Awatar gotkot

Koncentrat kontra proszek

gotkot 17

Słyszałem że koncentraty są lepsze niż proszki, i nie zamierzam się z tym spierać.
Jednak jak sytuacja ma się do daty ważności?
Proszek po przygotowaniu jest ważny ( w zależności od tego co to za chemia) bodaj coś koło miesiąca, góra dwóch. Koncentrat po przygotowaniu też. A jak się ma data ważności przed rozcieńczeniem odpowiedniej dawki koncentratu? Ile zazwyczaj trzyma sam koncentrat?



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/

Odpowiedzi 17

Awatar wosk
wosk

noritsu-koki napisał(a):
Data ważności imprezowa, upłynęła w Sylwestra 2014.

To praktycznie świeżak: za Czmielkiem (jeśli dobrze przechowany będzie działać).



flickr
Awatar czmielek
czmielek

Nic mu nie będzie jeżeli tylko proszek nie dostał wilgoci i pozostał sypki to nic mu nie jest.



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar DAAD
DAAD

Fomatolu w proszku nie używałem. Ale w Hydrofenu po 15 latach od terminu przydatności używałem jak nowego.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Podniosę temat z dna, coby nie zakładać nowego.

Wywoływacz do papieru w proszku Fomatol H. Data ważności imprezowa, upłynęła w Sylwestra 2014.

Można używać spokojnie, bez szkody dla jakości odbitki, czy tylko do eksperymentów?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar orwo
orwo

mój sposób na chemię:
- płynne koncentraty rozlewam do mniejszych flaszek, na jednorazowe porcje, oczywiście standardem jest sprawdzenie działania przed użyciem.
- prochy bełtam w jak najmniejszej ilości wody, d76 akurat oporny jest, ale np taki hydrofen, a49 czy fenal, mieści się w 0,4 objętości. zagęszczony stock do małych flaszek i dopiero przed samym użyciem rozcieńczam do właściwej objętości.

Awatar xrog
xrog

romek napisał(a):
Wywoływacz do papieru nie wyrzucaj, tylko zobacz jak działa.
Niektórzy wręcz ubóstwiają taki czerwono herbaciany, w którym po zanurzeniu ledwo widać papier na dnie kuwety.
Miekko i super się wywołuje pseudosolarki, pracuje powoli można zapalić światło i obserwować spokojnie obraz.


Naświetlam bezpośrednio papier w pudełku i wczoraj spróbowałem użyć tego wywoływacza. Niestety, baaardzo słabo działa, nawet nie rozcieńczany. Muszę kupić nowy.

Awatar romek
romek

xrog napisał:
...
A jednak nie eukobrom, tylko cetrabrom. I niestety, do wyrzucenia - kolor mu się zmienił ma czerwony, a pamiętam, że był przezroczysty.


Wywoływacz do papieru nie wyrzucaj, tylko zobacz jak działa.
Niektórzy wręcz ubóstwiają taki czerwono herbaciany, w którym po zanurzeniu ledwo widać papier na dnie kuwety.
Miekko i super się wywołuje pseudosolarki, pracuje powoli można zapalić światło i obserwować spokojnie obraz.

Post był edytowany 2011-03-04 23:28:49

Awatar xrog
xrog

Jam to napisał:
Właśnie. Mam z pół litra koncentratu tetenal eukobrom, w butelce 1 litrowej. Stoi w ciemnym miejscu z już rok, a właśnie przyszedł moment, że przydałby się. Jest jeszcze do użycia, czy nie zawracać sobie już nim głowy?


A jednak nie eukobrom, tylko cetrabrom. I niestety, do wyrzucenia - kolor mu się zmienił ma czerwony, a pamiętam, że był przezroczysty.

Awatar Bruno
Bruno

Ja tam wole proszki - mniej miejsca zajmuja a mam tendencje do opierdzielania sie z rozrabianiem, wiec dla mnie tylko proszek.
Poza tym nie widzialem id11/d76 do kupienia w plynie...

Awatar gotkot
gotkot

romek napisał(a):

Ja używam gazu do zapalninczek wstrzykiwanego do butelek. Jest cięższy od powietrza i szczelnie przykrywa roztwór przy jego powierzchni. Butan nie rozpuszcza się w wodzie, nie ma wpływu na wywoływacz.


Sprytne rozwiązanie.
Dziękuję za rady.



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar romek
romek

Jedno i drugie to koncentrat.
Tylko ze jeden jest w proszku a drugi w płynie. Tak w kwestii nazewnictwa.

W przypadku chemikaliów fabrycznie zamkniętych, punktem odniesienia jest data przydatności umieszczona na opakowaniu. Dla proszku i płynu działa to podobnie. W sensie zasada jest ta sama.

Jeśli używasz gotowych paczkowanych preparatów w proszku, to raczej rozrabiasz je w całości wraz z otwarciem i pierwszym użyciem, do tzw 'stocku', więc i tak masz płyn.

Prawdopodobnie można by usystematyzować jakie substancje szybciej się utleniają, w podobnych dla siebie warunkach. Na pewno nie będzie to kryterium stock z proszku / stock z płynu, a konret związany z danym związkiem.

Przewagę mogą mieć koncentraty których roztwór sporządzasz świeży w wyliczonej ilości i zużywasz na bieżąco. Łatwo się domyślić że prościej to zrobić z jednoskładnikowym koncentratem w płynie. Są nawet wywoływacze pakowane w małe, jednostrzałowe fiolki.

Zwyczajnie zadbaj o odpowiednie warunki przechowywania i higienę związaną z przyrządzeniem, użyciem chemii.
Wskazówki są w manualach do konkretnych produktów. Jeśli kupujesz chemię na Kasprowicza to pytaj przy zakupie. Wszystkiego się dowiesz.

Ja używam gazu do zapalninczek wstrzykiwanego do butelek. Jest cięższy od powietrza i szczelnie przykrywa roztwór przy jego powierzchni. Butan nie rozpuszcza się w wodzie, nie ma wpływu na wywoływacz.

Post był edytowany 2011-03-01 01:06:00

Awatar xrog
xrog

studhent napisał(a):
W prakyce nie ma znaczenia co kupisz. Po rozpakowaniu i uzyciu roztworu wywoływacza wytrzymuje on góra od miesiąca do trzech miesięcy i dużo zależy od tego jak go przechowujesz. Ma być szczelna butelka, bez dostępu światła i dobrze aby było chłodno.


Właśnie. Mam z pół litra koncentratu tetenal eukobrom, w butelce 1 litrowej. Stoi w ciemnym miejscu z już rok, a właśnie przyszedł moment, że przydałby się. Jest jeszcze do użycia, czy nie zawracać sobie już nim głowy?

Awatar janykiel
janykiel

Miałem ten dylemat nie tak dawno, a raczej powiedzmy szukałem czegoś trwałego. Myślałem poważnie o używaniu wyłącznie koncentratów. Koniec końców skończyło się na trzymaniu koncentratów do papieru i obu utrwalań oraz zarówno płynu jak i proszku do negatywów.

Awatar gotkot
gotkot

studhent napisał(a):
W prakyce nie ma znaczenia co kupisz. Po rozpakowaniu i uzyciu roztworu wywoływacza wytrzymuje on góra od miesiąca do trzech miesięcy i dużo zależy od tego jak go przechowujesz. Ma być szczelna butelka, bez dostępu światła i dobrze aby było chłodno.


Rozumiem.

Pozdrawiam i dziękuję za rady



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar studhent
studhent

W prakyce nie ma znaczenia co kupisz. Po rozpakowaniu i uzyciu roztworu wywoływacza wytrzymuje on góra od miesiąca do trzech miesięcy i dużo zależy od tego jak go przechowujesz. Ma być szczelna butelka, bez dostępu światła i dobrze aby było chłodno.

Post był edytowany 2011-02-28 22:39:25

Awatar gotkot
gotkot

Fotopan napisał(a):
wątpię by był to chemik?

Zdecydowanie osoby rozpowszechniające te plotki chemikami nie byli.

Fotopan napisał(a): Co do pozostałych pytań to podobnie jak z tym koncentratem - nie ma jednej, ogólnej odpowiedzi - na ogół każdy produkt ma w swojej informacji fabrycznej również czas przydatności przed rozpuszczebiem / rozcieńczeniem i czas przydatności w roztworze roboczym, a także warunki przechowywania.


Pytam się, bo niebawem będę nabywać kolejną partię chemii. Do tej pory inwestowałem w proszki, i zastanawiam się czy rzeczywiście na dłużej wystarczy koncentrat jak to co niektórzy uważają.



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar Fotopan
Fotopan

gotkot napisał(a):
Słyszałem że koncentraty są lepsze niż proszki, i nie zamierzam się z tym spierać.
Jednak jak sytuacja ma się do daty ważności?
Proszek po przygotowaniu jest ważny ( w zależności od tego co to za chemia) bodaj coś koło miesiąca, góra dwóch. Koncentrat po przygotowaniu też. A jak się ma data ważności przed rozcieńczeniem odpowiedniej dawki koncentratu? Ile zazwyczaj trzyma sam koncentrat?


Koncentrat pomidorowy jest na pewno lepszy od pomidorów w proszku, natomiast co do chemii fotograficznej to już bym takiej tezy nie stawiał, ciekawe kto to Tobie powiedział, wątpię by był to chemik?
Co do pozostałych pytań to podobnie jak z tym koncentratem - nie ma jednej, ogólnej odpowiedzi - na ogół każdy produkt ma w swojej informacji fabrycznej również czas przydatności przed rozpuszczebiem / rozcieńczeniem i czas przydatności w roztworze roboczym, a także warunki przechowywania.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.