Zanabyłem sobie wczoraj celem spacerowym taki mieszkowy składak [Bonotar 10,5/4,5] i dziś leży już u mnie więc się chwalę
ale nie o tym. wiadomo, staruszka więc różne ma zwyczaje pewnie niejedne wyjdą w praniu. pierwsza rzecz co się rzuciła w oczy: ma ona takie pokrętełko na dupce co to zmieniać powinno oczko pomarańczowe licznika z paska 6x6 na 6x9 i nazad. no i toto nie działa. znaczy zajrzałem i się mechanizm obluzował. i pytanie, na jakiś lut to się da złapać czy może klej raczej? póki co mogę jej jedno to oczko zakleić i się zastanawiać czy nie świecę

przeczyściłem przeziernik i trochę kurzu, jak odżyję sprawdzę szczelność mieszka [wygląda na oko ładnie] i spróbuję wypatrzeć ostrość, choć pierwsze próby okazały się jakoś mało precyzyjne. z czasów te szybsze [25, 50, 100, 250] wydają się hulać, ale wolniejsze [1, 2, 5, 10] przeciągają bardzo.. czy dobrze rozumiem, ze odpowiadają za nie inne części mechanizmu? widziałem gdziesik w sieci jak się płucze mechanizm migawki benzyną. jak się odważę to uskutecznię ten temat. nie wiem jak szczelność dupki, ale to raczej w praniu wyjdzie. pierścienie chodzą miło i ogólnie zapowiada się przyjemna współpraca