Witam.
Wczoraj zlewałem zeszłoroczne wino winogronowe z butla, bo czas przyszedł na wiśnie tegoroczne...., i po 2 kieliszku zacząłem się zastanawiać nad kłopotem, który objawił się w technice mojego fotografowania niedawno temu.
Otóż dopóki miałem przesuwy po 10-15 mm w każdą stronę to nie miałem żadnego problemu z brakiem pola obrazowania. Mam 2 szkła LF Nikkora 105 z polem obrazowania 155 mm i Rodenstocka 210 z polem 280 mm. Teraz używam Sinara F i tutaj swoboda ruchów jest dużo większa... Okazało się, że często pojawia się winieta na fotkach pokazująca koniec pola obrazu. Być może wynika to z braku wprawy w korzystaniu z pochyłów i itp.. ale Mam takie bytanie:
czy domykanie przesłony wpływa jakoś na zmianę pola obrazowania (zazwyczaj podawane jest przy F22), czy nie ma wpływu? Czy mniejsza przesłona to większe pole czy przy bardziej zamkniętej dziurze pole jest większe? Wiem, że najprościej to sprawdzić praktycznie... ale mimo pozorów nie jest to takie proste..
pozdr.
Dobre wino a pole obrazowania i przesłona...
SW
sweetek
• 24-07-2011 11:37