Dziędobry.
Nakupiłem Bronce na walentynki trochę kolorowych szkiełek. Nie mam pojęcia, ile światła zabierają - to jakieś panchromary, stara niemiecka robota, zielone, żółto-zielone, jakiś szarawy z jeden itp. Mam taki pomysł: zmierzę sobie światłomiarką "coś" bez filtra, a potem to samo "coś" z filtrem przystawionym do soczewki pomiarowej. Czy taka metoda jest miarygodna i wiarodajna?
http://www.flickr.com/photos/peludito/