Przekopałem archiwa AT w poszukiwaniu cudzych doświadczeń
w kwestii wołania tego negatywu.
ATu - pustynia. Pete kiedyś w Pyro ugotował dwie klatki.
Spisałem Jego doświadczenia - na zaś potem.
Dedykowane zupy to: RLC i ATP spur. Nie wiem nawet gdzie
je kupić. Pytam więc nieśmiało, o doświadczenia naszych galerników
z innymi popularnymi i dostępnymi; jednym kliknięciem najlepiej-wywojkami.
Zakupiłem pochopnie kilkanaście rolek 120-ki. Leżą w lodówce i proszą
o wycieczkę na śnieżne plenery.