Awatar orwo

minimalizm

orwo 45

chodzi mi od jakiegoś czasu po głowie pewna myśl, aby w pierony pogonić cały sprzęt jaki mi się przez lata nazbierał i zostawić sobie tylko dwie aparatki, i to z niewymienną optyką, np. dalmierz do małego i dwururkę do średniego. skończą się wreszcie dylematy z zabieraniem poszczególnych szkieł w plener a zacznie się, miejmy nadzieję, fotografowanie.
też czasem macie podobnie? przechodzi to z czasem?

Odpowiedzi 45

Awatar janus
janus

Sporą rolę gra tu bodajże kwestia, czy fotografia interesuje nas z powodu przyjemnych rozterek, czy też może po prostu lubimy, kiedy zdjęcie jest dobre. Gdyby kręciły mnie starocie, to raczej zostałbym kustoszem w skansenie.
Oczywiście. Daad (niech) się wypowie.

Awatar implicite
implicite

Zdecydowanie zły pomysł. Oszczędza nam przyjemności owych rozterek i medytacji nad sprzętem, kiedy kaprysimy bardziej, niż nastolatka przed pełna szafą. Ale ja się nie znam. Przyjdzie Daad i się wypowie autorytatywnie.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Nie mam tak. Możliwości dwóch aparatów (łącznie trzech obiektywów), jakimi dysponuję, to wciąż studnia bez dna. Czasem ubrda mi się jakieś marzenie, ale na szczęście szybko mija. Oba moje aparaty spełniają różne funkcje, więc "zbioru" chyba już nie będę redukował. Może szkoda, bo im mniej sprzętu, tym większa szansa na dobre zdjęcia.

Awatar Yoonson
Yoonson

ja nie sprzedaję,
rozdaję...

Awatar viper1986
viper1986

Odwieczny dylemat. Zawsze mi przechodzi, gdy dowiaduje się że za swój sprzęt wezmę psie pieniądze. Druga kwestia: łatwo wszystkiego się pozbyć, a kupić coś w zamian, albo rozsądnie rozdysponować uzyskane pieniądze nie jest łatwo.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.