Witam
Poszukuje w miare taniego lekkiego dalmierza analogowego do streetu.

Wymagania - pole ostrzenia lepsze niż w fedzie, cicha praca, niewielkie rozmiary, wbudowany światłomierz (chociaż to ostatnie już nie na 100% chociaż przyznam że bardzo by się przydał).

Teoretycznie mógłbym kupić zorkę albo kijewa - ale przyznam że jednak myślałem o czymś "ciut" bardziej ergonomicznym. Yashica 135 EE wygląda miło. Na Canoneta 17 mnie nie stać, ale niższe modele już czasami się mieszczą. Słyszałem że dalmierze Minolty są słiiiiiit - ale pewnie drogie. W temacie dalmierzy jestem zielony - ale kręgosłup na mnie to zaczyna wymuszać.

Budżet - do 150 PLN. (Choć może się rozszerzyć jak coś fajnego znajde).

Jakie macie typy ?

Pozdrawiam
M.T.