Moi drodzy. Wybieram się na plener nad morze i trochę spędza mi sen z powiek - jak będę swój węglowy trójnóg katował piachem...
No i obmyśliłem chytry plan - kupić jakiś drewniany statyw, ew. jakiś mniej drog zamiennik - goldphoto czy coś...
Co o tym sądzicie? Jakieś doświadczenia macie?
(a może nieśmiało zapytam - czy może ktoś wie, że gdzieś ktoś... sprzedaje? :-)
"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com