
DAAD

jarek napisał(a):
Chciałbym brać to co Ty. :]



Nicht Fersztejen?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jarek
jarek

DAAD napisał(a):
Do otrzymania dobrego zdjęcia tradycyjnego, trzeba mieć zazwyczaj dużo więcej wiedzy, niż do otrzymania podobnego zdjęcia sposobem cyfrowym.

Chciałbym brać to co Ty. :]



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar DAAD
DAAD

radekone napisał(a):
Daad, w ten sam sposob Kodak reklamowal sie przed wojna.


Teraz dopiero w 90% hasło odniosło sukces.

Pikuslaw, wiedzę i wizję trzeba mieć zawsze jak się coś robi. Mam zaprzyjaźnionego fotografa, widzę co ludzie wyprawiają cyfrą, ogólnie jest dużo ale tragicznie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

Żeby zrobić zdjęcie cyfrą a potem je obrobić to też trzeba mieć jakąś wiedzę i wizję. Cyfra może weszła ale światło pozostaje światłem - zmianie ulega medium, dzięki któremu uzyskujemy zdjęcie. Oczywiście pomijam tutaj skrajną automatyzację, bo to już nie fotografia a 'cykanie fotek'. A cykać analogiem też można, widuję w galerii zdjęcia wykonane kompaktami, które ponoć są ograniczone i niewiele można w nich ustawić po swojemu.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.