Odgrzebałem stary wątek Flawiusza o bojach z Fomapanem 400. Zrobiłem niedawno dwie rolki Fomy ISO 100 i mam bardzo zbliżone i nieprzyjemne odczucia. Ziarno jak z nie mielonej kawy, ogromny kontrast, przez co wszystko wydaje się przepalone. Nawet jak próbowałem na drugiej rolce ograniczyć ten efekt przez wybór większej czułości, co by ilość światła zmniejszyć - nie pomogło. Filmy wołane w analogowym labie Agfy. Co robię źle/co zepsuł laborant/czy ten typ tak ma i od Czechów kupować należy tylko piwo?