Awatar Grisza

WPP 2011

Grisza 52

Jak widać na przykładzie Gudzowatego wielki format w dokumencie daje radę. Świetny materiał.

Pierwsza nagroda ogółem jest wstrząsająca - przynajmniej mnie.
Materiał o skutkach trzęsienia ziemi na Haiti też poruszający.
Reportaż Beruttiego bardzo mocny zwłaszcza w warstwie czysto wizualnej.
Historia o niekomercyjnej twarzy sportu bardzo mnie urzekła.
Bardzo efektowny materiał miejski. No i tradycyjnie przyroda w estetycznie na poziomie bardzo wysokim.

Poza Gudzowatym z Polaków nagrodę dostał Filip Ćwik za reportaż o żałobie narodowej, który jako całość do mnie nie trafia ale 4 kadry mnie w tym materiale uderzyły.

W sumie to chyba w tym roku wybory jury bardziej do mnie trafiły niż rok temu.

Odpowiedzi 52

Awatar jac123
jac123

To pewnie nie jedyny taki przypadek. Zresztą jak Wy sobie to wyobrażacie? Że synek po kolacji spyta się: tato czy mogę dzisiaj iść porzucać butelkami z benzyną?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar DAAD
DAAD

Malczer napisał(a):
hobbes napisał(a):
To tak samo jak (zaraz się narażę) 11-letni powstańcy warszawscy. Gdyby mój nastoletni syn wybierał się na ulicę rzucać butelkami z benzyną (z całym szacunkiem dla poległych) to dostałby w dupę i nigdzie by nie poszedł. I zdania nie zmienię choćby mnie krajali ...

W mojej rodzinie był taki przypadek, mój ojciec szesnastoletni pobiegł z butelkami na czołgi. Mój dziadek w dupę mu nie dał bo miesiąc wcześniej rozstrzelali go Niemcy. I co Ty na takie dictum

Post był edytowany 2011-02-13 23:21:03



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jac123
jac123

A gdyby chciał rzucać granatami, to coś zmienia?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Malczer
Malczer

hobbes napisał(a):
...Niemcy do dzisiaj nam to wypominają.. :>

Wiesz co? Wkraczamy na niebezpieczny teren. Walki w mieście to oddzielna dziedzina taktyki. To tak samo jak (zaraz się narażę) 11-letni powstańcy warszawscy. Gdyby mój nastoletni syn wybierał się na ulicę rzucać butelkami z benzyną (z całym szacunkiem dla poległych) to dostałby w dupę i nigdzie by nie poszedł. I zdania nie zmienię choćby mnie krajali ...



Niemedialnie
Awatar jac123
jac123

Wracając do zdjęć WPP. To większość z nich (w tym i owego Gudzowatego) nie niesie w sobie szczególnego artyzmu lub tego czegoś co chwyta za serce (lub umysł) i pozwala nam zapamiętać zdjęcie, dłużej się nad nim zastanowić lub do niego wracać. Są to zdjęcia prasowe i taka jest ich rola, trudno wymagać czegoś więcej. W tym i ów Gudzowaty, robi poprawne i ciekawe zdjęcia z różnych miejsc na świecie. ale nic poza tym. Podejrzewam, że gdyby niektórzy z nas mieli pieniądze i znaleźli się w odpowiednim miejscu i w określonym czasie zdjęcia byłyby równie dobre.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar hobbes
hobbes

Malczer napisał(a):
hobbes napisał(a):
...że poludiowowietnamski komendant policji rozwalil wyjatkowo bestialskiego komuniste ktory najpierw mordowal w imie rewolucji.

Tu się mogę zdecydowanie odnieść. Armia nigdy nikogo nie rozwala (administracja publiczna też nie powinna, nawet w trakcie wojny). Jeśli tak robi, to wtedy zdjęcie jest warte opublikowania. Ale zawsze warto się wgłębić. Bo jakby nie patrzeć jesteśmy manipulowani ...


Jasne Mariusz, w Bydgoszczy w 1939 .folksdojczom też się należał godziwy sąd..za strzelanie do żołnierzy WP z dachów kamienic.. Niemcy do dzisiaj nam to wypominają.. :>

Awatar Malczer
Malczer

hobbes napisał(a):
...że poludiowowietnamski komendant policji rozwalil wyjatkowo bestialskiego komuniste ktory najpierw mordowal w imie rewolucji.

Tu się mogę zdecydowanie odnieść. Armia nigdy nikogo nie rozwala (administracja publiczna też nie powinna, nawet w trakcie wojny). Jeśli tak robi, to wtedy zdjęcie jest warte opublikowania. Ale zawsze warto się wgłębić. Bo jakby nie patrzeć jesteśmy manipulowani ...



Niemedialnie
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Zanim się położę do łóżka, jeszcze się odniosę do pierwszej wypowiedzi Dominika. Kiedyś, czekając na pociąg, wstąpiłem do księgarni i kupiłem książkę Wiktora Batera, Nikt nie spodziewa się rzezi. Typowa jednorazówka, w sam raz na podróż: po przeczytaniu wyrzucić. Książka napisana okropnym językiem, grafomańska począwszy od tytułu, a skończywszy na ostatnim zdaniu. Facet, korespondent wojenny, dobrze jednak znał świat branży w której mu przyszło zarabiać. Na końcu napisał bez ogródek: większość z nas to hieny.
..


..tylko ja tych ludzi nie oceniam.. nie podoba mi sie to co robią, jak robią i z jakim nastawieniem.. może kiedyś zmienię zdanie. Co innego Ewa Ewart, co innego Xiński w Iraku, a co innego łowcy "headline"-ów. Ewart chce mi coś pokazać czegoś nauczyć, Xiński ma na mnie zrobić wrażenie ..a łowca chce na mnie zarobić i pokazać się światu. Zdjęcie które przytoczyłeś ma swoją historię ..nie wiem tylko jak je interpretujesz - bo łatwo nim zmanipulować, a chodziło o to, że poludiowowietnamski komendant policji rozwalil wyjatkowo bestialskiego komuniste ktory najpierw mordowal w imie rewolucji.

Awatar implicite
implicite

Zanim się położę do łóżka, jeszcze się odniosę do pierwszej wypowiedzi Dominika. Kiedyś, czekając na pociąg, wstąpiłem do księgarni i kupiłem książkę Wiktora Batera, Nikt nie spodziewa się rzezi. Typowa jednorazówka, w sam raz na podróż: po przeczytaniu wyrzucić. Książka napisana okropnym językiem, grafomańska począwszy od tytułu, a skończywszy na ostatnim zdaniu. Facet, korespondent wojenny, dobrze jednak znał świat branży w której mu przyszło zarabiać. Na końcu napisał bez ogródek: większość z nas to hieny.

Rzecz ma jednak drugi wymiar. Bez względu na to, jak parszywym zadaniem jest (foto)reporterka i jacy parszywcy je wykonują, warto na ich pracę spojrzeć w skali globalnej. Znasz to zdjęcie?Oczywiście, że tak. Nie wiem, czy to prawda, ale podobno egzekucja miała się odbyć w piwnicy. Adams poprosił jednak egzekutora, żeby wyszedł z jeńcem na ulicę, bo w ciemnej piwnicy nie dało się zrobić dobrego zdjęcia. I partyzanta rozwalono na ulicy, gdzie światło było jak trzeba.

Można zaryzykować twierdzenie, że bez hien wojennych wojny byłyby okrutniejsze. Dzisiaj generał dwa razy się zastanowi, zanim wyda rozkaz, który przyniesie mu złą sławę w świecie i degradację, a może i sąd wojenny. Nic dziwnego, że Czeczenia jest obszarem zamkniętym dla dziennikarzy. Nic dziwnego, że w Iraku dziennikarze są stroną w wojnie, a nie bezstronnymi obserwatorami. Jakkolwiek coś się we mnie buntuje, to uczciwość intelektualna nakazuje mi przyznać, że to często odrażające zajęcie ma czysto faustowski charakter, będąc "częścią tej mocy, która pragnąc zła, dobro czyni".



Wstęp do wątpienia
Awatar Malczer
Malczer

iczek napisał(a):
...pokaż jakieś argumenty, bo inaczej pozostaje to jedynie zwykłym, dziecinnym i podwórkowym pomówieniem

Wiesz co? Tego, że „... [ojciec Gudzowatego] prowadzi jakąś tam firmę gazową” dowiedziałem się właśnie od Ciebie. Słowo. Możesz wprawdzie nie wierzyć, ale to już Twoja sprawa, mnie ten świat nie dotyczy. Znasz Gudzowatego osobiście? To mu pogratuluj. Bo ja na przykład znam Lukarta, który w polskiej Fotoerotice zajął trzecie miejsce, i bez ogródek mówię mu, że jego zdjęcie to knot jak się patrzy.

Przeczytaj, co powyżej napisał Implicite. Jeszcze raz przywołam „I nagle okazuje się, że opowieść o wyścigach samochodowych niesie taki sam ładunek dramatyzmu, co reportaż z pola bitwy lub zrujnowanego po trzęsieniu ziemi miasta. Jeszcze do niedawna myślałem, że to Gazeta Wyborcza hołubi tę brzydką manierę, ale okazuje się, że cały świat to kocha i nagradza”.
Proste, prawda? I w 100% trafione. Estetyka Gudzowatego stała się już nudna. Przywołanie Nasierowskiej też nie było bezcelowe. Gudzowaty po prostu jest. Dostaje nagrodę bo wnosi odrobinę „art” w tę dziedzinę. I nieważne, że startują tam setki fotografów, za rok też dostanie, albo za dwa, żeby ktoś nie powiedział tego co ja. Bo taką powtarzalność to ja osobiście bardziej cenię u Małysza.
Żeby nie było, zdjęcie kobiety bez nosa też uważam za żenująco kiepskie, tak samo jak zdjęcie chłopaka z rekinem (bodaj z Somalii?). Zdecydowanie wolę Krzysztofa Millera, albo bodaj Zbigniewa Woźniaka.

I nie pisz mi, że zazdroszczę, bo to argument właśnie z podwórka...



Niemedialnie
Awatar bolas
bolas

Oby tak było ... zamówiłem sobie w dniu, gdy pojawił się tekst w GW w empik.com i czekam ... niestety realizacja zamówienia do 2 tygodni, więc czekam i czekam i czekam ...

Post był edytowany 2011-02-13 21:47:26



Łódź okiem przechodnia
Awatar hobbes
hobbes

bolas napisał(a):
hobbes napisał(a):
Właściwie po przeczytaniu 'The Bang Bang' klubu..


Mówisz o artykule, czy już w takim ekspresowym tempie łyknąłeś całą książkę ?


Ekspresowym.. książka jest do łyknięcia na 2-3 dni ..w jestem dość biegły w j. angielskim. Temat fascynujący.. ale książka pozostawia niesmak i mieszane uczucia.. co innego wynagrodzenie za pracę a co innego nagradzanie za najlepszy "Headline"... nie wiem.. mam wrażenie że tzw. Zachodni świat popie ..ala sobie po Azji, Am. Poludniowej, Karaibach, Afryce i Oceanii jak turysta z aparacikiem po zoo, safari i skansenie w jednym ..a potem na wspolnych biesiadach "turysci" wybierają foty dnia/tygodnia .. a cała reszta g.. no ich obchodzi - winii są politycy, dzieciństwo, zła mama oraz nauczyciele ..

Awatar bolas
bolas

hobbes napisał(a):
Właściwie po przeczytaniu 'The Bang Bang' klubu..


Mówisz o artykule, czy już w takim ekspresowym tempie łyknąłeś całą książkę ?



Łódź okiem przechodnia
Awatar hobbes
hobbes

Właściwie po przeczytaniu "The Bang Bang" klubu.. stracilem wszelkie zainteresowanie WPP itp.. nie potrafię znaleźć sympatii do ludzi, ktorzy z zimną krwią cykają foty ludzi tluczonych przy nich na śmierć ..oblewanych benzyną i podpalanych.. ludzi ktorzy potem wydaja łzawe wspomnienia ..zganiając wszystko na trudne dzieciństwo i polityków ..sami gonią za nagrodami i Pulitzerami.. no fajne hobby, ale jakoś nie potrafię. Sorry. Ja nie wiem czy "świat to chce oglądać" ..czy "światu wmówiono że chce oglądać" ..Świat oczywiście nie jest doskonały, ja też nie.. ale jakoś nie lubię dostawać w ryj w ramach pracy nad tą niedoskonałością od ludzi ktorych nie interesuja faktycznie problemy ktore pokazują, bo je tylko pokazują...

Awatar iczek
iczek

Malczer napisał(a):
Pamiętacie TO ZDJĘCIE? To jest to, o czym Jacek pisze. Nic dodać, nic ująć.
Odnoszę wrażenie, że z Gudzowatym jest to samo. Forma przerosła treść.


Mam wrażenie, że nie czytam tego co czytam, bo nie widzę żadnego związku między cytowanym zdjęciem, Twoją opinią o Gudzowatym i jego pracami z trzeciej strony!?
Wszyto w tym Twoim wywodzie nie trzyma się kupy niestety...

Napisałeś,że "wystarczy mieć nazwisko" - nadal nie widzę żadnego związku..!?

Zdajesz sobie sprawę ile znanych nazwisk bierze udział w tym konkursie!? Setki najlepszych fotoreporterów i nie tylko. Czy Ty naprawdę chcesz zasugerować, że Gudzowaty co roku wygrywa w WPP (w rożnych kategoriach!!), bo nazywa się po ojcu, o którym 99% jury, ani uczestników nie ma pojęcia, że prowadzi jakąś tam firmę gazową?!
W czym do cholery jest rzecz, że padają takie sformułowania pod adresem człowieka, który broni się co rok serią zdjęć, o których inni mogą co jedynie pomarzyć. I to nie zrobionych z kosmosu, ale w miejscach, w które każdy może pojechać i samemu popróbować...

Plisss...

Jeśli już sugerujesz coś takiego, pokaż jakieś argumenty, bo inaczej pozostaje to jedynie zwykłym, dziecinnym i podwórkowym pomówieniem... "bo tata Zenka ma kradziony rower...".



FotoPropaganda
Awatar Yoonson
Yoonson

nie rozumiem tego narzekania...

a co w tym złego, że zdjęcia pokazujące różne tematy niosą podobny ładunek emocjonalny?

Malczer napisał(a): Gudzowaty(...) Forma przerosła treść.

nie przesadzaj Mariusz.

w zasadzie z całego WPP2011 jedynie materiał Gudzowatego jest dla mnie strawny, reszta jakaś taka bezduszna...
a najbardziej bezduszny wydaje mi się materiał z Histerii Narodowej. serio. tani - i tam forma (a raczej konsekwentne jej negowanie) góruje nad treścią.
Fotografie z Haiti są tak sztampowe, że aż pękają oczy.
i t d...

Awatar Malczer
Malczer

implicite napisał(a):
...nagle okazuje się, że opowieść o wyścigach samochodowych niesie taki sam ładunek dramatyzmu, co reportaż z pola bitwy lub zrujnowanego po trzęsieniu ziemi miasta...

W zasadzie bez komentarza.

implicite napisał(a):
...świadomość, że oglądam być może jedną dziesiątą kadru, mimo wszystko wywołuje we mnie dyskomfort psychiczny....

Pamiętacie TO ZDJĘCIE? To jest to, o czym Jacek pisze. Nic dodać, nic ująć.
Odnoszę wrażenie, że z Gudzowatym jest to samo. Forma przerosła treść.



Niemedialnie
Awatar implicite
implicite

Nie przepadam za fotoreportażem, zwłaszcza w jego współczesnym kształcie. W większości przypadków mam bowiem wrażenie, że autor opowiadając historię, chce mnie prowadzić za rączkę. Nie lubię tego, bo nigdy nie wiem, na ile jego historia jest prawdziwa. Wolę pojedyncze zdjęcie. Oczywiście, za pomocą pojedynczego zdjęcia również można konfabulować.

Razi mnie powaga i brak dystansu u fotografów. Zdejmujemy kolor, podkręcamy kontrast, dodajemy winietę i mamy "wiele mówiącą" opowieść. I nagle okazuje się, że opowieść o wyścigach samochodowych niesie taki sam ładunek dramatyzmu, co reportaż z pola bitwy lub zrujnowanego po trzęsieniu ziemi miasta. Jeszcze do niedawna myślałem, że to Gazeta Wyborcza hołubi tę brzydką manierę, ale okazuje się, że cały świat to kocha i nagradza.

A o estetyzacji ludzkiego nieszczęścia wspomnę tylko mimochodem, bo to odrębny temat.

U niemal każdego przywołanego przez Was autora znajdę jakieś zdjęcia, które wzięte oddzielnie, robią na mnie duże wrażenie. Ale kiedy zaczynają opowiadać historię, ja zaczynam ich omijać z daleka.

I jeszcze jedna uwaga, nie do końca na marginesie. Niektóre zdjęcia Filipa Ćwika robią wrażenie silnie kadrowanych? Świadomość, że oglądam być może jedną dziesiątą kadru, mimo wszystko wywołuje we mnie dyskomfort psychiczny. Nawet, jeżeli jest to naprawdę świetna jedna dziesiąta kadru.



Wstęp do wątpienia
Awatar jarek
jarek

No nie raczej.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Yoonson
Yoonson

Malczer napisał(a): Gudzowaty nie pokazał nic nowego ...


wszystko w fotografii już było, nie ma się co silić, na coś nowego i wyjątkowego

wszystkie zdjęcia zostały już zrobione, teraz można się tylko nimi inspirować

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.