Od pewnego czasu chodzi za mną głupi pomysł własnoręcznego zbudowania prymitywnej kamery 30x40 cm (taka mania wielkości). Coś w rodzaju boxa fixed focus. Zamiast klasycznego negatywu - papier fotograficzny. Potem kopiowanie stykowe pod małoobrazkowym powiększalnikiem.

Im dłużej nad tym dumam, tym więcej wątpliwości piętrzy się przed moją zużytą mózgownicą.

Pomóżcie ziomki. Może ktoś z Was porywał się na coś takiego? Ja w życiu nawet nie widziałem na oczy kamery wielkoformatowej i nie wiem np. jak działają kasety na negatyw, itd. Nie chciałbym odkrywać koła.

Koniec części pierwszej.

Post był edytowany 2011-03-18 14:26:05



Simple Money Planner