Awatar janus

Ostro a cyfrowo

janus 47

Przelazłem kilka stron na Flickrze i wyniki porównania są dość jednoznaczne. Zdjęcia wykonane Planarem 1.7 podpiętym do analoga wyglądają dobrze. ALE: Ten sam obiektyw podpięty do jakichś tam digi-pukawek, których nie znam nawet z nazwy, daje zdjęcia kilka razy ostrzejsze. No więc jak to jest? Skaner aż tak bruździ? Skąd tak duża różnica? Jaki wynik byłby na papierze?
Wasz szczerze zaniepokojony
Janus

Odpowiedzi 47

Awatar dadanmafak
dadanmafak

te "znacznie wiecej niz cyfry" to sliskie pojecie
zalezy czego wiecej...ale w wiekszosci przypadkow tak, znacznie wiecej.

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Ja odbitek jeszcze nie robię. Aparatów analogowych zacząłem używać jakieś 2 lata temu, rok temu zacząłem sam wywoływać filmy. Chciałbym zobaczyć co można osiągnąć z małego obrazka i żeby mnie to na tyle poraziło, żebym sprzedał cyfrę i robił tylko analogowo : ) Na razie jestem na tym etapie, że cieszy każdy poprawnie wywołany film - chciałbym w tym roku na ten etap, gdzie potrafię świadomie wybierać kombinacje film-wywoływacz, w zależności od efektu, na którym mi zależy, nauczyć się świadomie korzystać z jednej kombinacji, którą sprawdzę, poznam i chciałbym zacząć robić odbitki.
Czuję, że z moich Zuiko mogę otrzymać znacznie więcej niż z cyfry, zakładając, że interesuje mnie fotografia czarno-biała. Właściwie?



www.przemyslawmatlag.com
Awatar maziek
maziek

Jak dopalić margines negatywu, który ma inną gęstość, w taki sposób, żeby WYRAŹNA GRANICA tego marginesu nie była widoczna na odbitce?

Wykadrować? ;-)

Post był edytowany 2011-02-17 18:28:22

Awatar dadanmafak
dadanmafak

ani troche to nie jest proste i pewnie duzo papieru pojdzie zanim sie zrobi porzadnie. ostra maska raczej odpadda, srednia bardziej jesli moge sie tak wyrazic + zacieranie granicy niska gradacja. to juz ciezko jest opisac...dlatego planuje filmy na stronie.
mozna tez sprobowac "prawdziwego spiltgradingu" czyli walnac calosc na "zero" i potem etapami budowac odbitke naswietlajac rozne paretie gradacja trzy i piec.

Awatar janus
janus

Wiesz najlepiej, Hubercie, że decyzję o zrobieniu ciemni podjąłem już tak czy owak, to nie jest tak, że kiedyś zwątpiłem w jej sens.

A teraz zapytam konkretnie, bo to jest główny problem na moich śmiesznych negatywach: Jak dopalić margines negatywu, który ma inną gęstość, w taki sposób, żeby WYRAŹNA GRANICA tego marginesu nie była widoczna na odbitce? Bo ja właśnie na to przede wszystkim pomysłu nie mam. Resztę może bym jakoś ogarnął. Ostra maska? To byłaby chyba robota dla całego klasztoru Benedyktynów. Podpowiedz coś.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Marcin...nie z takich negatywow robilem odbitki. oczywiscie nie z kazdego da sie zrobic perelke ale bez popadania w skrajnosc. zadnego wyrzucania. i idealnie nadaja sie do nauki w ciemni!
w przypadku tych najbardziej ciulowych to faktycznie skan i obrobka moglaby dac efekt ktory bylby dozaakceptowania - lepsze to niz zadna odbitka, ze sie tak nieszczesliwie wyraze.

Staszku - ale Ty juz robisz dobre odbitki! sa ludzie ktorzy dopiero zaczynaja albo ktorys rok stoja w miejscu i walcza z materia nie wiedzacc gdzie lezy blad. Co oczywiscie nie ma zadnego wplywu na odwiedziny

Awatar janus
janus

Negatywy cyfrowe zainteresowały mnie głównie w kontekście mojej "przygody" z Trzypionem. Gdyby mi się to nie przydarzyło, to mój zapał byłby mniejszy. Oczywiście: korzystna interpretacja zagadnienia była mi po prostu bardziej na rękę. Oznaczało to dla mnie, że pewnego dnia będę jednak w stanie zobaczyć zdjęcia z tych spieprzonych negatywów. Jeżeli teraz piszesz, że z tej perspektywy nici, to mogę sobie cały plan włożyć gdzieś, a te "negatywy" spuścić raz na zawsze w kiblu.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

HrabiaMiod napisał(a):
No właśnie nie mam, gdyż takiej odbitki nie widziałem : ) Do wszystkiego dochodzę sam.


o wlasnie!! wdzisz Marcinie - tu kolega jest dokladnie w takiej sytuacji. dochodzi sam i nie ma gdzie sie dowiedziec. i wlasnie dzieki moim chamskim wypowiedziom bedzie ostrozniejszy a moze nawet mnie kiedys odwiedzi

Hrabio - to co ja moge na dzisiaj to pisac krok po kroku mojego bloga. wiem, ze kulawo idzie ale zaraz sie skonczy, znowu jestem w trakcie zmian i nie mam czasu. docelowo na blogu bedzie caly proces, negatywowy i pozytywowy. lacznie z filmami i super dokldnymi opisami. wlasnie dla takich ludzi jak Ty.
a odbitki to musisz zobaczyc na zywo...tu juz nic nie poradze poza tym, ze mozesz mnie odwiedzic.

moja wypowiedz odnosnie tego, ze "masz" to chodzilo o to, ze masz potrzebe zobaczenia czegos takiego. to juz jest baaardzo duzo.

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

dadanmafak napisał(a):
widzisz....masz juz cos co daje Ci wielka przewage i sile do dzialania. bo wiekszosci ludzi sie tego nie chce, nie sa swiadomi jak naprawde moze taka odbitka wygladac. badz zostali wprowadzeni w blad, badz nie mieli okazji takiej odbitki widziec - wbrew pozorom nie jest to takie latwe...


No właśnie nie mam, gdyż takiej odbitki nie widziałem : ) Do wszystkiego dochodzę sam.



www.przemyslawmatlag.com
Awatar dadanmafak
dadanmafak

nie, mi sie krzywda nie dzieje. po prostu pamietam x la temu jak bladzielem jak slepy po ciemku starajac sie czegos nauczyc o porzadnych technikach ciemniowych. skonczylo sie gownem, pare lat totalnie zmarnowanych. i ppare lat brniecia zla droga bo opieralem sie na informacjach ktore byly wlasnie od ludzi ktorym sie geba nie zamyka...
dzisiaj na pewno wiele osob jest w takiej samej sytuacji jak ja. bez mozliwosci pojscia do szkoly, bez kasy na prywatne uczenie, bez kompetentnych znajomych. dlatego zawsze i wszedzie bede pietnowal bzdury i nazywal rzeczy po imieniu. zbyt dobrze pamietam swoje meki a jeszcze lepiej pamietam okres w ktorym sie skonczyly. w koncu spotkalem osobe ktora miala wiedze wrecz nieograniczona i ile mogla, tyle mi jej przelala. tak naprawde moglbym nic nie wiedziec przedz tym momentem. calosc ktora wiedzialem i trenowalem wczesniej byla warta...nic...
i widze jak pracuje moj kolega ktory dwa lata temu tez nic nie wiedzial. robi odbitki, robi naprawde odbitki przez duze O. i wiem jakie by robil gdyby zbieral luzne informacje od gosci ktorzy tylko mysla, ze cos wiedza...

wiem, ze to moze brzmiec idiotycznie i bezczelnie. ale tak jest i niech chociaz pare osob skloni to do myslenia, nie mowie, ze wszyscy maja robic tylko i wylacznie tak jak ja i na takim samym sprzecie - absolutnie nie. unikac durnych bledow to wiecej niz polowa sukcesu...a tych bledow ubranych w piekne slowa mamy nieskonczonosc x2

Awatar janus
janus

Hubercie, tego, co piszesz oczywiście nie kwestionuję.
Zastanawia mnie jednak, dlaczego używasz takich sformułowań, jakby opinie, które powyżej przytoczyłem, wyrządzały Ci osobistą krzywdę. Krótko mówiąc: O co chodzi?

Awatar dadanmafak
dadanmafak

HrabiaMiod napisał(a):
Chciałbym zobaczyć porządnie zrobioną odbitkę analogową. Żebym wiedział do czego dążyć.


widzisz....masz juz cos co daje Ci wielka przewage i sile do dzialania. bo wiekszosci ludzi sie tego nie chce, nie sa swiadomi jak naprawde moze taka odbitka wygladac. badz zostali wprowadzeni w blad, badz nie mieli okazji takiej odbitki widziec - wbrew pozorom nie jest to takie latwe...

poswiecilem parenascie lat i kosmiczne (jak na moje mozliwosci) pieniadze zeby robic to co robie. i chce ludziom "otworzyc" oczy, wytracic ich z tego belkotu klamstw i samozadowolenia. dlatego jest moj blog ktory sie rodzi w bolach i dlatego moja pracownia stoi otworem dla osob autentycznie zainteresowanych. w takim sensie, ze moge pokazac wszystko co tam jest i pokazac przykladowe odbitki. pare osob juz zyje bez tego pieprzonego bagazu zlozonego z idiotycznych przesadow i "lokalnych" prawd majacych gowno z prawda wspolnego.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

nie, lubuskie, okolice gorzowa i zielonej gory.

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Chciałbym zobaczyć porządnie zrobioną odbitkę analogową. Żebym wiedział do czego dążyć.

dadanmafak - nie jesteś może z krakowa/małopolski?

Post był edytowany 2011-02-17 17:31:23



www.przemyslawmatlag.com
Awatar dadanmafak
dadanmafak

janus napisał(a): że twierdzi się, iż porządnie wykonany cyfrowy negatyw jest nie do odróżnienia od negatywu tradycyjnego?


wynika to z niekompetencji zeby nie powiedziec z glupoty.
zazwyczaj odpowiedzialne sa:
-brak wystarczajacego doswiadczenia z fotografia analogowa
-uznawanie za osmy cud swiata efekty ktory w analogu jest ledwie posmakiem tego co mozna zrobic

bo jesli druk 300dpi porownac do rozdzielczosci negatywu to wyglada to mniej wiecej tak jak maly obrazek kontra szitka 8x10

moge zostac nie lubiany, wysmiany i zgnojony...trudno, niech tak bedzie. ale wychodze z zalozenia, ze ogromna wiekszosc ma wiecej w "gebie" niz na papierze (fotograficznym)

a schemat jest np. taki - swego czasu mialem rozne przeprawy z pewnym moderatorem specjalnej troski na pewnym portalu. otoz mistrz ten uparcie twierdzi, ze kiev jest jak hasselblad a magnifax z anaretem zrobi taka sama odbitke jakk durst z rodagonem. on jest za to gotow oddac zycie. i uparcie twierdzi, ze gdy robil na durscie to efekty mial takie same. wycinal moje posty i probowal mnie osmieszyc. pare dni temu swiat internetowy laskawie wzbogacil sie o skany jego odbitek. i juz sie nie dziwie jak mozna byc tak upartym i takie bzdury pieprzyc z uporem osla. te odbitki rownie dobrze mogly byc robione na upa z emitarem i wygladalyby tak samo. takie odbitki to moja corka bedzie robila za rok. w skali dziesieciostopniowej - dwa i to optymistycznie.
po co to pisze? zeby powiedziec jaki jestem zajebisty? nie...zeby ludzie przestali wierzyc we wszystko co pisza internetowi medrcy. bo ten przykladu podanego powyzej ma zylion postow i porady udziela z predkoscia blyskawicy, moge sie zalozyc, ze przez baaaaardzo wielu ludzi jest postrzegany jako osoba z wiedza i doswiadczeniem. tylko jego odbitkom nic na ten temat nie wiadomo.

a teraz to przeloz na opisy cyfrowe ktore Ci zatruwaja umysl i uwolnij sie....



edit
musze dopisac jeszcze jedno - przy niektorych technikach szlachetnych rozdzielczosc jest mala badz gubi sie w strukturze podloza i tam faktycznie negatyw cyfrowy moze dac obraz nie do odroznienia od negatywu tradycyjnego.
poza tym mozna cyfrowy negatyw podostrzyc jesli kogos to naprawde kreci i jesli ten negatyw w oryginale "nie daje rady"
tyle, ze to nie jest kwestia porownania wydruk-negatyw. bo jak porownujemy cos to trzeba to porownywac z czym odpowiednim. a nie strzelic fote mydlanym szklem, z rozlanym kontrastem, zeskanowac, zrobic w fotoszopie co trzeba i wtedy dojsc do wniosku, ze cyfrowy lepszy.

Post był edytowany 2011-02-17 17:31:36

Awatar janus
janus

Przyjąłem i zrozumiałem.

Awatar DAAD
DAAD

Szanowny Janusie, odpowiedź znajdziesz w wielu pracach zamieszczanych na tej galerii. To wszystko zależy od umiejętności skanowania, jakości skanera oraz późniejszej obróbki pliku cyfrowego. Wielu z nas się jeszcze uczy, niektórzy pokazują już skromnie co potrafią. Ot co.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar janus
janus

Dziękuję Wszystkim za wkład.

Przyznam, że nad sprawą zacząłem się zastanawiać już parę dni wcześniej. Chciałem posuwać trochę w ACDSee tym zdjęciem Tomka. Będąc u Tomka, zrobiłem z tego negatywu nieduże powiększenie (18x18cm), na którym wyraźnie widoczne są między innymi numerki na drugoplanowym wieszaku. Całe zdjęcie na papierze jest po prostu ostre. A tu, kiedy zasiadłem do skanu w ACDSee, okazało się, że nijak to ostro nie wygląda. Przyznam się ze skruchą, że w jednej wersji nawet posunąłem się do podostrzenia zdjęcia, ale efekt był tak żenujący, że czym prędzej zarzuciłem ten pomysł. Koniec końców wstawiłem skan kompromisowy, to jest taki, który "mniej więcej" dawał pojęcie, o co chodziło Autorowi, a który i tak znacząco odbiegał od odbitki...

...Reausumując: Nie mam wątpliwości ani co do moich skromnych - acz naocznych doświadczeń - ani co do wyjaśnień, które Panowie powyżej zamieścili. Ale pozostaje jeszcze jedna wątpliwość. Jak to się dzieje, że fotografowie na Zachodzie (i nie tylko), którzy parają się wyłącznie szlachetnymi technikami typu odbitki platynowe, korzystają masowo z cyfrowych negatywów, stworzonych właśnie na bazie skanów? I jak to się dzieje, że osiągają tą drogą efekty na tyle dobre, że twierdzi się, iż porządnie wykonany cyfrowy negatyw jest nie do odróżnienia od negatywu tradycyjnego?

Awatar Jacot
Jacot

DAAD napisał(a):
oryginalnego pliku tak naprawdę nie ma


Bo wszystko wokół jest iluzją

Wszytsko zalezy od tego jak patrzec, w sumie liczy sie efekt ostateczny w postaci obrazu na papierze.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.