Witam,
Wstałem rano, wypiłem kawkę i zaskoczyła mnie taka informacja
Firma aparatów fotograficznych Lytro wypuściła właśnie w obieg mas pierwszy aparat na świecie, który jest pozbawiony funkcji ostrzenia przed zrobieniem zdjęcia (oprócz kompaktów free focus ).
Ale do rzeczy:

To cudeńko dostępne jest w 2 modelach o różnej pojemności pamięci stałej (nie ma flash). Pierwsza kosztuje 399$ pomieści ok. 350 zdjęć przy pamięci wbudowanej 8gb, druga pomieści 700 zdjęć przy pojemności 16gb i cenie 499$.
Aparat posiada z tyłu ekran lcd o przekątnej 1,46 cala, na wierzchu 2 przyciski funkcyjne - start/off i przycisk do wyzwalania migawki. Ponadto producent wyposażył aparat w 8-krotny optyczny zoom, który możemy zmieniać przesunięciem palca po obudowie.
Parametry techniczne:
Obiektyw zmiennoogniskowy o ekwiwalencie ogniskowych 35-200 o stałym świetle 2.0 (!!!), brak żadnych informacji o czułości matrycy, nie wiadomo nic o ISO. Jeśli chodzi o rozdzielczość matrycy, ten temat powinien znaleźć się w dziale kwiatki myśli ludzkiej
Twórcy podają, że sensor jest w stanie zarejestrować informację o natężeniu oraz kierunku 11 milionów promieni świetlnych, co ma dać rozdzielczość 11 Megarays, czyli w wolnym tłumaczeniu 11 Megapromieni.
W wolnym tłumaczeniu prawdopodobnie oznacza to 11 milionów megapixeli

Jeśli chodzi o fundamentalną cechę aparatu, to aparat nie ostrzy przed zrobieniem zdjęcia. Ostrość wybieramy indywidualnie kliknięciem myszki w oprogramowaniu dołączonym do produktu, gdzie nam się tylko spodoba. Na filmach widać lepiej o co się rozchodzi.

Co jeszcze nas czeka w pierwszym stuleciu nowego milenium?

Lytro