"Dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju" (Łk 1, 78-80)
"Dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju" (Łk 1, 78-80)
"Dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju" (Łk 1, 78-80)
Lennon a Górecki ? Ten pierwszy zachwiał, a potem zmienił kierunek światowej kultury muzycznej. Ten drugi wpisuje się w niszową dziedzinę, i na zawsze w niszy pozostanie. Żadnych punktów stycznych miedzy nimi. Gdzieś w innym miejscu na AT, czytałem o kiczowatym impresjonizmie, choć ten zmienił postrzeganie świata na wieki. Warto się zawsze zastanowić, nad doborem porównań i ocen.
Dobra, a kto ich porównuje ? Lennon ma swoje zasługi i dobrze. Nie lubię w zasadzie tak zwanych świętych krów, czyli każde krytyczne ( nie prostackie ) zdanie o kilku ważnych ludziach czy ideach od razu sprowadza mnie do kąta. To tak jak nie lubić WOŚP, jak to nie lubisz ? Co z ciebie za człowiek, no ręce opadają. No niech opadają, nie lubię i co ?
Post był edytowany 2010-12-08 22:56:55
"Dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju" (Łk 1, 78-80)
Przepraszam, ale nie kumam. Mam lubić beatelsow ? Czasem trawie, ale tylko czasem. Lennona tez okazjonalnie, ale bez entuzjazmu. Wpływ a i owszem miał i chwała mu za to. Wpływ miał rownież Rotten, ale budulki nikt nie kropnal. Przechlapane. Cała rzesza artystów miała i ma wpływ . Osobiście ufam innym ' bogom' . Pamietam jak koleżanka w liceum rok w żałobie po 8 grudnia chodziła. To były czasy. Czuje się jak C 14
"Dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju" (Łk 1, 78-80)