Zabieram się za stworzenie czegoś w rodzaju studia, czy raczej "studia" we własnym domu. Zapewne od dupy strony, ale do rzeczy. Nie mam (jeszcze) lampy błyskowej. Ani studyjnej, ani żadnej w ogóle, ale szykuję się do kupna. Zanabyłem na allegro żarówkę 350W (światło ciągłe), 5500k. Dorobiłem do niej mocowanie na statyw (mam jeden, więc albo żarówa, albo aparat). Mam więc jedno źródło światła. W pokoju stoi też spora lampa z halogenem 200W i drugim takim małym do czytania. Temperatura światła zupełnie inna, ale pomyślałem sobie, że w cz-b nie będzie to miało aż takiego znaczenia. Pewnie się mylę. Myślałem też o wykorzystaniu tej lampy do doświetlenia z drugiej strony albo do oświetlenia tła. Właśnie, tła. Przytargałem ze strychu rodziców czechosłowacki ekran do projektora. Biały, ma fajną jak dla mnie fakturę (trochę jak papier ścierny), ale ze swej natury mocno odbija światło. Na razie sobie gdybam, nie wykorzystywałem jeszcze tego dobrodziejstwa, ale myślę sobie, że zdjęcia z fleszem na tym tle wyszłyby co najmniej dziwne. Jak to wszystko porozstawiać, zmodyfikować, uzupełnić czymś jeszcze, żeby móc focić w domowym zaciszu?