Zauważyłem, że przy tym samym trybie pomiaru światła i z tym samym obiektywem (1,8/50mm) - aparaty wykazują inne pomiary. Dla przykładu 1n dla przesłony 1,8 wskazuje czas: 125, a 50e czas: 250. Dla 5,6 jest też inaczej: 15 i 30. Czytałem ostatnio o rewelacyjnym światłomierzu w 1n i dziwi mnie, że pomimo różnic zdjęcia wychodzą z każdego aparatu - prawidłowo. Zewnętrzny światłomierz skłania się ku 1n, ale mój Sekonic 308 ma inny rodzaj pomiaru światła. Czyżby negatyw był aż tak elastyczny na różnice w naświetlaniu??? Co wobec tego z całą teorią o pomiarze strefowym ?