chodzi mi od jakiegoś czasu po głowie pewna myśl, aby w pierony pogonić cały sprzęt jaki mi się przez lata nazbierał i zostawić sobie tylko dwie aparatki, i to z niewymienną optyką, np. dalmierz do małego i dwururkę do średniego. skończą się wreszcie dylematy z zabieraniem poszczególnych szkieł w plener a zacznie się, miejmy nadzieję, fotografowanie.
też czasem macie podobnie? przechodzi to z czasem?