Odpowiedzi 179

Awatar MartaW
MartaW

Przypuszczam, że z punktu widzenia obyczajów muzealno-kolekcjonerskich znaczenie ma unikalność obiektu, o co trudno w przypadku cyfrowego wydruku, podczas gdy tradycyjne odbitki są i bardziej indywidualne i poddają się ekspertyzom dot. ich autentyczności.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar jarek
jarek

bawilem sie mikserem kanalow, sztucznym monochromatycznym gaussowskim szumem i zawsze byla kupa, ze hej. .

No z takim podejściem to owszem.
warsztat cyfrowy nie zwalnia z ciężkiej pracy nad tym co robisz.
Włącz kompa, odpal wtyczki idź na kawe.
Ja się cieszę z tego myślenia nawet, bo mnie zajmuje czasem kilka tygodni zanim coś tam poskładam



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar romek
romek

Bruno, chodziło mi ogólnie o obraz fotograficzny w swoim charakterze, a nie czy ktoś coś umie czy nie upodobnić.

Post był edytowany 2011-06-05 12:03:58

Awatar jarek
jarek


Mistrz Andrzej, tak będzie poprawnie, ma ugruntowaną pozycję w polskiej fotografii, kto tego nie rozumie jego kłopot.


To że na przykład Rembrandt jest mistrzem i ma ugruntowaną pozycję w sztuce, nie oznacza, że mam tkwić w jego epoce i odrzucać dorobek współczesny, bo to już blisko do sekciarstwa.
Sporo było takich, którzy chcieli oprzeć się na uznanej "prawdzie", niektórzy nazywają to akademickim nudzeniem, a inni znów chcieli niszczyć cały przeszły dorobek - jak futuryści.
Oba te podejścia okazały się martwe.
Bo albo ktoś chce iść o krok dalej, albo czerpać od dziadków dla "wzmocnienia fundamentu" i to się chyba nazywa właśnie postęp.

Post był edytowany 2011-06-05 11:59:59



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar romek
romek

marek1953 napisał:
Mistrz Andrzej, tak będzie poprawnie, ma ugruntowaną pozycję w polskiej fotografii, kto tego nie rozumie jego kłopot.


Dobrze, zostawmy dokonania artystyczne - Są mi w pewnym stopniu znane.
To Twój prorok? Bo nie zrozumiałem tonu tej wypowiedzi.

Post był edytowany 2011-06-05 12:01:28

Awatar Bruno
Bruno

romek napisał(a):
Wręcz przeciwnie, efekt końcowy jest zazwyczaj podobny. Różnice są warsztatowe.

EEEe, nie, roznice sa i to znaczne. Testowalem milion presetow b&w do lightrooma, bawilem sie mikserem kanalow, sztucznym monochromatycznym gaussowskim szumem i zawsze byla kupa, ze hej. Byc moze z tej nowej sigmy da rade lepiej ziarno/szum wyizolowac... Ale jej nie kupie zrazony wczesniejszymi konstrukcjami.
A - no i ja mowie juz o finalnym efekcie czyli odbitce/wydruku, nie o skanach i plikach.
A co do roznic warsztatowych to chyba oczywista oczywistosc.

Awatar marek1953
marek1953

romek napisał(a):
Pan Andrzej to miły człowiek, tylko hmmm.. Ludzie którzy w swoich czasach mędrkowali ponad swoją miarę i np bojkotowali fotografię jako sztukę dziś drapią wieko a fotografia jest w Luwrze.To chyba tyle :]
Pozdrowienia.

Mistrz Andrzej, tak będzie poprawnie, ma ugruntowaną pozycję w polskiej fotografii, kto tego nie rozumie jego kłopot.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar romek
romek

Wręcz przeciwnie, efekt końcowy jest zazwyczaj podobny. Różnice są warsztatowe.

Awatar Bruno
Bruno

Ja nie rozumiem do konca roznicy miedzy fotografia cyfrowa a tradycyjna w Waszym rozumieniu. To sa dwa rozne efekty koncowe i... no chyba nic wiecej.

Awatar romek
romek

marek1953 napisał:
No to pojechałeś po całości, chyba dawno nie piłeś piwa. Muzeum, to muzeum, ma swoje prawa i fanaberie. Co innego, izba tradycji ruchu rewolucyjnego, utrwalania władzy ludowej, i inne, tam wszystkie chwyty dozwolone.


Ta... dlatego największe muzea świata 'już' mają działy zajmujące się tylko sztuką 'cyfrową' obrazem, video ,i tak dalej.
Ale kogo obchodziło by Metropolitan, skoro mamy prawdziwe muzea trupiarnie pełne wykopków, skorup i wieczny brak kasy na choćby doprowadzenie do ładu tego co zalega w magazynach i archiwach. Mimo, że jak by ktoś nie zauważył istnieją różne muzea.
Różne.

Fanaberią nazywasz, mentalność która sprawia że w sytuacji gdy można by dostrzegać korzyści i nowe możliwości lepiej jest marudzić.
Ja mam lepsze określenie - 'Brak kontaktu z rzeczywistością'. Tak to jest jak się kiedyś wlazło na cokół jako arbiter elegancji i w między czasie skamieniało.

Pan Andrzej to miły człowiek, tylko hmmm.. Ludzie którzy w swoich czasach mędrkowali ponad swoją miarę i np bojkotowali fotografię jako sztukę dziś drapią wieko a fotografia jest w Luwrze.
To chyba tyle :]

Pozdrowienia.

Post był edytowany 2011-06-05 11:29:28

Awatar marek1953
marek1953

jarek napisał(a):

żadne muzeum na świecie nie kupi zdjęcia zrobionego cyfrówką!

To tak jakby nie kupować obrazów malowanych pędzlami syntetycznymi - bo nie są prawdziwe.

No to pojechałeś po całości, chyba dawno nie piłeś piwa. Muzeum, to muzeum, ma swoje prawa i fanaberie. Co innego, izba tradycji ruchu rewolucyjnego, utrwalania władzy ludowej, i inne, tam wszystkie chwyty dozwolone.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jarek
jarek


żadne muzeum na świecie nie kupi zdjęcia zrobionego cyfrówką!


To tak jakby nie kupować obrazów malowanych pędzlami syntetycznymi - bo nie są prawdziwe.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Gata
Gata

MartaW napisał(a):
rudolf napisał:
MartaW napisał(a):
marek1953 napisał:
2 lata temu rozmawiałem z Andrzejem Lachowiczem na ten temat. Odpowiedź była krótka, żadne muzeum na świecie nie kupi zdjęcia zrobionego cyfrówką! Ma rację! http://magazyn.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_lachowicz_andrzej

Hehehe... fajny argument


Ale czy aby wciąż prawdziwy?

Może jeszcze tak, ale to już niedługo


wydaje mi się, że już nie

Awatar esio
esio

O! Rudolf! Pozdrawiam.

Awatar MartaW
MartaW

rudolf napisał:
MartaW napisał(a):
marek1953 napisał:
2 lata temu rozmawiałem z Andrzejem Lachowiczem na ten temat. Odpowiedź była krótka, żadne muzeum na świecie nie kupi zdjęcia zrobionego cyfrówką! Ma rację! http://magazyn.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_lachowicz_andrzej

Hehehe... fajny argument


Ale czy aby wciąż prawdziwy?

Może jeszcze tak, ale to już niedługo



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar MartaW
MartaW

marek1953 napisał:
2 lata temu rozmawiałem z Andrzejem Lachowiczem na ten temat. Odpowiedź była krótka, żadne muzeum na świecie nie kupi zdjęcia zrobionego cyfrówką! Ma rację! [url]http://magazyn.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_lachowicz_andrzej[url]

Hehehe... fajny argument



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar marek1953
marek1953

2 lata temu rozmawiałem z Andrzejem Lachowiczem na ten temat. Odpowiedź była krótka, żadne muzeum na świecie nie kupi zdjęcia zrobionego cyfrówką! Ma rację! [url]http://magazyn.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_lachowicz_andrzej[url]

Post był edytowany 2011-06-04 00:37:27



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Niunias
Niunias

Witam wszystkich. Mam na imię Michał to mój pierwszy post na tym portalu i myślę, że temat jest odpowiedni, żeby coś napisać o sobie i napisać dlaczego fotografuję aparatami na kliszę

Powodów jest kilka.
1.Uwielbiam prostotę analogowych aparatów z lat 80-tych. Canon AE-1 Program, którego głównie używam i stałka 50mm zaspokajają 90% moich potrzeb. Nie ma w nim absolutnie nic zbędnego, nic co mogło by mi przeszkadzać.
Przesuwam mały pstryczek koło naciągu, patrzę w wizjer, ustawiam ostrość i robię zdjęcie. To wszystko. Program automatycznej ekspozycji jest mądrzejszy ode mnie i rzadko muszę dokonywać korekty, a jakby co to jest przycisk blokady ekspozycji. W 100% mogę skupić się na ustawianiu kadru i ostrości.
2. Nie muszę ładować baterii. Jest to ogromna zaleta. Lubie mieć wolność, a nie planować wypady tak żeby trafić na gniazdko z prądem. Z analogiem mogę na rok zaszyć się w lesie i robić zdjęcia!
3. Klimat, ziarno, kolory analogowych fotografii są nie do podrobienia
4. Kompletnie nie znam się na elektronice. Dla mnie to czarna magia. Aparatu cyfrowego nie rozumiem.
5. Mam od tygodnia Flexaret'a VII i to jest najpiękniejszy sprzęt mechaniczny jaki widziałem! No i kadrowanie na matówce 6x6 cm - rewelacja.
6. Stać mnie na wysokiej jakość sprzęt fotograficzny. Co z tego, że mający ponad 30 lat, ale mnie stać

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.