Kurtuazyjnie, fotografowałem głównie Peludita robiącego porządki swoim "nowym" ulicznikiem. Miejsce - Lublin; czas akcji - wczorajsze popołudnie.
Potem jeszcze kurtuazyjna wizyta "U Fotografa" na piwku, a potem każdy ruszył w swoją stronę. Po drodze jeszcze zaszedłem do sklepu w celu dokonania stosownych zakupów. Wychodząc, usłyszałem za plecami zamieszanie. Odwracam się i słyszę: "Żaba, pojebało cię?". Żaba właśnie trzymał w ręku śmietnik, którym zamierzał we mnie rzucić. Kiedy na niego spojrzałem, zatrzymał się i odłożył kosz. Nie dlatego, że w moim wzroku było coś szczególnego. Po prostu Żaba nie był takim kozakiem, za jakiego się uważał.
Żabie tedy dedykuję poniższe zdjęcie:

Wstęp do wątpienia