Witam wszystkich serdecznie boć to mój pierwszy wpis na stronie
Ano zaczęła się owa historia jakiś miesiąc temu z okładem...
Coś w łepek zapadło głęboko żeby dać kadyszce nieco oddechu-sporo już naklapała a do średniego ciągnie...padło na Bronicę S2A-aparat zgrabny, nikonem zbrojony, a jeszcze kwadrat klapie jak się patrzy.Na forumowe bronki nie zdążyłem więc zacząłem poszukiwania na zaprzyjaźnionej konkurencji allegro na skalę światową,Trafiłem na wynalazek w niezłym stanie za stosunkowo nieduże pieniądze i cierpliwie czekałem na paczkę.W końcu zestaw przylazł-bronica z końca serii, lensik ideał, filmback utrzymany idealnie.Jedynym wówczas mankamentem była sfatygowana okleina ale akurat na estetycznej stronie mi nie zależało.Po złożeniu do kupy okazało się że wynalazek nieostrzy...no to w łepku myśl...zaczęło się...nastepne kilka dni spędziłem na wzbogacaniu wiedzy na temat "operacji matówka" dla systemy S2.Dzięki uprzejmości pewnego mieszkańca Teksasu problem został rozwiązany błyskawicznie...i spokój...sprzęt działa...aż tu pewnego dnia....
Po zrobieniu kolejnego zdjęcia zaskoczył mnie dziwny dźwięk-inny-obcy-nie taki jaki zazwyczaj wydawała bronka. Patrzę na aparat-niby wszystko ok..ale...tylna kurtyna migawki wisi, góra naciągnięta, lustro na dole, naciąg idzie tylko wstecz..armageddon, pot spływa po plecach...No to koniec-pomyslałem...Mam eksponat muzealny na półkę...
Kolejne dni upłynęły mi na forach, mailach do serwisów, zjedzonymi paznokciami,hektolitrami kawy.Albo koszt naprawy sięgał zenitu albo słyszałem tekst "eee..bronicia...nieee".Włosy mi stawały podczas czytania tekstów o tymże przy S2A Hasselblad wygląda na pust w środku...
Bronika trafiła do naszego kolegi forumowego Marcina znanego jako czarnobiałykwadrat. Wspomnę jeszcze że dzięki niemu odkryłem S2A i jego fotografia przyczyniła się do decyzji o zakupie tegoż aparatu. Przyczyna awarii?Blokada koła zębatego odpowiadającego za napęd drugiej kurtyny migawki.Ponoć Hassel przy S2A wygląda na pusty w środku. Marcin aparat naprawił, przejrzał i przesmarował. Po rekonwalescencji chodzi o niebo lepiej niż w momencie kiedy go dostałem z UK-landu.
Więc mój drogi Czytelniku...jeśli masz problem z Broniką, serwisy mają Cię gdzieś albo chca wyssać z Ciebie resztki ciężko zarobionego grosza...zajrzyj do kolegi Marcina od czarno-białych kwadratów!
Serdecznie polecam Marcinie i jeszcze raz dziękuję!
Tomasz