Awatar lulu1983

Fotografowanie PSIX / Kiev 60 zimą

lulu1983 37

Witam szanowne koleżanki i kolegów. To mój pierwszy posta na tym forum.
Ostatnio stałem się posiadaczem P Sixa, który niestety musi iść do regulacji. I tak się właśnie zastanawiam czy poczekać z tym do wiosny, czy oddać go teraz. Jak w ogóle te aparaty zachowują się zimą - powiedzmy do -10 st C. Słyszałem że nie bardzo i że można sobie czasy rozregulować w takich temperaturach? Z drugiej strony może są jakieś smary, które umożliwiają pracę w zimie? Spotyka się przecież w galeriach zimowe zdjęcia z psixa. Opiszcie proszę wasze doświadczenia w tej materii

Odpowiedzi 37

Awatar darioosh
darioosh

lulu1983 napisał(a):
.
Ostatnio stałem się posiadaczem P Sixa, Jak w ogóle te aparaty zachowują się zimą - powiedzmy do -10 st C. Słyszałem że nie bardzo i że można sobie czasy rozregulować w takich temperaturach?

Witaj
Miałem kiedyś dwa Psixy. Z żadnym nie miałem kłopotów. Jeden miał wygląd jakbym go wyciągnał ze złomowiska, ale chodził bez zarzutu. Może faktycznie miałem szczęście i trafiłem na dobre egzemplarze.
Jeśli chodzi o warunki zimowe. Kiedyś w Bieszczadach w lutym niosłem je w plecaku, owinięte w polarową kurtkę. Wyjmowałem tylko do zdjątek. Wyszły OK. Początkowo chciałem nieść samo body po kurtką, a dokręcać obiektywy w razie potrzeby. Zrezygnowałem z tego bo wiało i było zimno jak cholera, a z body na pasku nie można było dosunąć zamka kurtki. Temperatura wtedy wynosiła około -10 - na połoninie Wetelińskiej.
Czyli do -10 pracują dobrze. Przynajmniej u mnie tak było.

Awatar Wolf
Wolf

Zeskanuję w wolnej chwili, to się pochwalę (nie będzie łatwo, bo to slajdy 6x6, więc sam tego nie zrobię). Ale poza ewidentnie pamiątkowymi zdjęciami, które nie są do pokazywania, to nie spodziewaj się czegoś porywającego. Tak jak mówiłem - kupa śniegu i lodu. Pracowałem tam przez sześć miesięcy w charakterze stolarza, elektryka i Bóg wie, kogo jeszcze... Długa historia.

Awatar Yoonson
Yoonson

niestety i K60 i K80, 88 i PSix są to konstrukcje dość awaryjne, i to z powodu zarówno konstrukcyjnych jak i technologicznych.
zawsze mnie zastanawia, kiedy forowicze tu i tam wychwalają pod niebiosa niebezpiecznie ortopedyczne kowadła
dziwi mnie to tym bardziej, że na rynku wtórnym jest dostęp do różnych modeli takich marek jak choćby Mamiya.
jak się porządnie zastanowić - to inwestowanie w demoludowy sprzęt MF nie znajduje żadnego logicznego uzasadnienia - poza twierdzeniami typu "klimat", "sentyment", "ładny bokeh".
oczywiście - też przeszedłem etap Kievów i PSixów - na szczęście szybko uświadomiłem sobie istnienie dobrych i niezawodnych technicznie modeli.
o!

Awatar Wolf
Wolf

noritsu-koki napisał(a):


Tak, jeszcze mógłbyś pokazać zdjęcia z pobytu


A co, nie wierzysz mi? Może bym się i pochwalił, choć w zasadzie to tylko śnieg i lód, ale ponieważ chcesz mnie sprawdzić, więc nic z tego.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Wolf napisał(a):Byłem z tym aparatem przez sześć długich miesięcy w brytyjskiej stacji badawczej, na Antarktydzie i nie tylko nigdy mnie nie zawiódł, ale wciąż wygląda, jak w dniu, w którym opuścił fabrykę. A temperatura 40 stopni poniżej zera, to była normalka. Cóś jeszcze?


Tak, jeszcze mógłbyś pokazać zdjęcia z pobytu

Wolf napisał(a):ale mogę podpowiedzieć, że Pentacon Six jest ogólnie rzecz biorąc przereklamowanym, przestarzałym i nieudanym złomem, który nawala nie tylko w niskich temperaturach, ale w dowolnie (losowo) wybranym momencie, ze szczególnym wskazaniem na te momenty, w których najbardziej na niego liczymy.


Identyko opinie czytałem w internecie o Kievach, one też się ludziom psują. Zdaje się, że wszystko zależy od egzemplarza.

Post był edytowany 2010-10-28 20:27:11



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Wolf
Wolf

Nie wiem, co dokładnie miał na myśli kolega Adam Soczewka, mówiąc, że "Kijev ma migawkę z roletek", ale mogę podpowiedzieć, że Pentacon Six jest ogólnie rzecz biorąc przereklamowanym, przestarzałym i nieudanym złomem, który nawala nie tylko w niskich temperaturach, ale w dowolnie (losowo) wybranym momencie, ze szczególnym wskazaniem na te momenty, w których najbardziej na niego liczymy.
Co do Kijeva 60, uważam, że jest to jeden z najdziwniejszych przykładów na to, że technika radziecka często bywa nie tylko kopią konstrukcji zachodnich, ale znacznie je przewyższa. Mojej sześćdziesiątki używam w najbardziej ekstremalnych warunkach, jakie można sobie wyobrazić. Byłem z tym aparatem przez sześć długich miesięcy w brytyjskiej stacji badawczej, na Antarktydzie i nie tylko nigdy mnie nie zawiódł, ale wciąż wygląda, jak w dniu, w którym opuścił fabrykę. A temperatura 40 stopni poniżej zera, to była normalka. Cóś jeszcze?

Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

Bessa R - fajny aparat, bawiłem się nim.. :-)

Jeśli szukasz 35/2 budżetowej, ale dobrej, to też Jupitery są na Allegro, max 120zł i masz fajne szkło.



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar DAAD
DAAD

Wiem, niedawno kupiłem dwie pięćdziesiątki, jedną światło 2 i drugą 3,5 taki wysuwany archaiczny. Chcę się pobawić Bessą R. Myślę też o jakiejś 35. Pożyjemy zobaczymy



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

DAAD: ale one bywają na Allegro, ceny nie są wygórowane..



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar DAAD
DAAD

SQ6GIT napisał(a):
No, szkło zostawię sobie


O i już Cię nie lubię :p



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

DAAD napisał(a):
SQ6GIT napisał(a):
Szkoda, bo fajne szkło mam do niej (JUpiter 50/1.5)

Chętnie odkupię obiektyw jeżeli ma gwint mocujący M39

No, szkło zostawię sobie, bo jest super i nie uległo zepsuciu, natomiast body - cóż, najwyżej pozostanie mi kiedyś zapolować na nie w przyszłości... ;-)



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar DAAD
DAAD

SQ6GIT napisał(a):
Szkoda, bo fajne szkło mam do niej (JUpiter 50/1.5)

Chętnie odkupię obiektyw jeżeli ma gwint mocujący M39



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

gotkot napisał(a):
A jak się ma sprawa w przypadku aparatu Zkorka C i Werry? W każdym razie Werry V albo Mattic?


pożyczyłem koleżance Zorkę 4k i niestety wpadła na pomysł zdjęć przy -25stC. Efektem jest, że się zacięła Zorka i tyle z niej mam pożytku... :-(
Szkoda, bo fajne szkło mam do niej (JUpiter 50/1.5)



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar gotkot
gotkot

A jak się ma sprawa w przypadku aparatu Zkorka C i Werry? W każdym razie Werry V albo Mattic?



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

hobbes napisał(a):
Jak każdy system mechaniczno-elektryczno-elektroniczny w zimie - krótka ekspozycja na zimno..chronic przed deszczem, mrozem.. Tzn, nie łazisz jak w lecie z dyndającym na szyi czy ramieniu.. nie powinno być problemu


Problem niestety jest, Ma szmacianą migawkę która zamarza już na -1 a co za tym idzie nie domyka się i zaświetla przestrzeń łączącą klatki a jeszcze w niższych temperaturach w ogóle nie domyka się i potrafi zaciąć w połowie tak że naświetla się cała klatka i kolejna. Niestety z przykrością stwierdzam że słabo się nim pracuje zimą. Bez rękawiczek nie polecam i zawsze pod kurtką tak by trzymał najmniej 5 stopni
Z Kievem jest troszkę lepiej bo ma migawkę z roletek i problem nie występuje!

Post był edytowany 2010-10-27 16:08:29

Awatar hobbes
hobbes

Jak każdy system mechaniczno-elektryczno-elektroniczny w zimie - krótka ekspozycja na zimno..chronic przed deszczem, mrozem.. Tzn, nie łazisz jak w lecie z dyndającym na szyi czy ramieniu.. nie powinno być problemu

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.