Odpowiedzi 88

Awatar DAAD
DAAD

jac123 napisał(a):
Ja tylko chciałem powiedzieć, że przecież są wglądówki (czyli miniatury zdjęć) po których oceniamy zdjęcia i wstępnie je kwalifikujemy.


Zgoda, ale jakości technicznej i artystycznej po nich nie oceniamy.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jac123
jac123

Ja tylko chciałem powiedzieć, że przecież są wglądówki (czyli miniatury zdjęć) po których oceniamy zdjęcia i wstępnie je kwalifikujemy. Jest to więc jeden ze sposobów oceny zdjęć, ale oczywiście nie jedyny (i nie jedynie słuszny). Nie należy go jednak całkiem dyskwalifikować.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Jurek
Jurek

Grisza napisał(a):
Taaa akurat Floryda jakoś nie jest mroczna a rzeźnicki Death Metal to tam wymyślono.
Z drugiej strony Skandynawia to też ojczyzna ABBY.


Stąd mój znak zapytania na końcu



Simple Money Planner
Awatar MartaW
MartaW

cytat z samej siebie :
Nie wdając się w dyskusje teoretyczne, lecz patrząc na fotografie z subiektywnego punktu widzenia emerytowanej księgowej, wypracowałam sobie tezę następującą:
Fotografia doskonała to idealne połączenie tematu, światła, formy, kompozycji, techniki, estetyki... oraz pewnego metafizycznego, trudno definiowalnego składnika, który, jeśli występuje, potrafi zastąpić poprzednio wymienione (przynajmniej częściowo :-)).
Oczywiście niezmiernie rzadko się zdarza fotografia doskonała, także dlatego, że jej wspomniane wyżej atrybuty z natury samej nie są (obiektywnie) mierzalne, a odbierane
subiektywnie przez oglądających.

Od każdej fotografii, niezależnie od jej kategoriii (przyrodniczej, portretowej, reporterskiej, kreatywnej itp.) należy oczekiwać spełnienia tych warunków, aczkolwiek
proporcje udziału poszczególnych składników ideału mają prawo być rożne.


pierwsze
ze wskazaniem na metafizykę



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar Grisza
Grisza

Jurek napisał(a):


dlaczego akurat zimna Skandynawia jest ojczyzną ciężkiego i ekstremalnie ciężkiego grania? Budując to zdanie sam sobie znalazłem odpowiedź: mroczna Skandynawia ojczyzną mrocznego grania?

Taaa akurat Floryda jakoś nie jest mroczna a rzeźnicki Death Metal to tam wymyślono.
Z drugiej strony Skandynawia to też ojczyzna ABBY.

Awatar Jurek
Jurek

implicite napisał(a):
Jurek napisał:
Napisałem z perspektywy fotografa, który próbuje sobie pomóc.


Czy możesz wytłumaczyć, co miałeś na myśli w tym drugim zdaniu, które zacytowałem? Wszak każdy, kto patrzy na zdjęcie, siłą rzeczy staje się odbiorcą, nawet fotograf.


Tak, rozmawiamy o odbiorze, ale jako twórcy. Kiedy mówimy: to drugie zdjęcie na mnie nie działa i podejrzewam, że winne są braki w kompozycji - to nie po to, żeby kogoś skrytykować, tylko mu pomóc. Autorka nie zapytała o opinię na forum koneserzy_sztuki_gotowi_kupić_dobre_zdjęcie.pl, tylko na forum skupiającym osoby fotografujące.



Simple Money Planner
Awatar jarek
jarek


Edit
To do Jurka

Post był edytowany 2011-02-03 12:23:22



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Jurek napisał:
To nie jest zasada dla odbiorców! [...] Napisałem z perspektywy fotografa, który próbuje sobie pomóc.

Kontekst i użycie sugerowały, że jednak chodzi o odbiorcę.

Czy możesz wytłumaczyć, co miałeś na myśli w tym drugim zdaniu, które zacytowałem? Wszak każdy, kto patrzy na zdjęcie, siłą rzeczy staje się odbiorcą, nawet fotograf.



Wstęp do wątpienia
Awatar Jurek
Jurek

implicite napisał(a):
Uznałem ją za idiotyczną, ponieważ, po pierwsze: arbitralnie wskazuje kryterium oceny; po drugie, równie arbitralnie redukuje inne możliwe perspektywy odbioru pracy.


To nie jest zasada dla odbiorców! Choć w dzisiejszych czasach - chcąc, nie chcąc - bardzo często się nią posługują (stąd dodatkowa korzyść z jej stosowania). Napisałem z perspektywy fotografa, który próbuje sobie pomóc. Słabości kompozycji radykalnie zmniejszają szansę na zainteresowanie publiczności, a najczęściej również pomniejszają wartość obrazu. Nigdzie nie napisałem, że liczy się tylko kompozycja. Napisałem?



Simple Money Planner
Awatar Jurek
Jurek

rbit9n napisał(a):
Jurek, a jak oceniasz najnowszą płytę grupy Meshuggah?


Wiesz, rzadko słucham cięższych rzeczy. Z tego gatunku lubię parę piosenek Porcupine Tree, czy Davida Ellefsona. Meshuggah jeszcze dla siebie nie odkryłem

A skoro przywołałeś socjologię - czy zastanawiałeś się, dlaczego akurat zimna Skandynawia jest ojczyzną ciężkiego i ekstremalnie ciężkiego grania? Budując to zdanie sam sobie znalazłem odpowiedź: mroczna Skandynawia ojczyzną mrocznego grania?



Simple Money Planner
Awatar implicite
implicite

Jurek, perspektywa z jakiej odbieramy dzieło, ma tu znaczenie ogromne, może nawet rozstrzygające. Przywołana przez Ciebie zasada Rockwella radykalnie zubaża nasze postrzeganie obrazu, ponieważ z automatu nakazuje dyskwalifikować prace, które w pomniejszeniu nie robią na nas z jakiegoś powodu wrażenia. Uznałem ją za idiotyczną, ponieważ, po pierwsze: arbitralnie wskazuje kryterium oceny; po drugie, równie arbitralnie redukuje inne możliwe perspektywy odbioru pracy.

Kiedy słucham muzyki lub oglądam zdjęcie, głośność/rozmiar muszą być dostrojone do mojego poziomu odbioru. Muszą być odpowiednie dla mnie, a nie dla Rockwella. Zasada, że ma być "cicho" lub "mało" nie ma tu najmniejszego zastosowania.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

Jurek, a jak oceniasz najnowszą płytę grupy Meshuggah? dobra czy zła? "gryzie" po cichu, azaliż nie? pytam przez ciekawość.


a co do wymagań odbiorców. hmmm... wiesz jak to jest z milionami much, nie? z ludźmi jest tak samo. ja nie zajmuję się zawodowo muzyka. zajmuję się ludźmi, mam więc nieco inny pogląd na to co wolą muchy. wybacz, ludzie.

Awatar jarek
jarek

Jurek napisał
[...] bo wymagania odbiorców są dziś bardzo wysokie[...]

Bardzo.
Zwłaszcza tych co idą słuchać Bacha do walcowni rur.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Jurek
Jurek

jarek napisał(a):
No to jest dopiero turbo debilizm.


Jarek, bez żadnej złośliwości polecam Ci terapię. Wiem jak to jest szamotać się z samym sobą. No offence, ziom. Przechodziłem przez to.



Simple Money Planner
Awatar Jurek
Jurek

Bardzo często mam do czynienia z sytuacją, w której ktoś próbuje miliardem ważnych powodów usprawiedliwić słabą kompozycję, której nikt nie chce słuchać. Nieszablonowość i unikanie poprawności jest jednym z częstszych Znam nieszablonowe, niepoprawne i jednocześnie genialne kompozycje. I wiesz co je łączy? Kiedy słucham po cichu, są równie świetne!

A propos biednego Kena. Jestem na etapie, w którym automatycznie kwestionuję nawet największe autorytety. Ale najpierw - dokładnie sprawdzam czego mogę się od nich nauczyć. Czy ich sposoby działają u mnie? Czy dzięki jakiemuś nawykowi robię lepszą muzykę, albo lepsze zdjęcia? Po prostu korzystam. To nie ma nic wspólnego z poprawnością, nieszablonowością itp. Sprawdzam tylko czy obraz działa. Co mogę zrobić, żeby działał mocniej? Szukam sposobów, żeby sobie pomóc, bo wymagania odbiorców są dziś bardzo wysokie, a wszelkie taryfy ulgowe tylko mi szkodzą.

P.S. Dlaczego w ogóle tyle o kompozycji? Oczywiście jest parę innych istotnych czynników - i w muzyce i w obrazie. Ale tak się składa, że ludzie niechętnie do nich sięgają, jeżeli nie przyciągnie ich kompozycja. Nie zaczniesz się zachwycać grą bębniarza jeżeli piosenka będzie nudna. John Bohnam nie byłby rozpoznawalny na całym świecie, gdyby Page z Plantem nie napisali "Whole Lotta Love" (nie wdając się w kontrowersje nt. autorstwa) czy "Stairway To Heaven".

Post był edytowany 2011-02-03 11:46:54



Simple Money Planner
Awatar jarek
jarek

Jurek napisał
Jako że zawodowo zajmuję się muzyką - analogia wygląda tutaj tak, że jeżeli muzyka nie działa po cichu, to nikt sobie nie robi nadziei, że głośniej będzie lepiej. A przede wszystkim nikt nie będzie chciał zrobić głośniej. Każdy producent odsłuchuje materiał w różnych niekorzystnych warunkach, żeby sobie pomóc.

No to jest dopiero turbo debilizm.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar peludito
peludito

Jurek napisał(a):
Możesz wyjaśnić dlaczego uważasz to za idiotyzm?

Ano już Ci wyjaśniam. Mianowicie dlatego, że dobre zdjęcie to w moim odczuciu nie tylko kompozycja. To detal, gra ostrości, emocje na twarzach, rysunek obiektywu, jakość itd. Owszem, kompozycja jest ważna, ale nie jest jedynym wyznacznikiem "dobroci" zdjęcia. To wszystko oczywiście zależy od tego, jak kto odbiera sztukę - czy to będzie muzyka, czy fotografia. Jeden (jak Henry) szuka kompozycji nowatorskiej, ale zarazem zgodnej z prawidłami, drugi lubi tylko makro albo tylko bluesa, choćby nawet zdjęcia/utwory najbardziej oczywiste i oklepane kompozycyjnie. Dla trzeciego ważny jest niuans. Podejście pod tytułem "jak coś dobrze wygląda na miniaturce, to jest godne uwagi" albo "jak coś dobrze brzmi przyspieszone x razy to jest godne uwagi" ogranicza i zamyka na zdjęcia/albumy, które wymykają się "klasycznym zasadom kompozycji". A mnie interesuje nie tylko to, co poprawne i szablonowe.
A poza tym nie bardzo rozumiem podejście "Ken Rockwell powiedział, na czym polega dobre zdjęcie i ja się z Nim zgadzam!". Może po prostu dla mnie nie jest zbyt wielkim autorytetem



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar Henry
Henry

peludito napisał(a):
Ja napiszę, z przyjemnością - to idiotyzm. Na tej samej zasadzie można stwierdzić, że każda muzyka, która przyspieszona 30x źle brzmi i nie sprawia przyjemności podczas słuchania jest źle skomponowana.


Bo tak jest. Ja bardzo często przesłuchując muzykę na cd playerze korzystam z szybkiego przewijania - teraz jest tyle muzyki smęcącej od początku do końca że łatwo to wyłapać. Oczywiście nie da się tego zastosować do poezji śpiewanej ;-)
Teraz są dostępne miliony zdjęć - to że jakieś zdjecie "coś mówi" to mało - takich też są tysiace. Jeśli mam oglądać zdjecia źle skomponowane ale "coś mówiące" to wolę oglądać swoje ;-)

Awatar Jurek
Jurek

peludito napisał(a):
Na tej samej zasadzie można stwierdzić, że każda muzyka, która przyspieszona 30x źle brzmi i nie sprawia przyjemności podczas słuchania jest źle skomponowana.


Jako że zawodowo zajmuję się muzyką - analogia wygląda tutaj tak, że jeżeli muzyka nie działa po cichu, to nikt sobie nie robi nadziei, że głośniej będzie lepiej. A przede wszystkim nikt nie będzie chciał zrobić głośniej. Każdy producent odsłuchuje materiał w różnych niekorzystnych warunkach, żeby sobie pomóc. Mi podejście z miniaturką pomogło. Malarze odwracają swoje obrazy do góry nogami, żeby ocenić kompozycję. Ci, którzy robią w wielkim formacie chwalą sobie brak pryzmatu i możliwość oceny kompozycji odwróconej. W małym obrazku nie ma takiej możliwości - więc żeby ocenić kompozycję można spojrzeć na nią z daleka, albo np. rozogniskować jeszcze w czasie kadrowania. Możesz wyjaśnić dlaczego uważasz to za idiotyzm? I poprzeć przykładami?



Simple Money Planner
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.