zrobiłem w domu 3 zdjęcia, zajęło mi to 2 godziny... chwilowo szitki schną mi za plecami, a ja się zastanawiam czy to już choroba czy to to tylko takie ten... heh
marian napisał(a): bałem się że chodzi o mnie. seju - si ju lejter. obiecuję się poprawić. zwiększę selekcję. pomyśle nie tylko o mojej przyjemności, ale io was
Spoko Marianie. Moje wystąpienia to, tylko żartobliwe prowokacje. Trochę zieje nudą, więc...
DAAD napisał(a): Panowie, obrazy na galerii są odbiciem naszej duszy i umysłu. Wiadomo też, że każdy to coś ma innego. Fotografia nie musi być ani mądra, ani ostra, ani też nieść ze sobą przesłania, by być fotografią dobrą. Dobrą w tym znaczeniu i tylko w tym, że chociaż jeden z uczestników ją zauważy
sej napisał(a): To które nimi są ? Kto je tworzy ? Ufoludki...?
Tworzą je wszyscy, którym jest to potrzebne do oddychania. Reszta to dzisiaj już jest albo moda, albo marketing, albo zwykłe ludzkie szczęście. Fotografia jest sztuką materialną tylko w zakresie obrazu na dowolnym nośniku. Resztę budują: mody, trendy, zapotrzebowania, polityka i inne takie pieprzoty. Bo fotografii najważniejsze jest to co w naszej pamięci pozostaje po jej obejrzeniu. Oczywiście jest to tylko moje ułomne zdanie, wiecznego fotoamatora "Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Roland Barthes w książce o fotografii prezentuje reprodukcję jakiejś uliczki. Zdjęcie jakich miliony. I komentuje: takie zdjęcie jest dobre nie wtedy, kiedy po zobaczeniu go pragniesz to miejsce odwiedzić. Jest dobre, kiedy tam pragniesz zamieszkać. Punctum.
To skrajny subiektywizm, bo nasze pragnienia w tym względzie są różne. Oto moje punctum: I jak tu rozsądzić o wartości, resp. ważności fotografii? Pieniądz to żadne kryterium.
DAAD napisał(a): Panowie, obrazy na galerii są odbiciem naszej duszy i umysłu. Wiadomo też, że każdy to coś ma innego. Fotografia nie musi być ani mądra, ani ostra, ani też nieść ze sobą przesłania, by być fotografią dobrą. Dobrą w tym znaczeniu i tylko w tym, że chociaż jeden z uczestników ją zauważy
Ale są fotografie dobre. Niektóre mają ustaloną wartość w pieniądzu. To które nimi są ? Kto je tworzy ? Ufoludki...? Ufoludki znają tylko kryteria ich wyboru, z masy na wysypisku ?
implicite napisał(a): Kryteria można wyznaczać sobie, a nie innym. Od dawna walczę z tą tyrańską częścią mojej natury, która najchętniej narzuciłaby innym moją rację, jedyną słuszną.
Panowie, obrazy na galerii są odbiciem naszej duszy i umysłu. Wiadomo też, że każdy to coś ma innego. Fotografia nie musi być ani mądra, ani ostra, ani też nieść ze sobą przesłania, by być fotografią dobrą. Dobrą w tym znaczeniu i tylko w tym, że chociaż jeden z uczestników ją zauważy
"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Kryteria można wyznaczać sobie, a nie innym. Od dawna walczę z tą tyrańską częścią mojej natury, która najchętniej narzuciłaby innym moją rację, jedyną słuszną.
Masz dużo racji Jacku. Jednak w każdej zabawie funkcjonują kryteria. Nie wiem tylko jak je sobie wyznaczyć w tym wiadomym przypadku. Myślę, że muszę sobie odpuścić na jakiś czas.
Andrzeju, nie mogę się z Tobą zgodzić. Są galerie, które cenie i do których zaglądam z przyjemnością. Niektórym jednak chodzi jedynie o zabawę w fotografię. Oni również mają prawo do własnych galerii. Nawet, jeżeli je zapełniają śmieciami.
Wcale mnie to nie dziwi. Dzięki pracy z namysłem, otrzymujesz w miarę dobre efekty. Kilobajty Twoich prac w galerii nie są tu balastem. Zastanawiam się przy tej okazji, nad galerią. Zastanawiam się, kiedy narastający balast, doprowadzi galerię do przepukliny.