Ostatnio oddałem do wywołania film, zresztą do punktu do którego już nie raz oddawałem film do wywołania. Zwykły czarno-biały Ilford HP5 Plus 400. Poprosiłem tylko o wywołanie i indeks na płycie. Film miałem odebrać po godzinie, tak też zrobiłem, pełen ciekawości co też mogło tam wyjść. Jakiż było moje zdziwieni kiedy laborant powiedział że coś dziwnego jest z moim filmem bo nie ma na nim nic, kompletnie. Ja może nie jestem jakimś wybitnym fotografikiem, ale nie był to mój pierwszy film więc mogło pojawić się jakieś zdjęcie niedoświetlone, jakieś prześwietlone ale żeby zupełnie nic.Kompletne zero, nawet zarysu zdjęcia. Do tego na całym filmie przezroczyste plamy, w dotyku szorstkie sprawiało to trochę wrażenie zaschniętego kleju. Laborant mnie przepraszał był dość mocno zmieszany, co z tego jeżeli po kontakcie z szefem ten stwierdził że to na pewno nie ich wina to ja źle wykonałem zdjęcia, i nawet nie poczuwał się do najdrobniejszej rekompensaty. Dodatkowa diagnoza szefa była telefoniczna, i nawet nie miał ochoty ze mną porozmawiać. Kuriozum. Waszym zdaniem jaka mogła być tego przyczyna ( film nie był przeterminowany. Będę wdzięczny za jakieś sugestie.
pozdrwiam
Znikające zdjęcia
PI
piotrw
• 25-09-2011 22:49