Dzień był dobry.
Otóż wpadł mi w ręce taki Componon, wersja stara: cały stalowo-srebrny (czyli stalowy, nie lakierowany), ciężki jak 500 f2.8, z wielolistkową, idealnie okrągłą przysłoną, słowem - cud techniki. Bieżę więc co sił w nogach do domu, wykręcam Anareta, wkręcam Componona i... nie wchodzi w adapter, brakuje dosłownie 1 albo 2mm.
Jestem pewny, że choć kilku forumowych kolegów miało do czynienia z obiektywami powiększalnikowymi o takim gwincie. Jakiego adaptera powinienem szukać? I o co tu chodzi?
http://www.flickr.com/photos/peludito/