Awatar usagi

czemu analogiem?

usagi 50

czemu analogiem?
między bogiem a prawdą
(lub prawdą a bogiem)
nie wiem
zacząłem dość dawno
a cyfrą?
nie mogę...

a w zasadzie mogę
ale mi się nie chce
bo nic tak jak analog
mi ego nie łechce



http://ellocomotiff.blogspot.com/

Odpowiedzi 50

Awatar harry
harry

Ja to tylko po to, żeby tutaj wstawić

Awatar brylek
brylek

zastanawiam się nad pytaniem , i niestety nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar Wodzu77
Wodzu77

jarek napisał(a):

Puuuuuuu.


Przeczytałeś wątek od początku???

NIESPOTYKANE
że o konkluzji nie wspomnę

Awatar jarek
jarek

Pitolenie



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Olszi
Olszi

Zapomnialem dodac ze smiesza mnie nieraz pytania ,,syfrakow'' a pro po analoga

-,,Pokaż zdjęcie''
-,,Nie bo to na kliszy.Trzeba wywołać najpierw''
I wtedy przewaznie coś typu:
-,,Czemu nie robisz zdjęcia normalnym aparatem?'' (Normalny w tym przypadku najwidoczniej oznacza cyfre)
-,,O matko!To teraz jeszcze sie robi zdjęcia na kliszy?!''
-1 kolega,gdy zobaczył mojego byłego pieknego japonskiego dalmierza Canoneta Ql-19.
,,Czy to robi normalne zdjęcia?''
Na pytanie co ma dokladnie na mysli przez te ,,normalne'' juz odpowiedziec jednoznacznie nie potrafił :P



http://darmowefilm24h.blogspot.com/
Awatar jarek
jarek

Wodzu77 napisał
a ja cyfry nie mam i mieć nie zamierzam...

Nie sztuka walić zdjęcia aż coś wyjdzie, resztę się skasuje. Jednak 36 lub 8 zdjęć w magazynku uczy myślenia i przewidywania.)

Puuuuuuu.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar maciusza666
maciusza666

Zgadzam się z wami

Jednak nurtuje mnie i wierci seria pytań, zaczynających się od: "Czy moje zdjęcia są dobre lub lepsze z biegiem czasu?"
Ostatnio mniej myślę o sprzęcie, którym dysponuję. Przeczytałem fajne zdanie w internecie: "Jeśli nie masz wystarczająco dobrego sprzętu, musisz podciągnąć się w umiejętnym wykorzystaniu go". Za to częściej myślę o zdjęciach, które na prawdę będą w odbiorze estetyczne, klarowne, przejrzyste i przysłowiowo ładne. Schlebię tutaj kilku obywatelom Itolandii jako ogólnik. Bo na AT jest wielu autorów, których zdjęcia mam w ulubionych Czytam swój nowy nabytek "W stronę lepszych zdjęć", gdzie Noton przed wyruszeniem na Bali już miał wizję zdjęcia, jakie zrobi. Potem siedział 2 tygodnie udupiony. Pogoda była niesprzyjająca pejzażom, zrobił kilka zgrabnych portretów. Na koniec pobytu od 4 rano siedział na dachu swojego domku i patrzył na wulkan Gunung Agung i czekał. W końcu udało mu się zrobić to zdjęcie:

Bali. Noton

W zasadzie był to wyjazd dla tego jedynego zdjęcia.

Do czego zmierzam? Ano do tego, że mniej myślę o sprzęcie, bokehu, GO, itp. Za to dużo więcej o samej wizji, wyobrażeniu tego, co chciałbym utrwalić. O zdjęciu życia, z którego będę dumny, któremu będzie można mało co zarzucić.

Książkę można o tym śmiało pisać, ja uciekam uczyć się p.rodzinnego

Awatar Wodzu77
Wodzu77

a ja cyfry nie mam i mieć nie zamierzam...

Nie sztuka walić zdjęcia aż coś wyjdzie, resztę się skasuje. Jednak 36 lub 8 zdjęć w magazynku uczy myślenia i przewidywania. Poznajesz się z aparatem jak bure konie i potem żal się rozstawać. A jak kupisz nowy (stary) to zabawa zaczyna się od początku i jak o mnie chodzi to nie żal mi żadnej "zmarnowanej" klatki, bo to po prostu jest nauka na błędach, a ta idzie w łeb jak żadna inna...

Następnym razem będzie lepiej

Awatar olowek74
olowek74

Mam i używam zarówno aparatów cyfrowych jaki i tradycyjnych.Co lepsze?Kwestia moim,i nie tylko,zdaniem nie do rozstrzygnięcia.De gustibus non est disputandum-to maksyma pasująca do tematu,według mnie.Ale...
2)Moment gdy po oddaniu filmu do labu wyczekuje ,,co z tego wyjdzie''
3)Pewna Magia o której mówi wiele osób
4)Lubię antyki,starsze przedmioty.Jesli chodzi o estetykę i wygląd to jak na mój gust analogi biją pod tym wzgledem cyfrowki
...zgadzam się z trzema zacytowanymi wyżej punktami + emocje związane z samodzielnym wywoływaniem materiałów B&W
W czasach,gdy tworzywa sztuczne są wszędzie te stare metalowe(w większości)i ciężkie aparaty są po prostu fajne.Ja lubię trzymać ten kilogram czy dwa aparatu w ręku,wiec do zabawy czy jakiejś,nazwijmy to górnolotnie,twórczej samorealizacji używam analogowych sprzętów.Z drugiej strony do tzw.dokumentacji wspomnień - np.wakacyjny wyjazd - wolę jednak cyfrówkę,bo jest bardziej wygodna w użyciu(jedna karta pozwala zarejestrować kilkaset zdjęć,obiektyw KIT+jakieś tele AF to zestaw właściwie na każdą okazję,no i mniejsza waga zestawu jednak). Jakby nie patrzeć plusy i minusy są po obu stronach,cyfry i analoga,ale moim zdaniem najważniejsza jest przyjemność fotografowania.Czym to właściwie drugorzędna kwestia.Pozdrawiam wszystkich.

Awatar Olszi
Olszi

maciusza666 napisał(a):
Chciałbym zacytować Davida Notona z jego książki 'W stronę lepszych zdjęć':

'W erze cyfrowej łatwo stracić głowę. Powszechne jest przekonanie, że jeśli zrobi się wystarczająco dużo zdjęć, któreś z nich będzie dobre. Nic bardziej błędnego. Działając w ten sposób, na koniec masz tysiąc słabych kadrów, a skazujesz się jedynie na długie dni, tygodnie lub miesiące siedzenia przed komputerem i przekopywanie się przez śmieci. Szczerze mówiąc, robię teraz mniej zdjęć niż w czasach filmu. Po pierwsze - nie muszę stosować bracketingu ekspozycji. Po drugie - to moja reakcja na dzisiejsze realia rynku fotograficznego, dominację ilości nad jakością. Nie chcę spędzić reszty życia przed komputerem. Wolę wrócić do domu z jednym dobrym zdjęciem zamiast z setką średnich.'

Gościa podziwiam za umiejętność nie rozstrzygania sporów nad wyższością cyfry/analoga, ale nad samym sensem i przesłaniem płynącym od zdjęć. Czytając jego notatki mam wrażenie, że granica cyfra/analog zanika. Pojawia się tylko nurtujące pytanie, które od jakiegoś czasu mnie gryzie. Czy z czasem robię coraz lepsze zdjęcia? Trudno być obiektywnym wobec własnych zdjęć, trudno podejść do nich z dystansem. Czy macie zdjęcia, z których jesteście naprawdę dumni? Nie zależnie od tego, czy zostało zrobione analogiem czy cyfrą?


Czekam na tą chwilę o którym będe mógł wpełni świadomie powiedziec:Tak!Zrobiłem dobre zdjęcie

A odwołując się do samego tematu:
Czemu analogiem?
1)Bardziej szanuje kazda klatke,wiecej mysle nad kadrem
2)Moment gdy po oddaniu filmu do labu wyczekuje ,,co z tego wyjdzie''
3)Pewna Magia o której mówi wiele osób
4)Lubię antyki,starsze przedmioty.Jesli chodzi o estetykę i wygląd to jak na mój gust analogi biją pod tym wzgledem cyfrowki (ale to juz tak troche bardziej na marginesie :P)
5)Po prostu,po lubię.Fotografowanie analogiem (np. moim F601) sprawia mi wieksza radosc niż fotografowanie cyfrą (np moim D3000)
Danke.



http://darmowefilm24h.blogspot.com/
Awatar maciusza666
maciusza666

Chciałbym zacytować Davida Notona z jego książki "W stronę lepszych zdjęć":

"W erze cyfrowej łatwo stracić głowę. Powszechne jest przekonanie, że jeśli zrobi się wystarczająco dużo zdjęć, któreś z nich będzie dobre. Nic bardziej błędnego. Działając w ten sposób, na koniec masz tysiąc słabych kadrów, a skazujesz się jedynie na długie dni, tygodnie lub miesiące siedzenia przed komputerem i przekopywanie się przez śmieci. Szczerze mówiąc, robię teraz mniej zdjęć niż w czasach filmu. Po pierwsze - nie muszę stosować bracketingu ekspozycji. Po drugie - to moja reakcja na dzisiejsze realia rynku fotograficznego, dominację ilości nad jakością. Nie chcę spędzić reszty życia przed komputerem. Wolę wrócić do domu z jednym dobrym zdjęciem zamiast z setką średnich."

Gościa podziwiam za umiejętność nie rozstrzygania sporów nad wyższością cyfry/analoga, ale nad samym sensem i przesłaniem płynącym od zdjęć. Czytając jego notatki mam wrażenie, że granica cyfra/analog zanika. Pojawia się tylko nurtujące pytanie, które od jakiegoś czasu mnie gryzie. Czy z czasem robię coraz lepsze zdjęcia? Trudno być obiektywnym wobec własnych zdjęć, trudno podejść do nich z dystansem. Czy macie zdjęcia, z których jesteście naprawdę dumni? Nie zależnie od tego, czy zostało zrobione analogiem czy cyfrą?

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

PiotrG napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
Pokaż choć jedną, zobaczymy czy warto tam przyjechać

Fotkę czy laskę?


Fotkę z laską - najlepiej



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar dziadek-jasek
dziadek-jasek

Format 6x7 - nie muszę się spieszyć, nie muszę co 2 lata kupować nowego aparatu, nie muszę liczyć pixeli...
LF - ta przyjemność jest bezcenna.

Awatar studhent
studhent

A ja lubię jakość tradycyjnych odbitek cz-b jak sam sobie je wywołam w ciemni najlepiej na barytowym papierze rozmiaru 30x45

Awatar radekone
radekone

rouge napisał(a):
usagi napisał(a):
czemu analogiem?


Ni mom cyfry.


Jo tyz nii.

Awatar rouge
rouge

usagi napisał(a):
czemu analogiem?


Ni mom cyfry.

Awatar PiotrG
PiotrG

Janeq-2010 napisał(a):
p1ot3 napisał(a):
a ja robię słeet foteczki analogowym lf z pięknym czerwonym miechem, na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


Pokaż choć jedną, zobaczymy czy warto tam przyjechać


Fotkę czy laskę?

Awatar marecky1969
marecky1969

...a ja robię analogiem, gdyż mam poniekąd pewien wpływ(oczywiście w pewnym sensie ograniczony stanem technicznym sprzętu)na jakość zdjęć - w dalmierzowcach lubię co jakiś czas skalibrować dalmierz, w lustrzankach czasem okazuje się , iż lustro wymaga regulacji położenia(ostatnio regulowałem obiektyw/wy w swoim Starcie 66s iw Lubitelu)generalnie po zakupie sprzętu okazuje się, iż wymaga on zazwyczaj takiej regulacji w związku z użytkowaniem, jest to trochę czasochłonne, potem trzeba założyć film i sprawdzić, czy wszystko jest OK, człek ma frajdę,że udało mu się co nieco "poprawić" - w cyfrakach takich rzeczy raczej się nie robi, no chyba,że sprzęt zaliczył "jakieś niespodzianki", no ale wtedy wizyta w serwisie jest bardziej wskazana...

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.