Poszedłem sobie na wystawę pana artysty przez duże ą, spodziewając się sztuki wysokiej, czyli innymi słowy, nie spodziewając się wiele. Jakieśtam powiększenia błyskawic myślę sobie.

Jakież było moje zaskoczenie gdy zorientowałem się, co to konkretnie jest i skąd się wzięło. Z wrażenia postąpiłem też trochę nieładnie, bo postanowiłem podzielić się moim podnieceniem i nie mówiąc nic panu Hiroshiemu, zrobiłem kilka zdjęć telefonem. Żeby nie psuć zabawy, polecam przeczytać opis wystawy.

Hiroshi Sugimoto:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wrażenie nieziemskie: odbitki formatu A0 a to co na nich jest - jest doskonałe, idealne i wielowymiarowe. Sztuką było zarejestrowanie obrazu, ale cała treść to już świat.

A tu link do projektu.

Jakby tego było mało, taka była druga część wystawy. W skrócie: gość porobił odbitki z negatywów z 1840 roku.


---

Żeby nie być bardzo niegrzecznym, za kilka dni zdjęcia usunę.

Post był edytowany 2011-09-25 16:42:18