Awatar Irwin0

Fotografia barwna tylko w słoneczne dni?

Irwin0 41

Rozszerzając swoją wiedzę w zakresie fotografii trafiłem na książkę "Fotografia barwna" (taka z pudełkami ORWO na okładce) i znalazłem tam zapis że fotografii barwnej nie powinno się wykonywać w pochmurne dni.
Co o tym sądzicie? Czy twierdzenie to przez lata straciło na aktualności? Jakie macie doświadczenia w tym temacie?

Odpowiedzi 41

Awatar DAAD
DAAD

Ol chyba nie, technikolor polegał na filmowaniu kamerą na trzech taśmach filmowych uczulonych na trzy podstawowe kolory. Później zgrywano na jedną z odpowiednią korekcją barwną.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar peludito
peludito

Właśnie, kiedyś zastanawiałem się, na czym polega kolorowanie filmów, np. taki Technicolor. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że panowie technicy na każdą sekundę obrazu kolorują ręcznie 25 klatek super detalicznego filmu 35mm. Czy to nie jest czasami tak, że każdy odcień szarości ma swój dokładny odpowiednik w kolorze? Wtedy należałoby tylko zrobić wzorzec dla konkretnego materiału b&w... Czy źle kombinuję?



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar czarek
czarek

Jester napisał(a):

Tylko że czarno-białym filmem nie zrobię kolorowych zdjęć.


Oczywiście, że zrobisz.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Jester
Jester

noritsu-koki napisał(a):

To się fachowo nazywa czarno-białe.


Tylko że czarno-białym filmem nie zrobię kolorowych zdjęć. A ja widziałem kiedyś w internecie kolorowe i z chmurami. To jak oni je robią? Kolorują pędzelkiem?

J

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Jester napisał(a):
To jestem ciekaw jakie materiały poleca autor do robienia kolorowych zdjęć w pochmurną pogodę? Niebarwne?
J


To się fachowo nazywa czarno-białe.

peludito napisał(a):
Ja najbardziej lubię postrzeganie kolorów na kacu. Wszystko jest tak cholernie intensywne, że oszaleć można. Pewnie też tak macie?


Mi wtedy przeszkadza, że kot sąsiadów z góry tak głośno tupie.

Post był edytowany 2011-01-23 01:25:08



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Jester
Jester

Irwin0 napisał(a):

Tak czy inaczej autor książki odradza robienie zdjęć przy pochmurnej pogodzie przy zastosowaniu materiałów barwnych.

Cyt.:' Stanowczo odradzamy natomiast używanie do zdjęć przy pogodzie pochmurnej materiałów barwnych. Światło ma wówczas zbyt wysoką temperaturę barwową, co powoduje nieprzyjemne zniekształcenia barwne, polegające na przygaszeniu i zaniebieszczeniu wszystkich barw ciepłych.'


To jestem ciekaw jakie materiały poleca autor do robienia kolorowych zdjęć w pochmurną pogodę? Niebarwne?

J

Awatar janus
janus

W takim razie przyznam się, że w czasach mojej odległej młodości ulubiłem sobie zagospodarować noc dynamicznym pijaństwem, by koniec końców łagodnie przywitać poranek lekkim już tylko pyfkiem, zakąszonym papierosem marki "Mocne". Ach, jakże fioletową, jakże intensywnie białą, żółtą oraz zieloną jawiła się wówczas rzeczywistość...

Awatar rudolf
rudolf

peludito napisał(a):
Ja najbardziej lubię postrzeganie kolorów na kacu. Wszystko jest tak cholernie intensywne, że oszaleć można. Pewnie też tak macie?
(...)


Ło matko, a ja myślałem, że jestem upośledzony, bo nikt ze znajomych się do tego nie przyznawał!
Jak na Zawsze Kwadracie o tym napisałem, to świat skomentował to chmurnym milczeniem

Pzdr,
Rudolf



marcinszymczak.com
Awatar Irwin0
Irwin0

Jester napisał(a):
Irwin0 napisał(a):
Mogę się mylić (jak wrócę do domu to zacytuję dokładnie). Autor miał na myśli zbyt małą rozpiętość tonalną barwnych negatywów do robienia udanych zdjęć przy pochmurnym niebie.



To w pochmurny dzień jest bardziej kolorowo, niż w słoneczny? I trzeba używać specjalnych filmów o większej rozpiętości tonalnej?
Sprawdź to jeszcze raz, bo to jedna z większych bzdur, jakie słyszałem o fotografii (a konkurencja jest ostra )

J


Trochę namieszałem. Tak jest jak się czyta, nie robi notatek a później pisze z pamięci. Tak czy inaczej autor książki odradza robienie zdjęć przy pochmurnej pogodzie przy zastosowaniu materiałów barwnych.

Cyt.:" Stanowczo odradzamy natomiast używanie do zdjęć przy pogodzie pochmurnej materiałów barwnych. Światło ma wówczas zbyt wysoką temperaturę barwową, co powoduje nieprzyjemne zniekształcenia barwne, polegające na przygaszeniu i zaniebieszczeniu wszystkich barw ciepłych."

Książka jest z 1988r. Czy od tego czasu negatywy kolorowe zmieniły się na tyle, żeby to twierdzenie straciło na aktualności?

Awatar Jester
Jester

Irwin0 napisał(a):
Mogę się mylić (jak wrócę do domu to zacytuję dokładnie). Autor miał na myśli zbyt małą rozpiętość tonalną barwnych negatywów do robienia udanych zdjęć przy pochmurnym niebie.



To w pochmurny dzień jest bardziej kolorowo, niż w słoneczny? I trzeba używać specjalnych filmów o większej rozpiętości tonalnej?
Sprawdź to jeszcze raz, bo to jedna z większych bzdur, jakie słyszałem o fotografii (a konkurencja jest ostra )

J

Awatar peludito
peludito

Ja najbardziej lubię postrzeganie kolorów na kacu. Wszystko jest tak cholernie intensywne, że oszaleć można. Pewnie też tak macie?
Za młodzieńczych czasów natomiast dałem się jak idiota namówić na pół kubeczka wywaru z bielunia dziędzierzawy. Nie powtórzyłbym tego przenigdy, ale... W wyniku atropiny przez dwa dni widziałem (poza wieloma innymi ciekawymi rzeczami) świat składający się z barwnych plam. Założyłem stare jak świat ubrania i pomyślałem "oszzz... nawet nie wiedziałem, że mam takie piękne, kolorowe, ultraczyste i nowe łaszki!". Alllle to było... Do dziś mam bliznę na brodzie.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar taeda
taeda

Ale ten Mojżesz świetny jest !!!!!!!!!!!!!!!!!!
PS. kolor morza na tej samej szerokści geogr. zależy od składu planktonu i od podłoża.
U nas są jeziora o białawej wodzie (taki kredowy seledynek) a tuz obok normalna woda
taka......zielonkawo niebieska.
Wisła natomiast ma kolor brązowy od brunatnic jakie w niej żyją........
I....jednak.........to jest widoczne najlepiej na zdjęciacj letnich a pełnym słońcu.....

Awatar flonidan
flonidan

Pewnie na orwo takie fotografie w pochmurne dni były ryzykowne ale przy materiałach fuji czy kodaka to bzdura na resorach.

Awatar orwo
orwo

rbit9n napisał(a):
bo gorycze też są żółte.


a goryczaki żółciowe widocznie są różowe, pewnie dla zmyłki

Awatar rbit9n
rbit9n

są tez tacy, którzy zażywają glikozydy nasercowe. leki te, oprócz zbawiennego wpływu na serce, mają ten brzydki nawyk, że kumulują się w soczewce oka, przez co pacjent, widzi świat w odcieniach żółci. i goryczy, bo gorycze też są żółte.

Awatar Marian
Marian

postrzeganie świata w kolorach zależy w dużym stopniu od obserwatora, ludzie często mają tendencje do ulegania presji otoczenia, edukacja uczy człowieka patrzeć i postrzegać. wpaja wzorce. nazwy. zielony - biebieski. zanim się rozpiszę link do autora, który 200 lat temu podjął trud dociekania natury widzenia kolorówfarbenlehre



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar orwo
orwo

hobbes napisał(a):
weesee napisał(a):
..i możemy sobie sterować kontrastem.


ale Morzem Czerwonym, Białym czy Żółtym już nie!


do tego trzeba mieć na imię Mojżesz:


Awatar hobbes
hobbes

rbit9n napisał(a):
Dominik napisał:

ale Morzem Czerwonym, Białym czy Żółtym już nie!

ale Morzem Czarnym.


co Wy mi tu za Darrrdanele opowiadacie Alfredzie.. gdzie macie kitelek?!

Awatar rbit9n
rbit9n

Dominik napisał:

ale Morzem Czerwonym, Białym czy Żółtym już nie!

ale Morzem Czarnym.

Awatar hobbes
hobbes

weesee napisał(a):
..i możemy sobie sterować kontrastem.


ale Morzem Czerwonym, Białym czy Żółtym już nie!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.